Celine Dion w poruszającym wyznaniu. "Żyję z tym od 17 lat"
Celine Dion przez 17 lat ukrywała swoją chorobę. W końcu zdecydowała się ujawnić ten fakt. Każdego dnia zmaga się z bolesnymi skurczami mięśni, które utrudniają jej poruszanie się, a także śpiewanie, dlatego musiała wycofać się z życia zawodowego i publicznego.
- Celine Dion przez 17 lat ukrywała swoją chorobę.
- Ujawniła ten fakt, a potem wycofała się z życia publicznego. Zrobiła tylko kilka wyjątków, m.in. zaśpiewała na otwarciu Igrzysk Olimpijskich w Paryżu.
- Każdego dnia zmaga się z bolesnymi skurczami mięśni, które utrudniają jej poruszanie się, a także śpiewanie.
Celine Dion szczerze o swojej chorobie. "Żyję z tym od 17 lat"
Celine Dion to wybitna piosenkarka, autorka tekstów oraz kompozytorka. W pewnym momencie musiała wycofać się z życia publicznego oraz zrezygnować z koncertów. Wszystko przez postępującą chorobę - zespół sztywnego człowieka, która jest rzadkim przypadkiem medycznym. Dotyka jedną osobę na milion. Skurcze mięśni, uniemożliwiają jej poruszanie się, ściskają stopy i gardło, a czasem sprawiają, że całe ciało sztywnieje. Wówczas doświadcza ogromnego bólu fizycznego, co można było zobaczyć w dokumencie "I Am: Celine Dion", który pokazuje życie i zmagania artystki z chorobą.
Ostatnio zdiagnozowano u mnie rzadkie zaburzenie neurologiczne zwane zespołem sztywnego człowieka, które dotyka jedną osobę na milion. Wiadomo, że powoduje skurcze mięśni. Czasami bardzo trudno mi chodzić i nie zawsze mogę używać strun głosowych do śpiewania tak, jak bym chciała - tak mówiła o swojej chorobie Celine Dion.
Pierwsze symptomy choroby odczuwała już 17 lat temu. Często utrudniało jej to koncertowanie. Musiała obniżać tonacje swoich utwór, a kiedy dopadał ją ból na scenie, kierowała mikrofon w stronę publiczności. O swoich problemach nie informowała nawet najbliższych. - Żyję z tym od 17 lat i mam zatrzymać to dla siebie, tylko dlatego, że chcę być dzielna? To nie jest mądre - tłumaczyła wokalistka.
Światowa wokalistka o swoich zmaganiach z chorobą. "Tracisz wzrok na dwie godziny"
Celine Dion nie dzieliła się szczegółami ze swojego życia oraz symptomami choroby. Jednak w rozmowie z Hodą Kotb wyjaśniła, jak wygląda jej walka z zespołem sztywnego człowieka. Zmaga się z różnego rodzaju skurczami, które powodują często zaciski np. w gardle. Wokalistka przyznała, że traci czasem na chwilę wzrok. - Potem trudno ci chodzić, a potem tracisz wzrok na dwie godziny i zastanawiasz się, co się stało? Czy czegoś mi brakuje? Czy spadła mi ilość cukru, czy co? Myślisz o prostych rzeczach, nie myśląc, że możesz umrzeć - wyznała Celine Dion.
Quiz: Wskaż tytuł utworu, znając tylko początek. Wielu odpadnie już na 3. pytaniu
Celine Dion, chcąc występować przed publicznością, zażywała silne leki, które mogły zagrażać jej życiu. Jednak nie była tego świadoma. Mowa o valium, które miało pomóc jej w walce ze skurczami mięśni. Jak przyznała: "Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, że to może mnie zabić". - 90 mg valium może cię zabić, możesz przestać oddychać. W pewnym momencie moje ciało przyzwyczaiło się do tego przy 20, 30 i 40 mg, aż [poziom tolerancji] wzrósł. I tego potrzebowałam, to było odprężenie całego ciała, na jakieś dwa tygodnie, na miesiąc, okej, przedstawienie musi trwać - mówiła wokalistka.
Źródło: Radio ZET/Plejada