Rusza proces jednej z najgłośniejszych kradzieży. W tle tajemniczy artysta
Ta zuchwała kradzież wstrząsnęła Wielką Brytanią. Nieco ponad rok temu z jednej z galerii znajdujących się na terenie Londynu skradziono jeden z najsławniejszych obrazów tajemniczego artysty ukrywającego się pod pseudonimem Banksy. Teraz w brytyjskim sądzie ruszył proces mężczyzn oskarżonych o kradzież wartościowej grafiki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy doszło do kradzieży jednej z najsławniejszych grafik Banksy'ego.
- Ile trwała głośna kradzież, która wstrząsnęła Wielką Brytanią.
- Gdzie zostało przechowywane skradzione arcydzieło.
Rusza proces mężczyzn oskarżonych o jedną z najgłośniejszych kradzieży ostatnich lat
8 września 2024 roku oczy wszystkich fanów sztuki zwróciły się w kierunku Wielkiej Brytanii, a dokładniej - Londynu. Wszystkich wstrząsnęła informacja o zuchwałej kradzieży dzieła tajemniczego artysty ukrywającego się pod pseudonimem Banksy. Z galerii sztuki Grove Gallery w dzielnicy Fitzrovia skradziono wówczas jedną z kopii grafiki "Dziewczynka z balonikiem", wartą około 270 tys. funtów, czyli ponad 1,3 miliona złotych. Do kradzieży doszło około godziny 23.00 - wówczas zamaskowany mężczyzna rozbił szklane drzwi wejściowe do galerii, a następnie wszedł do środka i ukradł cenny eksponat. Całość zajęła mu jedynie 36 sekund.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o znane dzieła sztuki. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Evviva l’arte! Tylko mistrz rozpozna każdy obraz w naszym arcytrudnym quizie
Mężczyzną zatrzymanym w sprawie włamania i kradzieży jest 48-letni Larry Fraser. W sprawie przed sądem w Kingston stanie także 54-letni James Love. Starszy mężczyzna jest doskonale znany z posiadania dużej kolekcji obrazów związanych z motywem serca. Oskarżony Brytyjczyk miał pojawić się w galerii w dniu popełnienia przestępstwa, a po kradzieży miał pomagać w ukryciu grafiki "Dziewczynka z balonikiem". Prokuratorzy dodali również, że Love był w stałym kontakcie z Fraserem w dniu kradzieży. Larry Fraser przyznał się do popełnienia kradzieży. Love, mieszkaniec North Stifford w Grays, nie przyznaje się do włamania.
Skradziona grafika została ukryta w specyficznym miejscu
Właściciel galerii, James Ryan, podkreślił, że skradzione dzieło pochodziło z limitowanej edycji wydrukowanej w 2004 roku. Było to 72. z 150 egzemplarzy. "Należał do prywatnego kolekcjonera i wyceniany jest na 270 tys. funtów” — zaznaczył.
Według ustaleń sądu Fraser po kradzieży zaniósł grafikę do pobliskiego budynku. Tam spotkał go nocny stróż, Sukhvinder Singh, który nie krył zaskoczenia, gdy 8 września późnym wieczorem dwóch mężczyzn siłą wtargnęło do środka. Z pomocą tłumacza języka pendżabskiego Singh opisał, że w toalecie zauważył obraz, którego wcześniej tam nie było, przedstawiający "lalkę”, która "puszczała coś na kształt latawca”.
"Potem, gdy zobaczyłem ten obraz, usłyszałem jakiś hałas po drugiej stronie (frontowych) drzwi. Ktoś próbował wsunąć biały plastikowy element w drzwi i próbował je otworzyć” — relacjonował. Po otwarciu drzwi ujrzał dwóch mężczyzn — jednego białego i jednego czarnoskórego. "Byłem bardzo zszokowany. Odepchnęli mnie i weszli do środka. Próbowałem zapytać ich po pendżabsku: ‘kim jesteście?’”. Według jego zeznań intruzi od razu skierowali się do łazienki, zabrali obraz i szybko wyszli. "Biały mężczyzna tylko mówił: ‘Sorry, sorry, brother, sorry, sorry’ po angielsku” — kontynuował Singh. "Powiedziałem: ‘Dlaczego weszliście do środka, jak się tu dostaliście?’ Przyszli w pośpiechu, byli tu zaledwie dwie-trzy minuty, podnieśli obraz i wyszli. Jedynym, co powiedzieli, było ‘sorry’”. Proces w sprawie zuchwałej kradzieży trwa.
Źródło: Radio ZET/ BBC