`

On miał 85 lat, ona 25. Co dziś robi wdowa po Andrzeju Łapickim?

2 min. czytania
10.12.2024 10:43
Obserwuj nas na Google

Ich związkiem przed laty żyła cała Polska. Choć Andrzeja Łapickiego i jego żonę Kamilę, dzieliło sześć dekad, żadne z nich nie przejmowało się tą różnicą wieku. Mimo medialnej nagonki i nieprzychylnych komentarzy branży, tworzyli małżeństwo aż do śmierci artysty w 2012 roku. Dziś wdowa po słynnym aktorze trzyma się z dala od show-biznesu. Co u niej słychać?

Kamila i Andrzej Łapiccy
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER
  • Kamila Łapicka przez trzy lata była żoną gwiazdy polskiego kina – Andrzeja Łapickiego.
  • Związek 85-letniego aktora i 25-letniej teatrolożki odbił się szerokim echem w mediach.
  • Po śmierci męża Łapicka zdecydowała się porzucić show-biznes i poświęcić karierze naukowej.

Powojenny amant i absolwentka teatrologii

Kamila Łapicka (Mścichowska) miała zaledwie 25 lat, gdy poznała gwiazdora polskiego kina – Andrzeja Łapickiego. Aktor był już wtedy prawdziwą legendą. Miał na koncie role w filmach najwybitniejszych polskich reżyserów, w tym Andrzeja Wajdy i Tadeusza Konwickiego, jednak coraz rzadziej pojawiał się na ekranach. Spotkali się w ramach wywiadu do „Teatru” i choć artysta był już po 80. od razu między nimi zaiskrzyło.

Kiedy okazało się, że Łapicki spotyka się ze świeżo upieczoną absolwentką teatrologii, w mediach zawrzało. Tabloidy polowały na ich wspólne zdjęcia i prześwietlały przeszłość nowej wybranki artysty, nie szczędząc przy tym przykrych komentarzy. Związek pary nie był też do końca akceptowany w branży. Mimo to gwiazdor zdecydował się na ślub. Z Kamilą Łapicką pozostał do końca, choć jak wyszło później na jaw, nie zdecydował się uwzględnić jej w testamencie. Wszystko, co miał, podarował córce i wnuczce.

Quiz: Tylko prawdziwy fan polskiego kina zgarnie 100%. Wiesz, kto wyreżyserował te filmy?

1/18 "Seksmisja":

Wyjechała z Polski

Wdowa po aktorze nie zamierzała walczyć z rodziną męża o jego majątek. Jak donosiły wówczas media, zrezygnowała z zachówku, spakowała pamiątki po Łapickim do czarnego worka i definitywnie zakończyła ten rozdział swojego życia. „Andrzej był dla mnie zawsze tarczą ochronną. Kiedy ją straciłam, zaczęto bez pardonu uderzać we mnie i w moje uczucia. Ale miałam nadzieję, że jeśli normalny człowiek czyta o mnie na plotkarskich portalach takie bzdury, to musi sobie zdawać sprawę z tego, jakie to wszystko jest nieprawdziwe” – mówiła po latach w wywiadzie dla Newsweeka.

 

Tuż po śmierci artysty, Łapicka zdecydowała się wrócić na uczelnię. W 2013 roku rozpoczęła studia doktoranckie w Instytucie Studiów Iberyjskich i Iberoamerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego, a sześć lat później obroniła doktorat. W latach 2023 – 2024 była stypendystką Królewskiej Akademii Hiszpanii w Rzymie oraz odbyła rezydencję artystyczną przeznaczoną na realizację polsko-hiszpańskiego projektu „Wokół Wielkich łowów”, inspirowanego dramatem Juana Mayorgi. Obecnie wciąż przebywa za granicą, o czym świadczyć mogą jej najnowsze posty w mediach społecznościowych. Kilka dni temu opublikowała relację z jednego ze spektakli.

„Zdjęcie w scenografii do spektaklu jest dla mnie lepszym prezentem niż Black Friday, Gwiazdka i urodziny razem wzięte. Zdjęcie zrobił super uprzejmy członek obsady, Guido Losantos” – napisała obok zdjęcia, do którego zapozwała z hiszpańskim aktorem i reżyserem.

Źródło: Radio ZET/WP Film