`

8 błędów w kultowym „Misiu”. Te wpadki umknęły nawet największym fanom

3 min. czytania
22.08.2025 15:36
Obserwuj nas na Google

Wielu uważa tę produkcję za najlepszy i najzabawniejszy polski film wszech czasów. Nie oznacza to jednak wcale, że „Miś” Stanisława Barei jest produkcją, która uniknęła wpadek. Na przestrzeni dekad twórcom wytknięto kilka drobnych błędów. Ciekawe, czy zauważyliście choć jedną filmową wtopę.

"Miś"
fot. Materiały prasowe, IMDb
  • Choć „Miś” Stanisława Barei uznawany jest za filmowe arcydzieło, twórcy nie ustrzegli się pewnych wpadek.
  • Błędy wynikały głównie z nieuwagi montażystów, ale i ograniczeń budżetowych.
  • Sprawdź, czy zauważyłeś te drobne nieścisłości.

„Miś”. Polacy pokochali tę komedię

Prezes klubu sportowego „Tęcza”, Ryszard Ochódzki zwany Misiem, ma wyjechać do Londynu. Zostaje jednak zatrzymany, bo z jego paszportu wyrwano kilka kartek. Ochódzki podejrzewa żonę Irenę, która chciała uniemożliwić, a przynajmniej opóźnić jego wyjazd i dotrzeć do Londynu przed nim. Małżonkowie założyli bowiem przed laty konto w jednym z londyńskich banków. Odejście Ireny zmusiło ich do podzielenia posiadanych dóbr. Pieniędzmi zdeponowanymi za granicą żadne z nich nie chce się jednak dzielić z drugą stroną. Całą sumę zagarnie więc ten, kto pierwszy dotrze nad Tamizę. Ochódzki nie poddaje się jednak łatwo i usiłuje wszelkimi sposobami udaremnić plan małżonki, a jednocześnie zdobyć dla siebie inny paszport.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o kultowe filmy PRL. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Poznasz kultowy film z PRL po kadrze? Młodzież przegra na 4. Pytaniu

Film Polski
1/15 Z którego filmu pochodzi ten kadr?

Fabułę kultowego „Misia” Barei kojarzy dziś chyba niemal każdy Polak. Film debiutował w kinach w 1981 roku, zyskując ogromną popularność i zbierając pochwały zarówno od widzów, jak i krytyków. Publiczność doceniła przede wszystkim kreatywność twórców, którzy zdecydowali się ukazać wiele nonsensów codzienności przełomu lat 70. i 80. W filmie nie brakuje kpin z nierozgarniętych milicjantów, urzędniczych rytuałów, czy zachowań w jadłodajniach, gdzie talerze przyśrubowane są do blatu stolika.

Wszystko to, plus znakomity dobór obsady (w „Misiu” wystąpiły takie gwiazdy, jak: Stanisław Tym, Krzysztof Kowalewski, Jerzy Turek, Jerzy Bończak i Piotr Pręgowski) złożyło się na ogromny sukces komedii. Produkcja do dziś pozostaje jednym z najchętniej oglądanych filmów w dziejach polskiego kina.

 

Błędy w „Misiu”

Nawet najwięksi fani tego kultowego obrazu zapewne nie zwrócili jednak uwagi na drobne wpadki, jakie przydarzyły się twórcom. Te wynikały głównie z nieuwagi montażystów, ale i ograniczonego budżetu, który nie pozwalał na realizację kolejnych dubli. Oto kilka najczęściej wymienianych błędów:

  • Kiedy Stuwała podchodzi do budki telefonicznej, w jej szybie odbija się czerwone światełko kamery.
  • Pamiętacie Zdzisława Dyrmana i słynną scenę, podczas której przedstawia swoją żonę, Zofię? W jednym z ujęć, poprzedzających ten moment widać oparty o konserwę widelec, chwilę później przedmiot leży na stole, mimo że nikt go nie ruszał.
  • Choć trudno dziś rozsądzić, czy był to błąd, czy kolejny z filmowych absurdów, wielu przywołuje scenę pościgu za kotem, przebranym za zająca. Kiedy zwierzę ucieka na drzewo, zmienia się kolor jego sierści: z burego na czarno-biały.
  • Kiedy wesoły Romek wchodzi do gabinetu kierownika produkcji, jego banjo gra nawet wtedy, gdy muzyk poprawia je sobie lewą ręką.
  • Pojawiające się i znikające przedmioty. W filmie obserwujemy co najmniej dwie takie sceny. Kiedy Ochódzki wysiada z samochodu przed Pałacem Kultury, nie ma nic w rękach. Później już w pałacu, trzyma puchar. Do podobnej sytuacji dochodzi w sklepie pana Jana. Gdy Rysiek wchodzi do lokalu nie ma rękawiczek, chwilę później – na zapleczu – rękawiczki pojawiają się w jego dłoniach.
  • W czasie awarii komunikacji miejskiej na przejeżdżającym samochodzie  z głośnikami widnieje napis MZK. Chwilę później dowiadujemy się jednak, że to Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne (MPK) jest organizatorem koncertu.
  • Drobną nieścisłość można zauważyć także podczas rozmowy milicjanta z mężczyznami przemieszczającymi się furą z węglem. Kiedy stróż prawa zatrzymuje furę widać teren wskazujący na obszary pozamiejskie,  w kolejnym ujęciu patrzymy zaś na bloki mieszkalne.
Fot.

Źródło: Radio ZET/Filmweb/Film Polski