Legenda polskiej muzyki zaśpiewa ponownie. Dokonano zaskakującego odkrycia

2 min. czytania
01.07.2025 14:03
Obserwuj nas na Google

Irena Santor zaśpiewa po raz kolejny. W archiwach Polskiego Radia odnaleziono utwory nagrane ponad 50 lat temu. Wśród nich na szczególną uwagę zasługują utwory w wykonaniu Ireny Santor oraz legendy polskiej muzyki jazzowej. 

Legenda polskiej muzyki zaśpiewa ponownie. Dokonano zaskakującego odkrycia
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
  • Czyje utwory odnaleziono w archiwach? 
  • Gdzie zostaną opublikowane znalezione utwory? 
  • Z kim zostały stworzone znalezione piosenki? 

Irena Santor zaśpiewa jeszcze raz

Archiwa różnorodnych instytucji skrywają treści, które mogą zaskoczyć nawet doświadczonych archiwistów. Czasem są to dawno zagubione zdjęcia, innym razem nagrania, na które czekał świat. Tak stało się także tym razem. W archiwach Polskiego Radia odnaleziono osiem utworów, które Irena Santor nagrała wspólnie z legendą polskiej muzyki jazzowej oraz saksofonowej, Janem "Ptaszynem" Wróblewskim. Utwory powstały w latach 1973-1974 i od tego czasu pozostawały w zapomnieniu. 

Quiz: Przeboje Ireny Santor – jak dobrze je znasz? "Ej, przeleciał ptaszek"

1/13 Ej, przeleciał ptaszek

Odnalezione utwory zostały przygotowane do wydania. Płycie z ośmioma piosenkami nadano tytuł "Zakochana w śnie", a do promocji wydawnictwa wytypowano singiel "Nasze białe noce". Premiera płyty zaplanowana jest na najbliższe tygodnie. Nad promocyjnym singlem, oprócz Ireny Santor i Jana "Ptaszyna" Wróblewskiego, pracowali jeden z najbardziej rozchwytywanych w pierwszej połowie lat 70. XX wieku autor muzyki filmowej  Andrzej Korzyński, oraz zmarły w 2009 roku tekściarz Andrzej Tylczyński. Artyści współpracowali wcześniej z takimi legendami jak Czesław Niemen, Anna German, Irena Jarocka,  Bohdan Łazuka,  Piotr Szczepanik oraz  Ludmiła Jakubczak. 

Oglądaj

Irena Santor wspomina współpracę z Janem "Ptaszynem" Wróblewskim

W rozmowie z portalem Muzyka Interia Irena Santor wspomina współpracę z Janem "Ptaszynem" Wróblewskim: - "W latach 60. i 70. muzyka powstawała głównie na zamówienie radia, z myślą o stałym zasilaniu programu, w którym dominowały polskie utwory. Pracowaliśmy jak w fabryce piosenek: szybko i profesjonalnie. Śpiewałam jedną, dwie, góra trzy wersje. A potem następną piosenkę, i następną... Współpracę z Ptaszynem i jego wspaniałymi muzykami wspominam ze wzruszeniem i dumą! Ileż ja się od nich nauczyłam! Jakież to było inne! Niezwykłość naszych okołojazzowych piosenek polegał m.in. na tym, że nikt nie wymagał ode mnie, żebym śpiewała jazz. Oni grali po swojemu, a ja śpiewałam w moim stylu i jakoś to wszystko się ze sobą ładnie splotło".

W opisie odnalezionego nagrania napisano: "Nagrana ponad pięć dekad temu i niedawno odnaleziona w archiwach Polskiego Radia piosenka mogła stać się jednym z największych przebojów Ireny Santor - gdybyż tylko pani Irena nagrywała mniej niezapomnianych hitów! Takie piosenki - z refrenami pełnymi dramatyzmu, liryki, rozmachu i intymności, usłyszanymi raz i pamiętanymi na zawsze - piszą, grają i śpiewają najwięksi w swoich artystycznych fachach".

Źródło: Radio ZET/Muzyka Interia