`

Ikony PRL chciały tym wspólnym hitem podbić USA. Dziś mało kto pamięta

2 min. czytania
29.06.2025 15:06
Obserwuj nas na Google

Piosenka „Niech żyje bal” miała podbić amerykański rynek muzyczny. Niestety Maryla Rodowicz i Seweryn Krajewski napotkali po drodze wiele przeszkód. Mimo przeciwności najlepiej jak umieli, zaprezentowali utwór, który, choć zachwycił publiczność, to nie otrzymał zaledwie wyróżnienie.

Seweryn Krajewski, Maryla Rodowicz
fot. Rutowska Grażyna/Narodowe Archiwum Cyfrowe, Barchacz Włodzimierz/Narodowe Archiwum Cyfrowe

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Piosenka „Niech żyje bal” zarezerwowana była dla innego artysty.
  • W jakich okolicznościach Maryla Rodowicz otrzymała utwór.
  • Jak Maryla Rodowicz i Seweryn Krajewski zaprezentowali się na amerykańskiej scenie muzycznej.

Początkowo to nie Maryla Rodowicz miała śpiewać utwór „Niech żyje bal”

W czasach PRL powstało wiele przebojów, które do dzisiaj królują na licznych imprezach i są doskonale znane przez Polaków. Do jednych z nich należy piosenka „Niech żyje bal”. Z pewnością myśląc o utworze, wielu Polaków słyszy głos  Maryli Rodowicz i słusznie, bo to właśnie ona wylansowała przebój. Ciekawostką jest jednak fakt, że początkowo „Niech żyje bal” miał być przeznaczony dla Jerzego Połomskiego. Ostatecznie jednak Seweryn Krajewski, który odpowiadał za muzykę, wspólnie z autorką tekstu  Agnieszką Osiecką postanowili oddać utwór Rodowicz.

Quiz: To Maryla Rodowicz czy Anna Jantar? Przypisz utwór do ikony PRL

Barchacz Włodzimierz/Narodowe Archiwum Cyfrowe
1/15 Na początek rozgrzewka i bardzo łatwe pytanie. "Małgośka" to wielki hit z repertuaru

Stało się to w momencie, kiedy wokalistka poprosiła Krajewskiego o stworzenie utworu, który podbije serca amerykańskiej publiczności. Aby „Niech żyje bal” jak najlepiej pasował do Rodowicz, zmieniono nieco tekst. Postanowiono także stworzyć angielską wersję utworu, aby jak najlepiej wypaść na The World Song Festival in America, który odbywał się w 1984 roku w Los Angeles. Na wydarzenie zaproszony został także Seweryn Krajewski. Rodowicz spędziła sporo czasu ucząc się angielskiej wersji tekstu – wydawało się więc, że sukces artyści mają w kieszeni.

 

Wyjazd do USA rozczarował Rodowicz i Krajewskiego

Niestety, choć piosenka i przygotowanie ze strony artystów było perfekcyjne, podbicie amerykańskiego rynku okazało się być bardzo trudne. Na festiwalu trudno było o profesjonalne miejsce do przygotowania się do występu, ponieważ scena nie była jeszcze gotowa. W dodatku orkiestra miała problem z kompozycjami. Te problemy okazały się być jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Maryla Rodowicz i Seweryn Krajewski nie mogli także porozumieć się z dyrygentem, który jak można dowiedzieć się z programu Sławomira Kopra w serwisie YouTube "Historie z Koprem", cytowanego przez portal kultura.onet.pl, miał odnosić się do polskich artystów z pogardą i lekceważeniem.

Zanim jeszcze Rodowicz wyszła na scenę, została zapowiedziana jako piosenkarka z Holandii. Mimo licznych utrudnień artystka wspólnie z Sewerynem Krajewskim zaprezentowali utwór najlepiej jak umieli. Piosenka zachwyciła amerykańską publiczność, ale nieco mniej pochwał zebrała od jurorów, którzy dali im tylko wyróżnienie.

Piosenka „Niech żyje bal” nie podbiła amerykańskiego rynku muzycznego, ale za to zachwyciła na polskiej scenie. Do dzisiaj Polacy nie tylko kochają utwór, ale także doskonale znają jego słowa.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Kultura.onet.pl