Roxie Węgiel gorzko o początkach kariery jako 12-latka: „Myślałam, że są moimi przyjaciółmi”
Roxie Węgiel pojawiła się w Radiu ZET z nową piosenką „Codzienność (Pamiętaj nas)”. Podczas wizyty w programie „Razem lepiej” piosenkarka podzieliła się szczegółami na temat nowego singla, ale też wróciła myślami do niełatwych początków kariery. Pozwoliła sobie na dosadny komentarz.
Roxie Węgiel o nowym singlu „Codzienność (Pamiętaj Nas)”
Roxie Węgiel podbiła niedawno serca słuchaczy Radia ZET przebojem „Błękit”, który był pierwszym przedsmakiem jej trzeciej płyty planowanej na 2026 roku.
Nowy singiel „Codzienność (Pamiętaj Nas)”, który zaprezentowaliśmy premierowo w audycji „Razem lepiej”, to subtelna ballada o odchodzącej miłości, ale też o dorastaniu do odpuszczenia.
- Myślę, że ta piosenka ma szerokie pole do interpretacji. Tak naprawdę opowiada o zakończeniu relacji, które prowadzi do nowego, pięknego początku. Wszystko, co w jakiś sposób się kończy, wydaje mi się, że też właśnie się zaczyna. Taki nowy początek. Nic się nie dzieje bez powodu. Pisałam o swoich doświadczeniach, ale nie w relacjach damsko-męskich, związkowych. Jestem świeżo po ślubie i z moją relacją z mężem jest wszystko wspaniale. Absolutnie nie odnoszę się do naszej sytuacji.
Artystka podkreśla, że inspiracją do powstania utworu była obserwacja tego, jak trudno dziś znaleźć prawdziwe uczucie.
- Zainspirowała mnie obserwacja świata. Wiele moich koleżanek i znajomych nie może znaleźć tej drugiej połówki. Doświadczają takich niespodziewanych, dołujących sytuacji. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach ciężko jest zaufać i znaleźć właśnie taką prawdziwą relację. Nawet jak już znajdziesz tę osobę, to najważniejsze jest, żeby obie strony pielęgnowały tę relację. To jest chyba największy problem w dzisiejszych czasach.
Roxie Węgiel gorzko o początkach kariery jako 12-latka
Nasza prowadząca Agnieszka Kołodziejska zauważyła, że artyści w dobrym momencie życia często tworzą utwory pełne radości i pozytywnych emocji. Zwróciła uwagę, że Roxie, mimo osobistego szczęścia, w swojej twórczości sięga po trudniejsze emocje. W trakcie wizyty w Radiu ZET gwiazda wróciła wspomnieniami do początków kariery.
- Jestem teraz w dobrym momencie swojego życia, ale weszłam do tej branży mając 12 lat. Branży, która jest - nie oszukujmy się - bezduszna, jeśli chodzi o show-biznes i to, co się dzieje, szczególnie dla tak młodej osoby. Myślałam, że ci wszyscy ludzie, z którymi wtedy pracowałam, są moimi przyjaciółmi, sprzymierzeńcami, i kiedy okazywało się, że jednak tak nie jest, bardzo to przeżywałam.
Roxie przyznaje, że mimo wielu zawodowych sukcesów, jej droga nie była łatwa i często towarzyszył jej zawód wobec ludzi.
- Przez te wszystkie lata miałam wiele nieprzyjemnych sytuacji i wydaje mi się, że te emocje są właśnie oddane w tym numerze. To wcale tak nie wygląda, że takie życie jest usłane tylko różami, ale myślę, że jak na swoje 20 lat, to już sporo przeszłam. Właśnie takiego fałszu.
Piosenkarka nie ukrywa, że dziś bardzo ostrożnie dobiera ludzi, którymi się otacza.
- Mam bardzo wąskie grono najbliższych znajomych i przyjaciół. Szczerze mówiąc, mój mąż jest moim najlepszym przyjacielem. Ufam rodzinie i najbliższym przyjaciółkom, ale trochę mi zajęło, żeby to środowisko, że tak powiem, oczyścić.