`

Stworzyli kultową piosenkę lat 80. Ich współpraca nie przetrwała próby czasu

3 min. czytania
10.09.2025 11:15
Obserwuj nas na Google

Ten duet dał Polsce jeden z największych hitów lat 80. Grzegorz Turnau i Michał Zabłocki stworzyli wspólnie kultowe "Cichosza". Jeden z najważniejszych zespołów tworzących piosenki poetyckie nie przetrwał próby czasu. O kulisach rozpadu współpracy opowiedział poeta w swojej autobiograficznej książce. 

Stworzyli kultową piosenkę lat 80. Ich współpraca nie przetrwała próby czasu
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jakich okolicznościach doszło do pierwszego spotkania Grzegorza Turnaua i Michała Zabłockiego. 
  • Co stanowiło genezę konfliktu poety i muzyka. 
  • Jak Michał Zabłocki nazywał siebie i Grzegorza Turnaua. 

Uwielbiany duet dał Polakom jeden z największych hitów lat 80. 

Trudno byłoby sobie wyobrazić polską scenę muzyki poetyckiej bez twórczości Grzegorza Turnaua. Artysta dał słuchaczom takie uwielbiane utwory, jak "Między ciszą a ciszą", "Pamięć", "Bracka", "Znów wędrujemy", "Liryka, liryka", "Bombonierka" czy "Cichosza". Ostatnia piosenka powstała dzięki współpracy muzyka z poetą Michałem Zabłockim. Teraz prezes krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich zdradził szczegóły współpracy, która odmieniła świat poezji śpiewanej i piosenek poetyckich. 

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o twórczość raperów i poetów. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Raper czy poeta? Rozpoznaj, kto to napisał, masz 50 proc. szans

1/12 "Stoję, nic więcej i nic mniej, niż człowiek."

W książce "A w Krakowie na Brackiej pada deszcz" Michał Zabłocki opowiedział o kulisach pierwszego spotkania z Grzegorzem Turnauem. Poeta zdradził, że prowodyrem ich poznania był  Piotr Skrzynecki, legendarny twórca krakowskiej Piwnicy pod Baranami. Aktor zadzwonił do autora tekstów piosenek z informacją, że zna młodego twórcę, który napisał muzykę do jednego z jego tekstów. "Piotr Skrzynecki chwycił po raz kolejny za telefon, by mi oznajmić, że nieznany osiemnastolatek, który dopiero co zdobył główną nagrodę na Festiwalu Piosenki Studenckiej, napisał muzykę do jednego z pozostawionych przeze mnie w Piwnicy wierszy (...). Nie od razu udało mi się przyjechać (...) Wygospodarowałem jednak w końcu jakiś weekend i wpadłem... jak śliwka w kompot" - napisał w swojej książce Michał Zabłocki. 

 

Muzyków poróżniła śmierć legendarnego aktora

Wspólna praca Turnaua i Zabłockiego szybko zaowocowała serią przebojów, które na stałe wpisały się do kanonu polskiej piosenki. Utwory takie jak "Rozmowa z kobietą bez twarzy”, "Życia modele” czy kultowa "Cichosza” przyniosły im ogromną popularność i umocniły ich pozycję w świecie muzyki. Zabłocki zaznaczał jednak, że choć jego teksty były kluczowe dla repertuaru muzyka, "nigdy nie dominowały w pełni na jego albumach”. Z czasem, w latach 90., relacje między twórcami zaczęły się komplikować - Zabłocki rozpoczął współpracę z Agnieszką Chrzanowską, co Grzegorz Turnau odebrał jako "pewien rodzaj artystycznej zdrady”. Napięcia pogłębiła dodatkowo śmierć Piotra Skrzyneckiego w 1997 roku.

Oglądaj

"Po śmierci Piotra Skrzyneckiego w 1997 roku różnice w wizjach przyszłości Piwnicy pod Baranami (Turnau chciał zamknięcia, ja kontynuacji) doprowadziły do lawinowo rosnących nieporozumień, co zakończyło najbardziej płodny duet twórczy piosenki poetyckiej lat dziewięćdziesiątych” - wspominał Michał Zabłocki.

Choć później obaj artyści jeszcze raz spotkali się w studiu, ich współpraca nigdy nie odzyskała dawnej siły. Michał Zabłocki przyznał, że lata wspólnej pracy "wywarły głębokie piętno” na jego twórczości i, jak uważał, również na dorobku artystycznym Grzegorza Turnaua.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Onet Plejada