Kończy dziś 88 lat. Nie wstydził się odebrać statuetki dla najgorszego reżysera
Paul Verhoeven to jeden z najbardziej charakterystycznych reżyserów, który przewinął się przez Hollywood. Swoimi filmami prowokował widownię. Na koncie ma kilka wielkich klasyków na czele z futurystycznym "Robcopem" i "Nagim instynkt". Dziś słynny twórca z Holandii kończy 88 lat.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Paul Verhoeven to holenderski reżyser, który zaistniał w Hollywood.
- Słynny twórca nakręcił kultowe filmy lat 90. Jego styl wzbudzał jednak sporo kontrowersji.
- Verhoeven miał nominację do Oscara, ale i zdobył Złotą Malinę. Nie wstydził się jej odebrać.
Paul Verhoeven kultowym reżyserem. Jak wyglądały jego początki kariery?
Paul Verhoeven to pochodzący z Holandii reżyser i scenarzysta. Urodził się 18 lipca 1938 roku w Amsterdamie, kilka lat później zamieszkał z rodziną w Hadze. Oprócz zdobycia dyplomu holenderskiej filmówki ukończył studia doktoranckie z matematyki oraz fizyki. W późniejszych latach wykorzystywał swój analityczny umysł do pracy przy filmach. Po studiach wstąpił do lokalnej marynarki wojennej, a dopiero po odbytej służbie zajął się pracą filmowca na pełen etat. Zaczynał od krótkich metraży, a pierwszą większą produkcją był holenderski serial "Floris". Dzięki niemu zdobył uznanie w kraju. Jego kolejnym ważnym dziełem był znakomicie przyjęty film "Tureckie owoce" z 1973 roku. Dostał za niego nominację do Oscara w kategorii najlepszy obraz nieanglojęzyczny.
Jak dobrze pamiętasz filmy z lat 90.? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.
Quiz: Te kultowe filmy lat 90. uwielbiali Polacy. Sprawdź, jak dobrze je pamiętasz
Verhoeven podbija amerykańską ziemię. Które kultowe filmy nakręcił?
Na podbój Stanów Zjednoczonych Holender musiał poczekać jeszcze kilka lat. Po drodze nakręcił równie dobrze przyjęty dramat "Żołnierz Orański". W 1985 roku zrobił pierwszy film w USA. Finansowana przez Orion Pictures historyczna produkcja "Ciało i krew" z Rutgerem Hauerem poniosła jednak klęskę w kinach, mimo dobrych ocen od krytyków. To ostatecznie przesądziło o przeprowadzce reżysera do USA. Chciał on bowiem lepiej poznać widza, dla którego zaczął kręcić filmy. Dzięki temu już dwa lata później twórca dał światu jeden z najbardziej kultowych hitów science fiction - "Robocopa" - opowiadającego o krwiożerczym kapitalizmie, bezprawiu i upadku zasad w Stanach Zjednoczonych. Film stał się hitem, a już w latach 90. Verhoeven nakręcił:
- "Pamięć absolutną" (1990)
- "Nagi Instynkt" (1992)
- "Showgirls"
- "Żołnierzy kosmosu" (1997)
- "Człowiek widmo" (2000).
Verhoeven swoimi filmami budził sporo kontrowersji. Głównie z powodu bezpośrednich, a nawet prowokacyjnych środków, jakie stosował. Nie stronił od przemocy i nagości. Jego filmy często były też satyrą na współczesny świat, zwłaszcza na to, co widział w Stanach Zjednoczonych. Film "Showgirls" promowany był hasłem "Najbardziej kontrowersyjny film roku już tu jest".
Dostał nominację do Oscara i Złotą Malinę
Mimo wielu kontrowersji Verhoeven za swoją pracę był kilkakrotnie doceniany ważnymi nominacjami i nagrodami. Poza nominacją do Oscara miał też na koncie: dwie nominacje do BAFTA, Cezara, Emmy, dwie nominacje do Europejskiej Nagrody Filmowej i Złoty Glob. Z drugiej strony film "Showgirls" okazał się całkowitą katastrofą. Łącznie otrzymał 7 Złotych Malin, a Holender dostał jedną za najgorszą reżyserię. Twórca - w przeciwieństwie do większości aktorów i filmowców - zdecydował się odebrać statuetkę osobiście. Był tym samym pierwszym nominowanym w historii, który uczestniczył w gali Złotych Malin.
Top 10 Netflixa wszech czasów. Te filmy oglądały miliony na całym świecie
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Filmweb/IMDb