`

To polskie arcydzieło „doprowadza do szaleństwa” i „budzi dreszcz”

2 min. czytania
14.11.2024 15:13
Obserwuj nas na Google

Podobnie, jak wypada znać pewne teksty literackie czy dzieła filmowe stworzone przez rodaków, tak samo wypada znać pewne obrazy. I być może już je kojarzycie, ale nie znacie ich tytułu czy autora. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak się nazywa i co oznacza obraz z dziewczynką z białym kwiatem na szarym tle, to pewnie chodzi wam o “Dziewczynkę z chryzantemami” Olgi Boznańskiej. I nie jest to zwykły portret dziecka. 

Dziewczynka z Chryzantemami wycinek obrazu
fot. Dziewczynka z Chryzantemami/Olga Boznańska 1894 rok

Analiza obrazu “Dziewczynka z chryzantemami” Olgi Boznańskiej

“Dziewczynka z chryzantemami” powstała w 1894 roku w Monachium, gdzie Olga Boznańska studiowała na Akademii Sztuk Pięknych. Dzieło było przełomem w karierze malarki, jednym z pierwszych bardziej dojrzałych i wyznaczających jej indywidualny styl. Na obrazie widzimy dziewczynkę o bladej twarzy i wręcz nienaturalnie dużych, ciemnych oczach. Stoi na tle jasnoszarej ściany, w prostej, szarej, ale już nieco ciemniejszej sukni. W dłoniach trzyma białe chryzantemy, a prawą część jej i tak bladej twarzy dodatkowo rozjaśnia światło. Boznańska tworząc taki akurat protret dziecka, zerwała z obowiązującymi wtedy zasadami uwieczniania na płótnie podobizny najmłodszych. 

 

Wytworny strój został zastąpiony prostą sukienką o neutralnym kolorze, a elegancki wystrój w tle szarą, pustą ścianą, którą zdradza jedynie cień na nią padający. Wszystko to sprawia, że portret budzi pewien niepokój. “Obraz zatrzymuje widza. Bardziej niż na którymkolwiek innym płótnie Olgi Boznańskiej powodem skupienia naszej uwagi oraz jej źródłem jest spojrzenie postaci. Sprawia ono, że stajemy przed obrazem nieco zakłopotani, nie wiadomo: jego siłą czy wyrazem. Nasza niewygodna, choć jedyna możliwa pozycja obciążonych spojrzeniem dziewczynki, rola przedmiotu tego spojrzenia, prowokuje do podjęcia próby ustalenia źródła i przyczyny wyrazu jej oczu” - zauważyła dr Agnieszka Skalska w pracy pt. “Dziewczynka z chryzantemami Olgi Boznanskiej - uwagi o spojrzeniu”. 

Szwajcarski malarz i krytyk pisał o pracy Boznańskiej w paryskiej “Gazette des beaux-arts” tak: “...stworzyła ona [Boznańska] właśnie w portrecie małej dziewczynki o dziwnych, niepokojących oczach, jakby kroplach atramentu, które zdają się wylewać na chorobliwie bladą twarz, współczesny ideał postaci Maeterlincka. Jest to dziecko enigmatyczne, które doprowadza do szaleństwa tych, co mu się zanadto przypatrują. Melizanda ma sześć lat i urodziła się w arystokratycznej rodzinie w jakimś wielkim współczesnym mieście – taka wydaje się przerażająca dziewczynka, tak jasna i biała, że budzi dreszcz”. 

Quiz: Pamiętasz lektury szkolne z PRL? Młodzi wyłożą się na 5. pytaniu

1/18 Kto jest autorem/autorką "Plastusiowego pamiętnika"?

“Dziewczynka z chryzantemami” Olgi Boznańskiej i symbole

Niektórzy myślą, że dziewczynka przedstawiona na obrazie, w rzeczywistości nie żyje. Sugerować to miałaby jej jasna skóra i biała chryzantema trzymana w dłoni, która w naszym kraju kojarzona jest przede wszystkim z tematami funeralnymi. Jednak dr Agnieszka Skalska we wspomnianej wcześniej pracy zauważa, że: “Dziewczynka na obrazie znajduje się w trudnej sytuacji: została postawiona przed pustą szarą ścianą z bukietem białych kwiatów w splecionych dłoniach”. 

Warto też wiedzieć, że Boznańska malując chryzantemy inspirowała się kulturą Wschodu, a nie pogrzebami. “Chryzantemy bowiem były uznawane za kwiaty symbolizujące władzę japońskich cesarzy” - czytamy na stronie czytanieobrazow.pl.

Źródło: Radio ZET/czytanieobrazow.pl/“Dziewczynka z chryzantemami Olgi Boznanskiej - uwagi o spojrzeniu” dr Agnieszka Skalska/ Wikipedia