W PRL-u czytali to wszyscy. Dziś wielu nie pamięta, jakim był literackim fenomenem
Leopold Tyrmand był jednym z najbardziej charakterystycznych pisarzy powojennej Polski. W czasach pełnych szarości, cenzury i propagandy, stworzył bohaterów, którzy żyli inaczej. Byli eleganccy, niezależni, kochali wielkomiejskie życie. Jego książki czytano masowo, a sam autor szybko stał się kimś więcej niż tylko pisarzem. Był symbolem określonego stylu życia i niezgody na rzeczywistość PRL-u.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Leopold Tyrmand zyskał największą popularność dzięki powieści "Zły", wydanej w 1955 roku, która stała się jednym z największych bestsellerów tamtych czasów.
- "Zły" nie tylko przyciągał czytelników swoją fabułą, ale także ukazywał niecodzienną perspektywę i styl życia, odbiegający od szarej rzeczywistości PRL, co wyróżniało Tyrmanda jako autora.
- Tyrmand, znany z fascynacji jazzem i zachodnią kulturą, staje się dzisiaj ikoną swojej epoki, oferując w swoich dziełach unikalne spojrzenie na życie w stalinowskiej Polsce.
Tyrmand był pisarzem, który nie pasował do swojej epoki
Leopoldowi Tyrmandowi największą popularność przyniosła powieść "Zły”, wydana w 1955 roku. Warszawa przedstawiona w książce nie przypominała tej rzeczywistej. "Zły” okazał się wielkim sukcesem.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kto napisał twoje ulubione książki? Przypisz nazwisko do tytułu
Książka była jednym z największych bestsellerów swoich czasów, a Tyrmand zyskał status autora, którego czytało się nie tylko dla samej historii. Czytelnicy znajdowali w jego prozie coś, czego brakowało w literaturze. Gdy w 1955 roku do księgarń trafił "Zły” Leopolda Tyrmanda, czytelnicy dosłownie rzucili się na książkę. Pierwsze wydanie rozeszło się błyskawicznie.
Tyrmand miał zresztą własny styl również poza literaturą. Uwielbiał jazz, interesował się modą i dbał o wygląd. W szarej rzeczywistości lat 50. kolorowe skarpetki, eleganckie ubrania czy fascynacja zachodnią kulturą bardzo się wyróżniały.
"Zły” Tyrmanda był hitem
To właśnie "Zły” najmocniej zapisał się w pamięci czytelników, ale Tyrmand miał znacznie więcej do powiedzenia. Ważnym elementem jego dorobku jest "Dziennik 1954”, w którym bezlitośnie przyglądał się rzeczywistości stalinowskiej Polski, środowisku intelektualnemu i własnemu życiu.
Tyrmand nie był przy tym pisarzem łatwym do zaszufladkowania. Był przeciwnikiem komunizmu, ale jego twórczość nie sprowadzała się do prostego politycznego manifestu. Fascynowały go przede wszystkim ludzie, miasto, obyczaje i codzienność. Potrafił z drobnego szczegółu zrobić opowieść o całej epoce.
Dziś jego nazwisko brzmi inaczej
Po latach Tyrmand coraz częściej funkcjonuje jako ikona minionej epoki. Kojarzymy go z przedwojenną Warszawą, jazzem, charakterystycznym stylem i "Złym”. Pisarz był niezwykle popularnym autorem, który potrafił trafić do masowego odbiorcy.
I właśnie dlatego warto wrócić do jego książek. Nie tylko po to, by przypomnieć sobie jednego z najważniejszych pisarzy polskiej literatury XX wieku. Tyrmand pozwala zobaczyć PRL z zupełnie innej perspektywy. Może się okazać, że po latach "Zły” wcale nie jest wyłącznie książką o Warszawie z lat 50. Jest również opowieścią o potrzebie wolności, która zestarzała się znacznie mniej niż epoka, w której powstała.
Jesień będzie należeć do tych książek. 7 premier, o których będzie głośno
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia