`

Nowy sezon arcyhitu Netflixa. Wiemy, kto wcieli się w Hitchcocka

2 min. czytania
17.10.2024 13:46
Obserwuj nas na Google

Ed Gein będzie nowym „bohaterem” serii „Potwór”, którą przygotowuje Netflix. Po Jeffreyu Dahmerze oraz braciach Lyle’u i Eriku Menendezach przyszedł czas na mordercę, który stał się inspiracją dla wielu autorów horrorów. Wiadomo już, kto zagra główną rolę, a teraz ujawniono kolejne nazwiska z obsady nowej serii antologii „Potwora”.

Nowy sezon arcyhitu Netflixa. Wiemy, kto wcieli się w Hitchcocka
fot. screen/YouTube

Nie umilkły echa po drugim sezonie „Potworów” o braciach Menendezach, a już słychać o planach na tworzenie kolejnej serii. Nowe odcinki opowiedzą o mordercy, u którego w domu znaleziono m.in. łóżko ozdobione czaszkami i ludzkie serce. Ed Gein został skazany raptem za dwa morderstwa, jednak podejrzewa się, że jego ofiarą padło dużo więcej osób.

Kto wystąpi w nowej odsłonie „Potwora”?

Znany jest już odtwórca głównej roli w serialu – to Charlie Hunnam. Angaż do antologii „Potwora” dostał praktycznie bez castingu. Od razu urzekł producentów serialu: Ryana Murphy’ego i Iana Brennana. – To uroczy człowiek, no i lubi to, co robimy. Spodobał mu się plan na serial – mówił Murphy w rozmowie z portalem Collider.

 

W nowym sezonie zobaczymy także inne postacie. Wystąpią: Laurie Metcalf jako Augusta, matka Eda Geina, Tom Hollander w roli Alfreda Hitchcocka oraz Olivia Williams, która wcieli się w Almę Reville, żonę słynnego reżysera.

Ed Gein stał się postacią zakorzenioną w popkulturze

Skąd obecność Alfreda Hitchcocka w nowej serii „Potwora”? Producenci serialu przyznali w rozmowie z serwisem Collider, że chcieli przyjrzeć się temu, dlaczego Ed Gein tak mocno wszedł do popkultury. Hitchcock stworzył postać w „Psychozie”, która była oparta właśnie na seryjnym mordercy.

– Kiedy zrobiliśmy Menendezów, zaczęliśmy się z Ianem zastanawiać, dlaczego ludzi tak interesują seryjni mordercy? Kiedy to się zaczęło? Sprawdziliśmy, że pierwszym mordercą, który został celebrytą, był właśnie Ed. Jak tylko go aresztowano, rozpoczęło się szaleństwo na jego punkcie. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie było – powiedział Ryan Murphy w rozmowie z portalem Collider.

Filmowcy przez lata inspirowali się raz po raz historią Eda Geina. Teraz znów będzie głośno o postrachu Stanów Zjednoczonych dzięki serialowi, który już szykuje Netflix. Wprawdzie nie jest jeszcze znana dokładna data premiery, ale możemy być pewni, że emocji nie zabraknie.

Źródło: Radio ZET/film.wp.pl