Największy pisarz PRL-u „wymiotnie gloryfikował stan wojenny”. Napisano o nim piosenkę
Roman Bratny, a właściwie Roman Mularczyk, pozostawił po sobie ponad sto książek oraz dziesiątki scenariuszy filmowych i dramatów. Choć jego dorobek jest ogromny, Polacy znają go właściwie dzięki jednej powieści. Mowa oczywiście o utworze „Kolumbowie. Rocznik 20”, który w 1970 roku został zekranizowany przez Janusza Morgensterna. Kiedy książka ukazała się na rynku, wielu uznało artystę jednym z najwybitniejszych polskich pisarzy. To miano zostało mu jednak dość szybko odebrane. Wszystko przez powieść „Rok w trumnie”, która spotkała się z ostrą krytyką.
„Kolumbowie” podbili serca czytelników
Roman Bratny przyszedł na świat 5 sierpnia 1921 roku jako Roman Mularczyk. Pseudonimem „Bratny” posługiwał się dopiero od 1944 roku, kiedy ukazał się jego pierwszy tomik poezji – „Pogarda”. Był poetą, prozaikiem, publicystą, scenarzystą filmowym i autorem poczytnych powieści. To on wprowadził do polskiej kultury i literatury pojęcie pokolenia Kolumbów, oznaczające generację artystów urodzonych około 1920 roku, którzy w dorosłość wchodzili w latach wojennej zawieruchy.
Quiz: Te książki ukształtowały Polaków. Ile lektur szkolnych pamiętasz?
Książka „Kolumbowie. Rocznik 20” ukazała się na rynku w 1957 roku. Opowiadała o losach młodych żołnierzy Armii Krajowej. Wszystkie historie oparte były na opowieściach najbliższych przyjaciół autora, opisywały walkę z okupantem przed i podczas powstania warszawskiego oraz poszczególne losy chłopaków, którzy musieli porzucić marzenia i zmierzyć się z koszmarem wojny. Powieść stała się prawdziwym hitem – nie tylko wprowadzono ją na listę lektur szkolnych, ale także zekranizowano. Serial, podobnie jak książka, cieszył się ogromną popularnością.
Roman Bratny budził kontrowersje
Choć czytelnicy pokochali pisarza za „Kolumbów”, jego inne powieści nie zawsze spotykały się z przychylnym przyjęciem. Bratny był w okresie PRL postacią niejednoznaczną i wielu krytykowało go za sympatyzowanie z władzami komunistycznymi. Już w 1949 roku wstąpił do PZPR. Choć w swoich utworach oficjalnie nie wspierał partii, robił wiele, by zaszkodzić opozycji. Krytykował ludzi kultury za wystąpienia przeciwko władzy, ostro zaatakował KOR (Komitet Obrony Robotników), aż wreszcie w 1983 roku, na zakończenie stanu wojennego, wydał powieść „Rok w trumnie”, w której odniósł się do minionych wydarzeń, wyraźnie stając po stronie ekipy Jaruzelskiego. „Książka cynicznie i wymiotnie gloryfikuje stan wojenny 1981–1982” – komentował wówczas pisarz i językoznawca Piotr Müldner-Nieckowski.
Sam Bratny w 1992 roku stwierdził, że jego dzieło „jest do przyjęcia”, a walkę władzy z Solidarnością określił mianem sporu „szaleńców z kretynami”. W sumie napisał kilkaset powieści, wierszy, utworów teatralnych i scenariuszy filmowych. Być może nie każdy wie, ale to właśnie ten słynny pisarz był pierwowzorem macho w utworze „Nie pij, Piotrek” Elektrycznych Gitar. Roman Bratny zmarł 6 listopada 2017 roku, w wieku 96 lat.
Źródło: Radio ZET/Polskie Radio/Wikipedia