W swoich książkach przewidział przyszłość. Dziś miałby 105. urodziny
Stanisław Lem udowodnił, że literatura science fiction może być czymś więcej niż opowieścią o odległych planetach. Polski pisarz potrafił spojrzeć na rozwój technologii tak daleko, że wiele jego pomysłów po latach zaczęło przypominać naszą codzienność. 12 września 2026 roku przypada 105. rocznica jego urodzin.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Lem przewidział rozwój technologii w swoich książkach.
- Dlaczego twórczość Lema pozostaje aktualna do dziś.
- Co Lem sądził o potencjalnych zagrożeniach technologii.
- Które nowoczesne urządzenia można porównać do pomysłów Lema.
Stanisław Lem wyróżniał się inteligencją
Stanisław Lem przyszedł na świat 12 września 1921 roku we Lwowie. Zanim został jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich pisarzy science fiction, studiował medycynę, interesował się nauką i z niezwykłą ciekawością obserwował rozwój techniki.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kto napisał twoje ulubione książki? Przypisz nazwisko do tytułu
Obecnie Stanisław Lem jest najczęściej tłumaczonym polskim autorem w historii. W jego książkach ważne było pytanie, co człowiek zrobi z możliwościami, które dostanie w swoje ręce. To właśnie dlatego jego twórczość nie zestarzała się wraz z kolejnymi dekadami.
Stanisław Lem przewidział przyszłość. To niesamowite, jak opisał świat
W twórczości Stanisława Lema można się doszukać wielu fragmentów, które niemal przewidziały przyszłość rozwoju technologii. Jednym z najbardziej niezwykłych przykładów jest "Powrót z gwiazd” z 1961 roku. Lem opisał w nim optony - niewielkie nośniki, na których można przechowywać książki i odczytywać je za pomocą specjalnego urządzenia. Nasuwa to skojrzenie z współczesnymi e-bookami i czytnikami.
W tej samej powieści pojawiają się także lektony, czyli urządzenia odczytujące tekst na głos. Trudno nie pomyśleć o audiobookach. Jeszcze wcześniej, w "Dialogach”, Lem rozważał powstawanie rozległych sieci komputerowych łączących ogromne zasoby informacji. Książka powstała w czasach, gdy internet w znanej nam formie był czymś niewyobrażalnym.
Z kolei w tytule "Summa technologiae” z 1964 roku zastanawiał się nad konsekwencjami rozwoju technologii, sztucznej inteligencji, wirtualnych światów i maszyn zdolnych do tworzenia.
Stanisław Lem zwracał uwagę na zagrożenia związane z technologią
W twórczości Stanisława Lema często powracała myśl, że największym problemem przyszłości może wcale nie być stworzenie nowej technologii, ale człowiek, który nie będzie wiedział, jak z niej korzystać. Obecnie, w epoce AI, słowa Lema brzmią współcześnie.
Przewidując świat przyszłości, Lem podkreślał zagrożenia związane z niewłaściwym wykorzystaniem technologii przez ludzi, co jest niezwykle aktualne w epoce sztucznej inteligencji.
Jesień będzie należeć do tych książek. 7 premier, o których będzie głośno
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia