Skradł serca widzów rolą w hicie z lat 90. Dziś błyszczy w przeboju TVP
Z losami dziecięcych aktorów bywa różnie. Dla jednych występy przed kamerą stanowią przygodę i odskocznię od codzienności, dla innych stają się sposobem na życie. Jedną z gwiazd, które w dorosłym życiu zdecydowały się kontynuować aktorską ścieżkę jest Artur Pontek. Artysta od blisko czterech dekad zachwyca na ekranach i użycza głosu uwielbianym postaciom z produkcji animowanych. Sprawdźcie, gdzie można go zobaczyć i usłyszeć.
- Artur Pontek był jednym z najpopularniejszych aktorów dziecięcych lat 80.
- Widzowie zapamiętali go z takich hitów, jak „Pan Kleks w kosmosie”, czy „Mów mi Rockefeller”.
- Od 2008 roku występuje zaś w serialu „Ojciec Mateusz”, gdzie wciela się w sierżanta Marczaka.
Początki kariery
Artur Pontek od najmłodszych lat wiedział, że chce związać swoją przyszłość z branżą artystyczną. Choć początkowo angażował się w projekty zaprzyjaźnionego sąsiada – reżysera słuchowisk dla dzieci i młodzieży - głównie po to, by udowodnić, że jest równie utalentowany, co jego starszy brat, z czasem szczerze pokochał ten świat. „Moi kumple biegali po podwórku za piłką, a ja jeździłem do radia. Tworzyliśmy tam bajkowy świat... Miałem wtedy 6 lat i grałem u boku Ireny Kwiatkowskiej, Zygmunta Kęstowicza i Mariana Kociniaka” – opowiadał na łamach „Życia Rawicza”.
Dość szybko upomniał się o niego także świat filmu. Na ekranach debiutował jako 12-latek w produkcji Janusza Rzeszewskiego – „Misja specjalna” z 1987 roku. Do końca lat 80. zagrał jeszcze w kilku filmach i serialach, stając się jedną z największych dziecięcych gwiazd polskiego kina. Można go było oglądać m.in. w takich hitach, jak „Pan Kleks w kosmosie”, „Zmowa”, czy „Mów mi Rockefeller”.
Quiz: Wskaż reżysera, znając tylko tytuł filmu. 10/15 to wielki sukces
Był gwiazdą, ale nie chcieli go w szkole aktorskiej
Choć jeszcze przed maturą lubiany aktor miał dorobek, o którym mogłoby pomarzyć wielu artystów, droga do zdobycia upragnionego zawodu była niezwykle trudna. Pontek aż trzykrotnie podchodził do egzaminów do akademii teatralnej, jednak za każdym razem musiał godzić się z porażką. „Widocznie ktoś w szkole aktorskiej stwierdził, że ciężko mnie będzie ulepić na nowo. Nie mam o to pretensji, cieszę się, że byłem wierny marzeniom z dzieciństwa i poszedłem swoją drogą” – opowiadał kilka lat temu w rozmowie z „Dzień dobry TVN”.
Ulubieniec widzów uczył się więc na własną rękę. Przez rok uczęszczał do prywatnej szkoły aktorskiej i szlifował swój warsztat na deskach teatralnych. W końcu zdecydował się przystąpić do egzaminu eksternistycznego w ZASPiE, który zdał w 1999 roku.
Gra i dubbinguje
Choć jako zawodowy aktor nie odnosi już takich sukcesów, jak na początku kariery, Artur Pontek nigdy nie żałował, że związał swoją przyszłość z tą branżą. Wciąż regularnie pojawia się na ekranach, grając zwykle drugoplanowe bądź epizodyczne role. Większość widzów z pewnością kojarzy go z serialu „Ojciec Mateusz”, w którym od 2008 roku wciela się w sierżanta Mariana Marczaka. Artystę można było jeszcze zobaczyć m.in. w „Kryminalnych”, „U fryzjera” i „Prosto w serce”.
Być może nie każdy wie, że Artur Pontek od dekad łączy pracą na planie kolejnych produkcji z dubbingiem. Jego głosem mówią w polskich wersjach językowych bohaterowie wielu światowych hitów – Szymon z serii filmów „Alvin i wiewiórki”, Grady Mitchell ze „Słonecznej Sony”, Gapik ze „Smerfów”, Sączysmark z „Jeźdźcy smoków”, czy Gwidon Diament z filmu „Trolle”.
Źródło: Radio ZET/Pomponik/Wikipedia