Żona Tomasza Jakubiaka ujawniła, co mówił przed śmiercią. „Poprosił mnie”
Od śmierci Tomasza Jakubiaka minęły niespełna dwa miesiące. Fani charyzmatycznego kucharza do tej pory nie są w stanie pogodzić się ze stratą, która przyszła przedwcześnie. Anastazja Jakubiak po raz pierwszy opowiedziała w mediach o ostatnich chwilach męża. O co poprosił ją Tomasz Jakubiak?
Z tego artykułu dowiesz się:
- O co Tomasz Jakubiak poprosił żonę?
- Jakie były ostatnie słowa kucharza?
- Co stanie się z pieniędzmi zebranymi na leczenie Tomasza Jakubiaka?
Żona Tomasza Jakubiaka opowiedziała o ostatnich chwilach kucharza
Ta śmierć wstrząsnęła całą Polską. 30 kwietnia 2025 roku w Atenach zmarł Tomasz Jakubiak. Ulubieniec widzów, juror "Masterchefa", "Masterchefa juniora" oraz "Masterchefa nastolatki", kucharz, prowadzący programów kulinarnych, a prywatnie mąż Anastazji Jakubiak oraz ojciec małego Tomka. 28 kwietnia 2024 roku Jakubiak poinformował, że choruje na niezwykle rzadki oraz agresywny nowotwór złośliwy, który zaatakował jego jelita oraz dwunastnicę. Z czasem choroba dała przerzuty także do miednicy oraz kręgosłupa. Tomasz Jakubiak szukał pomocy w Izraelu oraz Grecji, jednak nowotwór postępował za szybko. Mimo wsparcia ludzi z całego świata oraz zbiórek na kosztowne leczenie jego życia nie udało się uratować.
Quiz: Quiz. Podchwytliwe pytania z gotowania. Da się zrobić z ryżu makaron?
W niedzielę, 22 czerwca 2025 roku, w "Dzień Dobry TVN" ukazał się wywiad z Anastazją Jakubiak. Żona uwielbianego kucharza po raz pierwszy od śmierci męża wystąpiła w mediach, aby opowiedzieć o jego ostatnich chwilach. Prowadząca rozmowę Ewa Drzyzga nie kryła emocji, które targały nią, gdy słyszała o heroicznej walce swojego kolegi z pracy. Wdowa po jurorze najpopularniejszego programu kulinarnego zdradziła, że ich miłość dawała jej siły do walki o zdrowie męża: - Miłość do niego była siłą. Wiem, że jak byliśmy razem, to mogliśmy przenosić góry. Nie było rzeczy niemożliwych. Cieszę się, że mogłam być przy nim w tych chwilach strachu, bo on mi otwarcie mówił, że się boi. Prosił mnie, żebym przy nim była.
Kobieta zdradziła, że Tomasz Jakubiak nigdy nie zamartwiał się nad swoim losem: - Nigdy nie pytał "dlaczego ja?", bo pięknie przeżył to życie. Przed odejściem zadzwonił jeszcze do mnie, jak byłam w Polsce i poprosił mnie o zgodę na odejście. To był chyba najtrudniejszy telefon. Pojechałam do niego i walczyliśmy.
Jakie były ostatnie słowa Tomasza Jakubiaka?
Anastazja Jakubiak była przy mężu w trakcie jego ostatniej drogi. Wdowa opowiedziała, co kucharz powiedział przed śmiercią. Były to słowa skierowane do jego syna, Tomka: - Powiedział mi, co mam przekazać bąbelkowi. Kiedy zobaczą się następnym razem. (...) Że spotkają się w kosmosie. On od małego mówił, jak wchodził na barana do Tomka: "Tata, lecimy w kosmos". To było takie ich. Po śmierci Tomka miał taki swój rytuał. Miał pistolet, co wypuszczał bańki mydlane. Codziennie stał na balkonie i puszczał te bańki mydlane i mówił: "Wiesz co mamo? Te bańki lecą do kosmosu".
Anastazja Jakubiak poinformowała także, co stanie się z pieniędzmi, które zostały zebrane na leczenie Tomasza Jakubiaka. Zgodnie z ostatnią wolą kucharza, kwota, która nie została zużyta na jego własne leczenie, zostanie przekazana na fundacje, które opiekują się dziećmi chorymi na nowotwory. Przelewy zostały wykonane w symbolicznym dla rodziny dniu. 21 czerwca Tomasz Jakubiak obchodziłby 42. urodziny. To właśnie wtedy, zgodnie z jego ostatnią wolą, kucharz po raz ostatni wziął udział w akcji dobroczynnej.
Źródło: Radio ZET