Jude Law zagrał Putina. Teraz mówi o konsekwencjach
Jude Law zaskoczył swoich fanów. Brytyjski aktor znany między innymi z kultowego filmu "Holiday", zgrał rosyjskiego prezydenta Władimira Putina. Teraz gwiazdor dwukrotnie nominowany do Oscara opowiedział o konsekwencjach przyjęcia roli.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jakim filmie Jude Law wcieli się w rosyjskiego prezydenta.
- Co o kontrowersyjnej roli mówi brytyjski aktor.
- Kiedy film o Władimirze Putinie trafi do kin.
Brytyjski gwiazdor zagra kontrowersyjną postać
Tego nie spodziewali się nawet najwięksi fani Jude Law. Brytyjski aktor, który podbił serca widzów rolami w "Holiday", "Młodym papieżu", "Fantastycznych zwierzętach: Tajemnicach Dumbledore’a", "Utalentowanym panu Ripley" czy "Wzgórzu nadziei", podjął się zagrania jednej z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych postaci na współczesnej scenie polityki międzynarodowej. Gwiazdor dwukrotnie nominowany do Oscara wcieli się w postać rosyjskiego prezydenta Władimira Putina. Law zagra w filmie francuskiego reżysera Oliviera Assayasa, znanego z takich produkcji jak "Sils Maria" czy "Personal Shopper". Kontrowersyjne dzieło, będące ekranizacją powieści "Mag z Kremla" autorstwa Giuliano da Empoliego, może wywołać ogromne emocje wśród widzów.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o amerykańskie filmy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka
"The Wizard of Kremlin” w reżyserii Oliviera Assayasa przedstawia fikcyjną historię rosyjskiego filmowca Wadima Baranowa, który zostaje doradcą Władimira Putina w drodze do przejęcia władzy. W rolę prezydenta Rosji wcielił się Jude Law. Baranow to postać fikcyjna, inspirowana jednak realną osobą – Władisławem Surkowem, doradcą Kremla, który dostrzegł, że polityk potrzebuje otaczać się odpowiednio wykreowanym mitem. Produkcja miała premierę na Festiwalu Filmowym w Wenecji i została nagrodzona 10-minutową owacją na stojąco. Widzowie na całym świecie będą mogli docenić jej potencjał w styczniu 2026 roku - to wtedy "The Wizard of Kremlin" trafi do kin.
Jude Law odnosi się do kontrowersji związanych z rolą
Podczas konferencji prasowej brytyjski aktor odniósł się do swojego udziału w filmie. – Mam nadzieję, że to nie jest naiwne, ale nie, nie obawiam się konsekwencji. Czułem się pewnie, będąc w rękach Oliviera i z tym scenariuszem, bo wiedziałem, że ta historia zostanie opowiedziana inteligentnie, z niuansami i rozwagą – mówił. Dodał również, że on i pozostali filmowcy: – Nie szukali kontrowersji dla samej kontrowersji - Law podkreślił, że Władimir Putin jest "postacią w szerszej historii” i że twórcy nie zamierzali "definiować kogokolwiek”.
W filmie Jude Law został ucharakteryzowany tak, by przypominać rosyjskiego prezydenta, choć, jak sam przyznał, celem nie była zwykła imitacja. Aktor nie posługiwał się rosyjskim akcentem. – Assayas nie chciał, żebym chował się za maską charakteryzacji – tłumaczył na konferencji Law. Podkreślił jednak, że pracował z wyjątkowym zespołem od charakteryzacji i fryzur. – Mieliśmy wiele materiałów z tamtego okresu życia Putina i staraliśmy się odnaleźć na mojej twarzy pewną znajomość rysów. Niesamowite, co potrafi zrobić świetna peruka! – dodał.
Największym wyzwaniem, jak zdradził aktor, było oddanie postaci, o której wciąż wiadomo stosunkowo niewiele. – Trudność polegała na tym, że publiczne oblicze, które znamy, zdradza bardzo, bardzo niewiele. Jako aktor często miałem konflikt z Olivierem, który chciał, żebym jako postać w scenie ukazywał tę czy inną emocję albo motywował sytuację – wyznał Law, zaznaczając, że wcześniej miał ograniczoną wiedzę o rosyjskim przywódcy. Jak dodał z uśmiechem: – Nauczyłem się judo, więc z tego wyniosłem coś pozytywnego dla siebie.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Plotek