`

To Rodowicz uratowała hit lat 70. Wcześniej dostał "niższe niż najgorsze noty"

2 min. czytania
21.05.2025 19:32
Obserwuj nas na Google

„Kolorowe jarmarki” to ponadczasowy hit z lat 70. który kojarzony jest z Marylą Rodowicz. Nie wszyscy jednak wiedzą, jak wygląda historia piosenki i że początkowo utwór nie zachwycił krytyków. Poznajcie szczegóły.

Maryla Rodowicz
fot. Screen Fani twórczości Maryli Rodowicz/YouTube
  • W czasach PRL powstało mnóstwo ponadczasowych hitów.
  • „Kolorowe jarmarki” to utwór, który został wylansowany przez Marylę Rodowicz.
  • Wielu Polaków nie ma jednak pojęcia, że początkowo utwór zalała fala krytyki.

Ponadczasowe hity stworzone w czasach PRL

PRL nie był łatwym czasem dla Polaków. Codzienność wyglądała zupełnie inaczej niż teraz. Na sklepowych półkach brakowało podstawowych produktów, wyjazd za granicę był utrudniony, a porządku pilnowała milicja. Czasy te przez wielu zostały jednak bardzo dobrze zapamiętane. Wiele osób z sentymentem wspomina ponadczasowe  utwory muzyczne, które wówczas powstały. Stały się tak kultowe, że doskonale znają te również osoby, które nie żyły w tamtym czasie.

Quiz: To Maryla Rodowicz czy Anna Jantar? Przypisz utwór do ikony PRL

Barchacz Włodzimierz/Narodowe Archiwum Cyfrowe
1/15 Na początek rozgrzewka i bardzo łatwe pytanie. "Małgośka" to wielki hit z repertuaru

Jednym z utworów, który do dzisiaj cieszy się niesłabnącą popularnością jest piosenka „Kolorowe jarmarki”. Wiele osób nucąc utwór, przed oczami z pewnością ma Marylę Rodowicz i słusznie, bo to ona dała piosence drugie życie. Początkowo Janusz Laskowski, który jest autorem muzyki do piosenki, pojawił się z nią na Festiwalu w Opolu w 1977 roku. Według Ryszarda Poznakowskiego i Janusza Kofty, który wówczas był dyrektorem artystycznym festiwalu, utwór pasował do klimatu wydarzenia. Niestety rzeczywistość okazała się być zgoła inna. Widzom utwór bardzo się spodobał, czego nie można było powiedzieć o krytykach. Andrzej „Ibis” Wróblewski podczas głosowania miał wstać i publiczności oraz telewidzom pokazać tabliczkę z cyfrą zero.

Telewizja pokazała, jak przy akompaniamencie gwizdów publiczności, na tle zdezorientowanej twarzy wykonawcy, kolejni jurorzy przyznawali „Jarmarkom” noty najniższe z możliwych, niższe niż najgorsze noty przyznane na festiwalu jakiejkolwiek innej piosence.  - mówił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Piotr Bratkowski.

Mimo niechęci ze strony krytyków Laskowskiemu udało się zdobyć Nagrodę Dziennikarzy i Publiczności.

Maryla Rodowicz dostrzegła potencjał w piosence

Z pewnością wiele osób nie mogło uwierzyć w tak skrajne werdykty ze strony krytyków i widzów. Prawdopodobnie podobne odczucia miała też Maryla Rodowicz, która postanowiła wydobyć z utworu potencjał. Artystka poprosiła więc o zgodę na zaśpiewanie piosenki podczas Festiwalu w Sopocie. Był to strzał w dziesiątkę – Rodowicz zrobiła prawdziwe show. Widzowie ponownie przyznali piosence nagrody, a wspomniany już Andrzej Wróblewski zmienił swój krytyczny stosunek do utworu.

Piosenkarka z „Kolorowymi jarmarkami” później wielokrotnie występowała m.in. w byłym Związku Radzieckim, nagrywała płyty, które sprzedały się w wielomilionowych nakładach. Dzisiaj trudno znaleźć Polaka, który nie kojarzy wspomnianego utworu. Być może więc gdyby nie Maryla Rodowicz, „Kolorowe jarmarki” nie zdobyłyby tak dużej popularności.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Bibliotekapiosenki.pl/Kultura.gazeta.pl/Gazeta Wyborcza