`

Netflix nie żegna się z popularnym serialem. Ta wiadomość ucieszy wielu Polaków

2 min. czytania
15.05.2025 13:51
Obserwuj nas na Google

"Bridgetonowie" to kostiumowa perełka Netflixa. Platforma wychodzi naprzeciw fanom tego tytułu i ogłasza, że serial będzie się składał z wielu części. Widzowie nie pożegnają prędko tej angielskiej rodziny. 

Bridgertonowie
fot. Shutterstock
  • „Bridgetonowie” to kostiumowy hit, który cieszy się globalnym uznaniem.
  • W 2026 roku Netflix wprowadzi 4. sezon, skoncentrowany na Benedikcie.
  • Netflix przekazał zaskakujące wieści.

Netflix nie żegna się z popularnym serialem. Ta wiadomość ucieszy wielu Polaków

Niektóre produkcje Netflixa stają się międzynarodowymi hitami i tak właśnie było w przypadku "Bridgertonów", którzy zadebiutowali w 2020 roku. Każda z odsłon serii trafiła na listę najpopularniejszych produkcji Netflixa.

 

Netflix jakiś czas temu zapowiedział, że 4. sezon serialu trafi na platformę w 2026 roku i opowie o drugim synu z rodu Bridgertonów, Benedikcie (Luke Thompson). Bohater jest niechętny do ustatkowania się, pomimo tego, że jego starszy i młodszy brat już odnaleźli szczęście. On jest jednak artystyczną i wolną duszą. Wszystko się zmienia, gdy na balu maskowym organizowanym przez jego matkę, poznaje tajemniczą kobietę. Wiadomo, że 4. sezon będzie się składać z ośmiu odcinków.

Quiz: To Netflix czy Max? Sprawdź, co wiesz o najpopularniejszych serialach

Materiały prasowe Netflix
1/18 "Dom z papieru" to serial:

Poniżej można zobaczyć oficjalną zapowiedź 4. sezonu serialu "Bridgertonowie".

Oglądaj

Netflix nie zamierza rezygnować z "Bridgertonów"

Netflix umila widzom oczekiwanie na nowe odcinki "Bridgertonów", podając rewelacyjną wiadomość. Fani "Bridgertonów" trzymajcie się mocno - Netflix ujawnił, że serial potrwa co najmniej do 6. sezonu.

Na ten moment nie są znane jeszcze żadne szczegóły. Nie ujawniono też, komu z bohaterów zostaną poświęcone kolejne serie. Jedne jest pewne - użytkowników Netflixa czeka z "Bridgertonami" jeszcze kilka ładnych lat. 

Źródło: Radio ZET