`

Była żoną ikony kina PRL. Przez lata walczyła o jego życie

3 min. czytania
11.01.2026 14:06
Obserwuj nas na Google

Małgorzata Lorentowicz, czyli niezapomniana babcia Wolańska z serii filmów "Kogel-mogel", prywatnie przez wiele lat tworzyła związek z aktorem Tadeuszem Janczarem. Choć początkowo układało im się całkiem dobrze, z czasem parę dotknęły poważne problemy. Aktorka nie ukrywała, że choroba męża zniszczyła ich małżeńskie szczęście. "Od tego czasu zaczęły się nasze kłopoty i walka. Walka o zdrowie, a właściwie życie Tadeusza." - wspominała. 

Małgorzata Lorentowicz
fot. Narodowe Atchiwum Cyfrowe

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jakich filmach i serialach wystąpiła Małgorzata Lorentowicz.
  • Kim był drugi mąż artystki.
  • Na co chorował Tadeusz Janczar.

Wielka dama polskiego kina

Małgorzata Lorentowicz po raz pierwszy wyszła za mąż jeszcze zanim dostała się na studia aktorskie. To właśnie jej wybranek, Lech Lorentowicz (późniejszy reżyser filmowy), miał złożyć jej papiery w szkole teatralnej krótko po zakończeniu II wojny światowej. Choć o miejsce w stołecznej PWST ubiegały się setki kandydatów, a ostatecznie na pierwszy rok przyjęto tylko 10 dziewcząt, 20-letnia wówczas Małgorzata bez problemu zdała egzaminy. Wykładowcy, ale i uznani artyści z branży bardzo szybko dostrzegli jej talent.Już na początku lat 50. debiutowała na scenie Teatru Polskiego w Szczecinie, potem rozpoczęła podbój warszawskich scen - można ją było podziwiać m.in. w Ateneum, a po przeprowadzce do Wrocławia, także w tamtejszym Teatrze Polskim. 

Rozwiąż test z polskich filmów. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?

Screen Filmpolski.pl
1/15 "Miś"

W międzyczasie Lorentowicz zaczęła pojawiać się w filmach. Od debiutu (naczelnikowa Wajszycowa w "Pod frygijską gwiazdą") grała zwykle role wielkich dam, pań z wyższych sfer. Widzowie zapamiętali ją m.in. jako generałową Dobicińską z "Nikodema Dyzmy", Radczynię z "Wesela", Luizę z "Cudzoziemki" czy babcię Wolańską z komedii "Kogel-mogel". Choć w karierze powodziło jej się znakomicie, tego samego nie mogła powiedzieć o swoim życiu prywatnym. Jeszcze w latach 50. rozwiodła się z mężem. Dość szybko spotkała jednak na swojej drodze kolejną miłość - aktora Tadeusza Janczara. Lorentowicz nie kryła, że zauroczyła się artystą od pierwszego wejrzenia... spoglądając na plakat filmowy z jego podobizną. Kiedy okazało się, że gwiazdor "Pokolenia" jest częścią zespołu Teatru Młodej Warszawy, do którego i ona miała szansę dołączyć, bez wahania porzuciła Wrocław i wróciła do stolicy. 

 

Przez lata wspierała męża w chorobie

Zaledwie dwa lata po pierwszym spotkaniu, para złożyła przysięgę małżeńską w Urzędzie Stanu Cywilnego na Pradze. Dla obojga było to już drugie małżeństwo (Janczar miał dodatkowo syna z pierwszego związku - Krzysztofa). Mimo skomplikowanej sytuacji, parze udało się stworzyć udany związek i przez kilka lat wieść szczęśliwe życie. Problemy niespodziewanie pojawiły się w 1963 roku. Zarówno żona, jak i przyjaciele, zaobserwowali wówczas znaczną zmianę w zachowaniu Janczara. Aktor, zwykle wesoły i towarzyski, nagle stał się zamyślony, smutny i małomówny. Izolował się od znajomych, skarżył na bezsenność. Lekarze wkrótce zdiagnozowali u niego cyklofrenię - chorobę afektywną dwubiegunową. Artysta, ze względu na dokuczające mu objawy, niemal zupełnie zniknął ze sceny. Ataki, trwające nawet długie miesiące, były przeplatane okresami względnego spokoju. Gdy choroba ustępowała, Janczar wracał do pracy i kontynuował dobrą passę, szybko zyskując miano jednego z najwybitniejszych aktorów polskiego kina.

Choroba nie dawała jednak o sobie zapomnieć. Mimo wsparcia żony, artysta aż czterokrotnie próbował odebrać sobie życie. Lorentowicz stała się więc nie tylko towarzyszką jego doli, ale i opiekunką - to właśnie jemu podporządkowała całą swoją codzienność. Tadeusz Janczar zmarł 31 października 1997 roku - do końca mając u boku ukochaną Małgorzatę. Artystka odeszła 8 lat później - 20 maja 2005 roku. 

Film Polski, Tadeusz Janczar
Fot.

Źródło: Radio ZET/Wikipedia/plejada.pl