`

Netflix ma nowy hit. Złośliwi nie gryzą się w język: „Ten serial to gniot”

2 min. czytania
16.10.2024 14:53
Obserwuj nas na Google

Włoski serial „Pozorna miłość” niespodziewanie wysunął się na pierwsze miejsce zestawienia najchętniej oglądanych produkcji na polskim Netfliksie. Opowieść o miłości dojrzałej kobiety do dużo młodszego mężczyzny popularnością przebiła nowy sezon serialu „Outer Banks”, czy polski hit „Krew z krwi”.

Kadr z serialu "Pozorna miłość"
fot. Materiały prasowe, Netflix

Widzowie oglądają na potęgę

„Pozorna miłość” (wł. „Iganno”) to serial w reżyserii Pappi Corsicato, będący włoskim odpowiednikiem brytyjskiej „Gry pozorów” z Julią Ormond i Benem Barnesem w rolach głównych. Choć produkcja trafiła do biblioteki Netflixa zaledwie kilka dni temu, już może pochwalić się imponującymi wynikami. W weekend otwarcia serial zanotował aż 9,6 mln wyświetleń na świecie, w Polsce zaś jest liderem w rankingu najchętniej oglądanych seriali platformy.

Produkcja przybliża losy Gabrielle (w tej roli Monica Guerritore), 60-letniej właścicielki luksusowego hotelu na Wybrzeżu Amalfitańskim. Kobieta wiedzie poukładane życie – jest matką trójki dorosłych już dzieci i funkcjonuje zgodnie z codzienną rutyną. Wszystko zmienia się, gdy na swojej drodze spotyka o 30 lat młodszego, czarującego i przystojnego mężczyznę o imieniu Elia (Giacomo Gianotti). Mimo początkowych wątpliwości, daje się ponieść fascynacji i nawiązuje z nim romans. Dzięki tej relacji na nowo odkrywa siebie i zaczyna żyć chwilą. Jej entuzjazmu nie podzielają jednak dzieci, przekonane, że Elia nie odwzajemnia uczuć matki i czyha na jej majątek.

Oglądaj

„Słabiutki serial”

O ile wyniki oglądalności nowości Netflixa mogą robić wrażenie, tego samego nie można powiedzieć o recenzjach. Ci, którzy widzieli już serial i zdecydowali podzielić się wrażeniami, nie żałowali ostrych słów. Na Filmwebie nie brakuje opinii, że fantazja twórców nieco wymknęła się spod kontroli lub że produkcja jest mocno niedopracowana. Niektórzy wprost nazywają „Pozorną miłość” „gniotem”.

„Ogólnie serial słabiutki, broni się widokami włoskiego wybrzeża w sąsiedztwie Wezuwiusza”; „Co tu dużo pisać - gra aktorska dno, postacie do bólu płytkie i jednowymiarowe, scenariusz dziurawy jak sito i pozbawiony logiki a reżyseria na poziome przedstawienia w szkole podstawowej.” „Serial tak irytujący, że aż miałam nerwy, że to oglądam. Postaci? Dramat.” – pisali internauci.

Źródło: Radio ZET/Filmweb/Netflix