`

Ten teledysk Queen został zakazany w USA. Zespół odmówił pójścia na kompromis

2 min. czytania
20.11.2024 20:42
Obserwuj nas na Google

Dziś to najbardziej rozpoznawalny teledysk zespołu Queen do jednego z największych hitów zespołu, kiedyś jednak był obiektem wielu sporów, co zakończyło się brakiem dystrybucji na terenie USA. Tak więc kraj, w którym królowało MTV, jeden z największych dystrybutorów klipów muzycznych przed erą internetu, nie mógł cieszyć się z resztą świata dziełem Queen. A o jaki teledysk chodzi? 

Kadr z teledysku  „I Want to Break Free” Queen
fot. Kadr z teledysku „I Want to Break Free” Queen

Historia piosenki „I Want to Break Free” Queen

Wydany w 1984 roku singiel „I Want to Break Free” promujący album „The Works” stał się jednym ze sztandarowych hitów zespołu Queen. Dotarł do 1. miejsca listy przebojów w Holandii, Portugalii, Belgii czy Austrii. W Wielkiej Brytanii utwór zajął 3. miejsce słynnego notowania Official Singles Chart Top 100, a na Liście Przebojów Programu Trzeciego w Polsce uplasował się na 5. miejscu. „I Want to Break Free” znalazło się na listach jeszcze wielu krajów, co oczywiście mocno uradowało muzyków Queen. Utwór bez dwóch zdań zasłużył na teledysk, a członkowie zespołu nie zamierzali ani oszczędzać na jego produkcji, ani na swojej kreatywności podczas tworzenia scenariusza. 

 

Warto tu zaznaczyć, że w latach 80. teledyski dla muzyków były istotnym elementem promocji, a dla publiczności dużym wydarzeniem. Mistrzami w tworzeniu krótkich, telewizyjnych form muzycznych byli wtedy Michael Jackson, Madonna czy Guns N' Roses. Poprzeczka wisiała bardzo wysoko, a jednym z najważniejszych miejsc, do którego artyści próbowali dotrzeć ze swoim teledyskiem, było amerykańskie MTV.

Quiz: Muzyczny test. Dopasujesz artystę do fragmentu utworu?

1/20 "Małgośka - mówią mi. On niewart jednej łzy" - ten utwór pochodzi z repertuaru

Oglądaj

Teledysk do „I Want to Break Free” Queen

Prace na planie teledysku do „I Want to Break Free” trwały dwa dni i miały miejsce w Limehouse Studios w Docklands w Londynie i w studiu w Battersea. Wyreżyserował go David Mallet, a co w nim widzimy? Członków zespołu Queen ubranych w damskie ubrania, a później tańczących z tancerzami w tak obcisłych kombinezonach, że sprawiają wrażenie nagiego ciała. Pierwsza część jest nawiązaniem do opery mydlanej “Coronation Street” (ciekawostka, serial jest kręcony od 1960 roku do teraz), z kolei druga do klasyki baletu “Popołudnie fauna” z Wacławem Niżyńskim. 

Produkcja przeszła do klasyki teledysków, jednak nie wszyscy byli nią zachwyceni. Dystrybutorzy z USA uznali, że to za dużo, by pokazać w publicznej telewizji. Zaproponowano więc rozwiązanie, by Queen nagrało alternatywną wersję teledysku, ale członkowie zespołu się na to nie zdecydowali. Teledysk oczywiście nie został wyemitowany. Ale skąd taka decyzja ze strony ludzi z USA? Uznano, że produkcja godzi w dobre obyczaje. 

Źródło: Radio ZET/Wikipedia