Była ikoną przedwojennej Polski. Los zgotował jej piekło

4 min. czytania
20.07.2025 12:03
Obserwuj nas na Google

Była królową tańca oraz pięknością, której uroda zapierała dech w piersiach. Niewiele osób wie, że Loda Halama przeżyła w życiu wiele tragedii. Jedna z najpiękniejszych kobiet przedwojennej Polski przeżyła sądową batalię o najbliższego jej człowieka. Artystka do końca życia walczyła o siebie. 

Była ikoną przedwojennej Polski. Los zgotował jej piekło
fot. Screen/FilmPolski.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kim była Loda Halama? 
  • Jak nazywali Lodę Halamę fani? 
  • Jaka tragedia spotkała Lodę Halamę? 

Loda Halama była ikoną przedwojennej Polski

Jej urodę zachwalała cała Polska. Loda Halama, a właściwie Leokadia Halama, urodziła się 20 lipca 1911 roku w Czerwińsku nad Wisłą jako córka tancerki Marty Cegielskiej oraz muzyka Stanisława Halamy. Jej rodzina prowadziła życie typowych artystów, regularnie zmieniając miejsce zamieszkania. W wieku zaledwie siedmiu lat Loda pobierała lekcje tańca  u Bronisławy Niżyńskiej w  Sankt Petersburgu. Do Polski wróciła w 1921 roku, trzy lata po odzyskaniu niepodległości. 

Quiz: Aktorka, piosenkarka czy sportsmenka? Polegniesz na 3. pytaniu

1/15 Joanna Osyda to:

Kariera Lody Halamy rozpoczęła się w 1927 roku, gdy razem z matką i trzema siostrami stworzyły zespół Siostry Halama. Artystki występowały głównie w warszawskich teatrach rewiowych, takich jak Morskie Oko, a także śpiewały. Pod koniec lat 20. XX wieku o utalentowanej rodzinie pisano na łamach "Epoki": "Elektryzują widownię, promieniując ze sceny czarem młodości, wiośnianym urokiem, ognistym temperamentem, oszołamiając szalonym tempem i zawrotną techniką taneczną". 

Dwa lata później Loda objęła funkcję tancerki w balecie klasycznym. Od 1934 roku do 1936 roku artystka stała się najważniejszą tancerką Teatru Wielkiego w Warszawie, spełniając się w roli primabaleriny dzięki decyzji dyrektor Janiny Korolewicz-Wajdowej. Tancerka nie tylko odtwarzała gotowe choreografie, ale także układała własne, do muzyki Chopina czy Beethovena. W Polsce gwiazda często była określana słowami "nogi II RP". Loda podbiła także międzynarodowe sceny. 

 

Loda Halama została doceniona przez Ignacego Jana Paderewskiego

Początek kariery na arenie międzynarodowej Loda Halama zawdzięcza Ignacemu Janowi Paderewskiemu. Polski pianista i kompozytor zarekomendował ją w Paryżu. Tancerka występowała także w Japonii oraz Stanach Zjednoczonych. W czasie II wojny światowej artystka zaangażowała się w działalność konspiracyjną, a także w niesienie pomocy rannym żołnierzom. W czasie przed największym konfliktem w historii świata Loda rozwijała swoją karierę aktorską. Gwiazda debiutowała w 1927 roku w filmie Ryszarda Ordyńskiego "Uśmiech losu", a następnie wystąpiła w   "Ziemii obiecanej" w reżyserii Aleksandra Hertza. Po raz ostatni na planie filmowym aktorka pojawiła się w 1939 roku, gdy zagrała tancerkę w filmie "Kłamstwo Krystyny". 

Oglądaj

Życie nie oszczędzało Lody Halamy

Choć zawodowo Loda Halama mogła liczyć na sławę i uznanie, prywatnie jej życie nie było usłane różami. Aktorka aż pięciokrotnie stawała na ślubnym kobiercu. Jej pierwszym mężem był hrabia Andrzej Dembiński h. Nieczuja, z którym rozwiodła się w 1937 roku. Dwa lata później artystka poznała szwajcarskiego handlowca polskiego pochodzenia Georgesa Golembiowskiego. Mężczyzna był miłością jej życia. Wiele osób uważało, że Loda wyszła za niego ze względu na paszport. W rzeczywistości jednak łączyło ich ogromne uczucie, które zaowocowało urodzonym 27 maja 1941 w Warszawie synem Georgesem juniorem. Sielanka została przerwana w tragicznych okolicznościach - 13 lipca 1943 roku mąż tancerki został postrzelony podczas napadu rabunkowego na swoją firmę. Golembiowski zmarł trzy dni później w szpitalu. 

Utrata małżonka była dopiero początkiem koszmaru. Artystka szukała wsparcia u teściowej, u której zamieszkała razem z synem. Szybko okazało się, że matka Golembiowskiego miała problemy natury psychicznej. Kobieta obwiniała tancerkę o śmierć swojego syna. Aby pomścić Georgesa jego matka planowała odebrać Lodzie Georgesa juniora. Artystka wspominała jej słowa: "Ty mi zabrałaś syna – ja zabiorę tobie". Matka męża Lody poszła z nią do sądu. Kobieta miała pieniądze i dobrych prawników, a Loda - obce pochodzenie i mniej szanowany zawód. Georges junior na jakiś czas trafił pod prawną opiekę babci, jednak chłopiec nie był tym faktem zadowolony. Żalił się, że babcia miała "niepokojące zwyczaje", a jej metody wychowawcze były toksyczne. Ostatecznie dziecko wróciło pod opiekę matki, która w obawie przed teściową uciekła z Szwajcarii. Rodzina uciekła do Wielkiej Brytanii, a następnie do Stanów Zjednoczonych. 

Oglądaj

Tancerka, aktorka, restauratorka

Loda Halama nie bała się żadnej pracy. W Hollywood polska aktorka prowadziła agencję nieruchomości, a w Londynie - restaurację. Aktorka pracowała ciężko, aby zapewnić synowi odpowiednie warunki. W międzyczasie artystka jeszcze trzykrotnie wyszła za mąż: za lotnika Kazimierza Dobrowolskiego, biznesmena Larry'ego Lattę oraz aktora Stanisława Ruszałę. Po czasie kobieta wyznała, że były to relacje dla korzyści, a nie z miłości. Jedna z nich zapewniła jej nawet amerykański paszport. Aktorka straciła wiarę w uczucia razem ze śmiercią swojego drugiego męża.

W audycji Polskiego Radia Loda Halama mówiła: "Wiem, że życia nie przegrałam, nie przeszłam obok niego, tylko je przeżyłam. Miało i plusy, i minusy, upadki i wzloty". W 1984 roku aktorka wydała autobiografię pod tytułem "Moje nogi i ja", w której opowiadała o swoich sukcesach, porażkach oraz wpływie tańca na całe jej życie. Tancerka zmarła 13 lipca 1996 roku, na tydzień przed swoimi 55. urodzinami. Loda przebywała wówczas w Warszawie, gdzie chwilę wcześniej odebrała Nagrodę Miasta Stołecznego Warszawy przyznawaną osobom zasłużonym miastu. Aktorka została pochowana na  cmentarzu Powązkowskim.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Wikipedia