Nagrali jeden z największych hitów w historii. Nie bali się przyjechać na koncert do PRL
To jeden z najważniejszych rockowych zespołów w dziejach. Powstał w czasie tzw. brytyjskiej inwazji, kiedy rock and roll zaliczał w tym kraju swój największy rozkwit. Autorzy takich przebojów, jak "The House of the Rising Sun", "It's My Life", "Don't Bring Me Down" oraz "We Gotta Get Out of This Place" występowali w całej Europie - nie bali się także odwiedzić Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były największe przeboje zespołu The Animals?
- Co było wyjątkowego w koncercie The Animals w Polsce w 1965 roku?
- Jak członkowie zespołu wspominali koncert w PRL?
Największe przeboje The Animals
The Animals to brytyjski zespół rockowy, którego przeboje do dziś zna wielu Polaków. Uznawany był za jeden z najważniejszych zespołów tzw. brytyjskiej inwazji - rozkwitu muzyki rockowej w Wielkiej Brytanii w latach 60. oraz 80. XX wieku. The Animals powstało w 1957 roku, a inicjatorem tego projektu był Alan Price. Początkowo zespół nazywał się całkiem inaczej - próbowali zdobyć popularność jako The Pagans oraz The Alan Price Combo.
Rozwiąż muzyczny quiz. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Ludzi dobrej woli jest więcej? Przypisz tekst hitu PRL do muzyka [Quiz]
W ich dorobku znalazło się wiele międzynarodowych przebojów - popularnością cieszył się przede wszystkim "Dom wschodzącego słońca", czyli "The House of the Rising Sun". Od 1962 roku zespół tworzyli, poza Price’em: wokalista Eric Burdon, gitarzysta Hilton Valentine, basista Chas Chandler i perkusista John Steel. W kolejnych latach liczne konflikty sprawiały, że skład zespołu się zmieniał, a latem 1966 roku doszło do rozpadu grupy.
Koncert The Animals w Polsce
Zanim jednak formacja się rozpadła, udało im się zagrać koncert w naszym kraju. Nie było to proste - w listopadzie 1965 roku Polska wciąż pozostawała pod polityczną dominacją ZSRR, a rządy sprawowała komunistyczna Polska Zjednoczona Partia Robotnicza.
Finalnie The Animals koncertowało w Gdańsku, Warszawie, Katowicach i Łodzi. Jako ich support wystąpił zespół Polanie. Członkowie The Animals po czasie pozytywnie wspominali swój koncert w PRL. Byli zachwyceni publicznością, która przyjęła ich bardzo gorąco. Trudności sprawiała jedynie pogoda, która w listopadzie była wtedy mroźna.
- Byliśmy bardzo podekscytowani wizytą w kraju za żelazną kurtyną. Mieliśmy świadomość, że The Animals przywieźli rock and rolla do komunistycznego państwa, czego wcześniej u was nie było, a przynajmniej nie było zachodniego rocka. To nie był tylko kolejny koncert rockandrollowy, ale wyjątkowy występ i to się czuło na scenie i wśród publiczności. Pamiętam też, że nie zarobiliśmy na tym koncercie żadnych pieniędzy, ale nie pieniądze były najważniejsze - wspominał swój występ w Warszawie Eric Burdon.
Źródło: Radio ZET / Wikipedia / YouTube