`

Ta piosenka powstała w jeden dzień. Nikt nie przewidział, że wygra Oscara

3 min. czytania
18.05.2026 11:01
Obserwuj nas na Google

W latach 50. ta piosenka nie schodziła z ust ludzi z całego świata. Twórcy hitu nie przewidzieli jednak, że kompozycja, która powstała w zaledwie jeden dzień, osiągnie niewyobrażalny sukces. Jej potęgę przypieczętował Oscar. 

Na zdjęciu kobieta w eleganckim stroju z jasnymi włosami i kapeluszem, w tle goście na przyjęciu.
fot. Paramount Pictures - Filwite Pro/Collection Christophel/East New

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na potrzeby jakiego filmu powstało muzyczne arcydzieło. 
  • Co o piosence sądziła wykonująca ją aktorka. 
  • Kto odpowiadał za stworzenie "Que Sera, Sera (Whatever Will Be, Will Be)". 
  • Jakim wyróżnieniem nagrodzono kompozycję. 
Nie przegap

W jakiej scenie pojawia się kultowa piosenka?

Ten przebój z lat 50. nuciły miliony ludzi na całym świecie, choć jego wykonawczyni początkowo nie była przekonana, że odniesie sukces. Piosenka pojawiła się w słynnym thrillerze, a niedługo później została uhonorowana Oscarem za najlepszą piosenkę oryginalną. Szybko trafiła na listy przebojów i stała się jednym z symboli złotej ery Hollywood. Bo choć wiele filmowych utworów znika tuż po premierze, są też takie, które zostają w popkulturze na dekady - jak przebój śpiewany przez Doris Day, wykorzystany w filmie Alfreda Hitchcocka. Prosta melodia i chwytliwy refren sprawiły, że utwór błyskawicznie zdobył popularność i do dziś pozostaje jednym z największych hitów swojej epoki.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o amerykańskie filmy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka

1/13 Don Vito Corleone zagrał:

"Que Sera, Sera (Whatever Will Be, Will Be)” zadebiutowało w filmie "Człowiek, który wiedział za dużo” z 1956 roku, w którym główne role zagrali Doris Day i James Stewart. Hitchcock umieścił piosenkę w kluczowej scenie, czyniąc z niej istotny element fabuły. Bohaterka śpiewa ją swojemu synowi, a później melodia pomaga jej odnaleźć porwane dziecko - chłopiec rozpoznaje głos matki i zaczyna odpowiadać. Utwór szybko wykroczył poza ramy kina, stając się jednym z największych przebojów dekady. Był regularnie emitowany w radiu, a jego refren znały miliony słuchaczy.

Redakcja poleca

Co o utworze "Que Sera, Sera" sądziła Doris Day?

Co ciekawe, przez lata piosenka pełniła także rolę czołówki serialu "The Doris Day Show”, emitowanego pod koniec lat 60., dzięki czemu kolejne pokolenia widzów odkrywały ją długo po premierze filmu. Warto też pamiętać, że Alfred Hitchcock początkowo nie był entuzjastą obsadzenia Doris Day, jednak studio nalegało – aktorka była już wtedy wielką gwiazdą. Ostatecznie to właśnie jej interpretacja sprawiła, że scena z utworem zapisała się w historii kina. 

Oglądaj

Choć "Que Sera, Sera” stało się znakiem rozpoznawczym Doris Day, sama artystka podchodziła do piosenki z dystansem. Uważała, że brzmi zbyt lekko, niemal jak dziecięca melodia, i nie spodziewała się, że stanie się światowym hitem. Publiczność szybko jednak pokochała jej prostotę i uniwersalne przesłanie. Co więcej, nagranie powstało właściwie podczas jednej sesji studyjnej, a twórcy nie planowali szerokiej promocji - utwór miał być jedynie dodatkiem do filmu. Tym większym zaskoczeniem był jego globalny sukces.

Kto był autorem tytułu legendarnego hitu?

Autorami kompozycji byli Ray Evans i Jay Livingston, znany duet tworzący muzykę filmową. To właśnie z sugestii Hitchcocka utwór otrzymał zagranicznie brzmiący tytuł - "Que sera, sera”, czyli "Co ma być, to będzie”. Tekst opowiada o kolejnych etapach życia i nieprzewidywalnej przyszłości. Paradoksalnie to właśnie prostota przesłania sprawiła, że piosenka stała się tak uniwersalna i łatwa do zapamiętania. Refren do dziś uchodzi za jeden z najbardziej charakterystycznych w historii muzyki filmowej. Co ciekawe, samo wyrażenie "Que sera, sera” nie pochodzi z jednego języka - łączy elementy hiszpańskiego i włoskiego, co przez lata zwracało uwagę językoznawców.

Triumf przypieczętował Oscar - w 1957 roku "Que Sera, Sera (Whatever Will Be, Will Be)” zdobyło statuetkę za najlepszą piosenkę oryginalną. Nagroda jeszcze bardziej zwiększyła jego popularność, a utwór przez kolejne dekady powracał w filmach, serialach i programach telewizyjnych. Mało kto pamięta, że przebój doczekał się także polskiej wersji - jedną z pierwszych nagrała Barbara Muszyńska ze słowami Sławomira Szofa. Dzięki temu piosenka była znana również polskim słuchaczom.

Oglądaj

Z czasem "Que Sera, Sera” zyskało drugie życie dzięki licznym coverom i reinterpretacjom - wykonywali je między innymi Sly and the Family Stone czy nawet kibice piłkarscy w Wielkiej Brytanii. Dziś utwór pozostaje żywą częścią popkultury, regularnie pojawiając się w reklamach, serialach i programach telewizyjnych na całym świecie.

Źródło: Radio ZET/Kultura Gazeta