`

Muzyk legendarnej grupy zmarł 7 kwietnia. Jego hit lat 70. zna każdy człowiek

3 min. czytania
08.04.2025 11:02
Obserwuj nas na Google

Zmarł kolejny genialny artysta. Clem Burke był perkusistą zespołu Blondie, z którym osiągnął niewyobrażalny sukces. Clem Burke współtworzył hit, który zna każdy człowiek - "Heart of glass". Informację o odejściu artysty potwierdzili członkowie zespołu Blondie. 

Muzyk legendarnej grupy zmarł 7 kwietnia. Jego hit lat 70. zna każdy człowiek
fot. shiver_shi / CC-BY-SA-2.0 / Wikimedia Commons
  • Nie żyje perkusista zespołu Blondie. 
  • Clem Burke zmarł w wieku niespełna 71 lat w wyniku choroby nowotworowej. 
  • Informację o śmierci muzyka potwierdzili członkowie Blondie. 

Perkusista zespołu Blondie nie żyje

Smutna wiadomość dla fanów zespołu Blondie. W wieku niespełna 71 lat zmarł Clem Burke, perkusista grupy. Artysta odszedł 7 kwietnia 2025 roku po przegraniu walki z nowotworem. Clement Anthony Bozewski, bo tak naprawdę nazywał się Clem Burke, urodził się 24 listopada 1954 roku w Bayonne, w stanie New Jersey, USA. Był amerykańskim perkusistą, który zasłynął dzięki wieloletniej współpracy z zespołem Blondie, do którego dołączył w 1975 roku, krótko po jego założeniu przez Debbie Harry i Chrisa Steina. Jego dynamiczny styl gry na perkusji był kluczowy dla brzmienia zespołu i przyczynił się do sukcesów takich utworów jak "Heart of Glass", "Call Me" czy "The Tide Is High". 

Quiz: Który zespół stoi za tym hitem?

1/15 "Co mi Panie dasz"

Zespół Blondie żegna perkusistę

Informację o śmierci Clema Burke przekazali członkowie grupy Blondie. W emocjonalnym wpisie opublikowanym na Facebooku artyści napisali: "Z głębokim smutkiem przekazujemy wiadomość o śmierci naszego ukochanego przyjaciela i członka zespołu, Clema Burke'a, po jego prywatnej walce z rakiem. Clem był nie tylko perkusistą; był sercem Blondie. Jego talent, energia i pasja do muzyki były niezrównane, a jego wkład w nasze brzmienie i sukcesy jest nieoceniony. Poza swoim muzycznym kunsztem, Clem był źródłem inspiracji zarówno na scenie, jak i poza nią. Jego żywiołowy duch, zaraźliwy entuzjazm i niezachwiana etyka pracy dotknęły każdego, kto miał przywilej go poznać".

Artyści dodają: "Wpływ Clema wykraczał daleko poza Blondie. Samozwańczy 'Rock & Rollowy ocalały', grał i współpracował z wieloma ikonicznymi artystami, w tym z Eurythmics, Ramones, Bobem Dylanem, Bobem Geldofem, Iggy Popem, Joan Jett, Chequered Past, The Fleshtones, The Romantics, Dramarama, The Adult Net, The Split Squad, The International Swingers, L.A.M.F., Empty Hearts, Slinky Vagabond, a nawet z Go-Go's. Jego wpływ i wkład obejmowały dekady i gatunki, pozostawiając niezatarty ślad na każdym projekcie, w którym brał udział. Składamy najgłębsze kondolencje rodzinie, przyjaciołom i fanom Clema na całym świecie. Jego dziedzictwo będzie żyło poprzez ogromną ilość muzyki, którą stworzył, i niezliczone życia, które dotknął. W obliczu tej głębokiej straty prosimy o prywatność w tym trudnym czasie. Szerokiej drogi, Dr. Burke. Debbie, Chris i cała rodzina Blondie".

 

Fani żegnają Clema Burke

Informacja o śmierci Clema Burke poruszyła fanów Blondie, którzy wyrażają ból pod postem zespołu. Jedna z osób napisała: "Wspaniały facet i genialny perkusista. To niezwykle smutne usłyszeć, że Clem odszedł. Będzie pamiętany jako rytm w jednym z najlepszych zespołów w historii. Spoczywaj w pokoju, Clem". Kolejny internauta dodaje: "O nie! Clem, bezpiecznej podróży! Kochamy cię i będziemy za tobą bardzo tęsknić. Dziękujemy za wspaniałą muzykę". Steve dodał: "Straszne wieści. Istotna część istotnego zespołu i wspaniałej muzyki w ogóle. Moje szczere kondolencje dla rodziny Blondie, jego rodziny oraz moich współfanów na całym świecie. Niech spoczywa w pokoju. Wiemy, że dołączył do największego zespołu wszech czasów". 

Oglądaj

Źródło: Radio ZET