`

Ten hit podbił świat, choć jego tytuł woła o pomstę do nieba. To był hymn dyskotek

2 min. czytania
10.01.2026 15:05
Obserwuj nas na Google

Prosty refren, kontrowersyjny tytuł i globalny sukces, który trudno było zignorować. Ten taneczny przebój lat 90. opanował dyskoteki, listy przebojów i masową wyobraźnię, mimo że wielu krytyków nie zostawiało na nim suchej nitki. Jego historia ma jednak znacznie więcej wątków, niż mogłoby się wydawać.

Vengaboys
fot. Piotr Matusewicz/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak powstał jeden z największych hymnów dyskotek końca lat 90.
  • Dlaczego ten hit był masowo wykorzystywany w reklamach i popkulturze.
  • W jaki sposób piosenka została użyta jako narzędzie w komputerowym wirusie.

Jak powstał jeden z największych hymnów dyskotek końca lat 90.?

W drugiej połowie lat 90. ubiegłego wieku na europejskich listach przebojów i parkietach dyskotek rządziła muzyka eurodance. Reprezentowały ją zespoły o prostych, chwytliwych melodiach i jeszcze prostszych tytułach. Wśród nich największym fenomenem stał się holenderski skład Vengaboys, który wraz z wydaniem singla „Boom, Boom, Boom, Boom!!” zdobył międzynarodową popularność i niemal natychmiast trafił na szczyty notowań w Wielkiej Brytanii, Belgii, Norwegii, Szwecji, a nawet w odległej Kanadzie i Nowej Zelandii. Tytuł utworu był wielokrotnie krytykowany przez dziennikarzy muzycznych jako infantylny i „głupi jak jego tytuł”. Jednak szybko stał się niemal synonimem beztroskiej muzyki tanecznej lat 90. i jednym z najbardziej rozpoznawalnych refrenów tej dekady.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Tylko dla mistrzów. Rozpoznasz utwór PRL po kilku słowach?

Narodowe Archiwum Cyfrowe
1/15 "Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła"

Piosenka „Boom, Boom, Boom, Boom!!” powstała w studiu pod okiem producentów Wessela van Diepena i Dennisa van den Driesschena, którzy byli również autorami debiutanckiego repertuaru Vengaboys. To właśnie dzięki tej kompozycji zespół stał się rozpoznawalny na całym kontynencie, a sam utwór zdominował listy przebojów radiowych i klubowych. Eurodance w tym czasie zdobywał miliony fanów, a proste, rytmiczne układy taneczne oraz powtarzalne refreny przyciągały tłumy na parkiety.

 

Piosenka stała się narzędziem tortur

Poza sukcesami artystycznymi singiel Vengaboys znalazł również zastosowania komercyjne, choć nie zawsze związane z kulturą muzyczną. W listopadzie 1999 roku piosenka została wykorzystana w kampanii reklamowej japońskiej marki samochodów Nissan, a dwa lata później pojawiła się w promocji brytyjskiej firmy meblarskiej, gdzie – jak później stwierdzili przedstawiciele przedsiębiorstwa – przyczyniła się do wzrostu sprzedaży o ponad dziesięć procent. 

Oglądaj

Nie wszystkie wykorzystania utworu były jednak niewinne czy komercyjne. W pewnym momencie singiel „Boom, Boom, Boom, Boom!!” trafił w ręce twórców złośliwego oprogramowania komputerowego, którzy w swoich wirusach sprawiali, że po zainfekowaniu urządzenia piosenka była odtwarzana w nieskończoność, mając na celu „torturować” użytkownika. W ten sposób rytmiczny hit lat 90. stał się elementem cyberprzestępczości, wykorzystywanym do irytowania i utrudniania życia ofiarom ataków komputerowych.

Źródło: Radio ZET