Mówią, że to najgorszy film Hitchcocka. Wszystko przez to, że miał chorą obsesję
Alfred Hitchcock to jedno z najbardziej znanych i najważniejszych nazwisk w historii kinematografii. Reżyser słynął z mistrzowskich dreszczowców - jego filmy niepokoją i budzą napięcie, trzymając widza przed ekranem zaciekawionego od początku do końca. Hitchcock stosował nowatorskie techniki budowania fabuły, skomplikowanej psychicznie postaci, wykreował swój przełomowy styl.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie filmy tworzył Alfred Hitchcock.
- Jaka była jego mroczna historia.
- Komu zniszczył karierę Hitchcock.
Legenda Alfreda Hitchcocka
I użycie słów “nowatorski” oraz “przełomowy” nie jest w żadnym wypadku na wyrost - Hitchcock stawiał się obowiązującemu w Hollywood Kodeksowi Haysa, który był niczym innym jak cenzurą. Celem kodeksu było zapobieganie demoralizacji społeczeństwa poprzez film. Nie można było pokazywać scen pocałunków, nagości, czy nawet łazienki, jednak więcej o tym kontrowersyjnym dokumencie przeczytacie już tutaj: Hitchcock jako pierwszy pokazał to w kinie. Zabraniał tego surowy kodeks.
Co wiesz o amerykańskich filmach? Na pewno będziesz miał więcej niż 60% z tego testu. Dalsza część artykułu pod quizem.
Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka
Był legendą za swojego życia. Trudno było się do niego dostać, był tajemniczy, dziwny, zupełnie inny. Kreował nowe gwiazdy, tworzył prawdziwe hity, wiedział, co chcieli oglądać widzowie w kinach i jak to zrobić. Niestety miał też swoje mroczne strony, które światło dzienne ujrzały dopiero po latach.
Mroczna strona Alfreda Hitchcocka
Reżyserowi zarzucano wiele, szczególnie to, że był mizoginem. Niektórzy doniesienia te filtrowali przez sito aktualnych czasów i ich standardów oraz charyzmę artysty, ale to, co spotkało Tippi Hedren nie znajduje nawet tak słabego wyjaśnienia. W 1983 roku pisarz Donald Spoto opublikował książkę o Hitchcocku, “The Dark Side of Genius”, w której znalazła się opowieść aktorki o jej przedziwnej relacji z reżyserem “Ptaków”.
Od “Ptaków” się właśnie historia Herden i Hitchcocka zaczyna. Po wyjeździe Grace Kelly (“Okno na podwórze”, “Złodziej w hotelu”) reżyser poszukiwał nowej gwiazdy swoich filmów. Herden była modelką, która nie miała doświadczenia z prawdziwym kinem. Została dostrzeżona przez Hitchcocka w jednej z reklam, w których grała i dostała propozycję przesłuchania, podczas którego została zaakceptowana przez jego wysłanników. W 1961 roku podpisała kontrakt na wyłączność na 7 lat.
Jej pierwszą rolą u Hitchcocka była ta w filmie “Ptaki”, drugą i ostatnią w “Marnie”. Po “Marnie” reżyser ani nie znalazł dla Herden nowej roli, ani nie wyraził zgody na to, by bezrobotna aktorka zagrała w tym czasie u kogoś innego.
Dlaczego w ogóle do tego doszło? Tippi Hedren po latach wyznała, że Alfred Hitchcock miał na jej punkcie obsesję, a gdy ona po wielu subtelnych próbach odsunięcia się od niego w końcu postanowiła postawić sprawę jasno, reżyser zaczął się mścić. Zapowiedział, że zniszczy jej karierę.
Sprawa Tippi Hedren i Alfreda Hitchcocka
Spoto w swojej książce napisał, że reżyser miał izolować aktorkę na planie zdjęciowym oraz śledzić ją dzięki pomocy dwóch pracowników, którzy byli zobowiązani relacjonować każdy jej krok i wszystko to, co robi w wolnym czasie. Hedren podczas trwania zdjęć do “Ptaków” czy “Marnie” miała prosić nawet o pozwolenie na spotkania z córką czy najbliższymi. Również w wolne dni. Inni członkowie planu mieli być poinstruowani, że nie mają prawa rozmawiać, a w szczególności dotykać aktorki.
Sam Hitchcock podobno zasypywał ją prezentami, listami oraz swoją obecnością. Tippi miała to początkowo traktować jako wyraz pewnego uznania, może dziwactwa reżysera, ale ten przekraczał granice coraz bardziej.
Hitch stał się bardzo dominujący i zazdrosny o Tippi, co było dla niej bardzo trudne. Podczas produkcji nikt nie mógł zbliżać się do niej fizycznie. “Nie dotykaj dziewczyny po moim “Cięcie!”” - wspominał Rod Taylor, ekranowy partner Herden w filmie “Ptaki”.
W końcu reżyser miał zacząć próbować przekraczać granice fizyczne aktorki. Próbował ją dotykać, całować, aż w końcu pękła. Odrzucenie reżysera kosztowało ją pięć dni dziobania ptaków. W ostatniej scenie w “Ptakach” początkowo planowano użycie mechanicznych figurek zwierząt, by nie zrobić krzywdy aktorce. Hitchcock zmienił jednak plany i zarządził sprowadzenie żywych zwierząt, które naprawdę dziobały aktorkę. Trwało to aż pięć dni zdjęciowych, co reżyser tłumaczył, że chciał, by zakończenie jego produkcji było perfekcyjne.
To najgorszy film Alfreda Hitchcocka?
Na planie “Marnie” miało być jeszcze gorzej. Hitchcock osaczał aktorkę coraz bardziej:
Wszyscy - naprawdę wszyscy - wiedzieli, że miał na moim punkcie obsesję. Zawsze chciał kieliszek wina lub szampana, sam na sam ze mną, pod koniec dnia. Naprawdę izolował mnie od wszystkich - czytamy słowa Herden w “The Dark Side of Genius”. Ale on był Alfredem Hitchcockiem, wielkim i sławnym reżyserem, a ja byłam Tippi Hedren, niedoświadczoną aktorką, która nie miała żadnego wpływu - wyznała dalej.
Ekipa filmowa wiedziała, ale nie reagowała. W końcu między aktorką a reżyserem miało dojść do sprzeczki, w wyniku której rozemocjonowana i zrujnowana psychicznie Tippy miała nazwać swojego pracodawcę “grubą świnią”. Ten zapowiedział jej zrujnowanie kariery, miało również dojść do rękoczynów, ale aktorka nigdy nie zdradziła szczegółów tego, co stało się wtedy za zamkniętymi drzwiami biura Hitchcocka.
Napięte relacje między gwiazdą filmu “Marnie” a reżyserem odbiły się na ekranie. Hitchcock miał też pod koniec praktycznie nie interesować się filmem, co poskutkowało słabymi, jak na jego standardy recenzjami. Dopiero po latach doceniono produkcję, jednak mając to wszystko na uwadze - czy słusznie?
Źródło: RadioZET/“The Dark Side of Genius”/Wikipedia