Ten dziwny serial Netflixa czekał 11 lat na półce. Stoją za nim twórcy mega hitów

2 min. czytania
18.08.2025 18:49
Obserwuj nas na Google

To jedna z tych produkcji, których powodzenie trudno przewidzieć nawet najlepszym specom od streamingów, filmów i seriali. Pomysł na nią zrodził się w 2008 roku, ale na odważnego, który podejmie się jego realizacji, twórcy musieli czekać 11 lat. A pomysłodawcami są nie byle jacy twórcy, bo to osoby, dzięki którym mamy między innymi kultowy “Fight Club” czy “Deadpola”. 

"Love, Death & Robots"
fot. "Miłość, śmierć i roboty" kadr z serialu Netflix

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto stoi za serialem “Miłość, śmierć i roboty”.
  • Jak powstała produkcja. 
  • O czym jest serial “Miłość, śmierć i roboty”.

To jeden z dziwniejszych seriali Netflixa

W 2019 roku na Netflix pojawił się serial “Miłość, śmierć i roboty”. Trudno było opisać jego fabułę, bo to forma eksperymentalna, o której opowiem więcej później, ale zacznijmy od początku - pomysłodawcami produkcji są Tim Miller i David Fincher. Tego pierwszego kojarzyć możecie przede wszystkim z filmem “Deadpol”, a tego drugiego z klasykami takimi jak “Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”, “Fight Club”, czy z serialem “House of Cards”.

Netflix czy Max? Sprawdź, jak dobrze znasz najpopularniejsze seriale streamingów. Dalsza część artykułu pod quizem.

Quiz: To Netflix czy Max? Sprawdź, co wiesz o najpopularniejszych serialach

Materiały prasowe Netflix
1/18 "Dom z papieru" to serial:

Pomysł na “Miłość, śmierć i roboty” zrodził się 11 lat przed jego netflixową premierą. Miller i Fincher zainspirowani animacją “Heavy Metal” z 1981 roku chcieli stworzyć animowany film science fiction dla dorosłych. Ich pomysł przeleżał na półce ponad dekadę, aż w końcu Netflix zdecydował się na jego dystrybucję. Zdecydowano jednak, że będzie to serial, a czas pokazał, że była to słuszna decyzja, bo “Miłość, śmierć i roboty” okazały się prawdziwym hitem platformy. 

Do dziś powstały cztery sezony tej produkcji, zdobyła też aż 13 statuetek Emmy na przestrzeni zaledwie sześciu lat. 

O czym jest “Miłość, śmierć i roboty”? 

Jeśli chodzi o fabułę w “Miłość, śmierć i roboty”, to nie sposób ją opisać, bo każdy odcinek jest o czymś innym. Ba, za każdym stoją inni artyści lub zespoły artystów, którzy wybierani są z całego świata. Mogą korzystać ze wszystkich możliwych technik animacji, nie są też ograniczani przez gatunek, bo tak samo jak mogliśmy trafić na odcinki komediowe, kolejny z nich mógł już być na przykład horrorem. 

 

Dlatego też całe przedsięwzięcie jest tak szalonym i trudnym wyzwaniem. Nie wiadomo, jak widzowie zareagują na kolejne odcinki od zupełnie innych twórców, nie ma też jednego scenariusza, fabuły, tych samych bohaterów, czy nawet aktorów dubbingowych, których sukces można byłoby jakkolwiek oszacować. 

A jednak -  “Miłość, śmierć i roboty” przyjęły się, wywracając przy okazji nieco rynek animacji dla dorosłych do góry nogami. Jeśli nie widzieliście tej produkcji, warto narobić to nadrobić. Jeśli nie macie czasu czy ochoty na wszystkie cztery sezony, możecie sprawdzić te najgłośniejsze, nagradzane odcinki. Tu nie ma ciągłości fabuły, więc bez problemu możecie obejrzeć coś “ze środka”. 

Najpopularniejsze odcinki “Miłość, śmierć i roboty”

  • “Jibaro”, sezon 3, odcinek 9;
  • “Ice”, sezon 2, odcinek 2;
  • "The Witness", sezon 1, odcinek 3;
  • “Automated Customer Service", sezon 2, odcinek 1;

Oglądaj

Źródło: RadioZET