„Totalne dno” i „niesmak” na festiwalu w Opolu. Żądała przeprosin
Jedna z edycji festiwalu w Opolu przeszła do historii za sprawą bardzo niefortunnej pomyłki. Jej ofiarą padła Katarzyna Cerekwicka. Organizatorzy wręczyli jej nagrodę, jednak nagle odebrano ją piosenkarce. Jak do tego doszło?
W 2008 roku odbył się 45. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. Przeszedł do historii jako jeden z najgorzej zorganizowanych. Na scenie doszło do skandalu – wręczono nagrodę Kasi Cerekwickiej, a następnie odebrano ją piosenkarce. Organizatorzy zorientowali się, że zaszła pomyłka, a statuetkę powinien otrzymać zespół Zakopower.
W Opolu doszło do skandalu
W konkursie Premier zmierzyli się ze sobą tacy artyści jak Wilki, Leszcze, Zakopower czy Kasia Cerekwicka. Występy muzyków przebiegły bez wpadek, jednak problemy zaczęły się przy ogłaszaniu wyników. Widzowie, którzy oglądali festiwal w Opolu w telewizji, mogli zobaczyć na ekranach odbiorników tabelę z punktami. Z niej wyraźnie wynikało, że nagrodę ma otrzymać Zakopower za piosenkę „Bóg wie gdzie”.
Tymczasem prowadzący festiwal poprosili na scenę… Kasię Cerekwicką o odebranie opolskiej Karolinki. Autorka piosenki „Nie ma nic” była zdziwiona tą sytuacją. – Za co otrzymałam tę nagrodę? – spytała piosenkarka, gdy wbiegła na scenę. Jak opisywał wtedy portal media2.pl, Cerekwicka mówiła po przyznaniu statuetki, że „nie wie, co się dzieje”.
Quiz: Quiz. Piosenki Kasi Cerekwickiej. Za mniej niż 5/10 upadniesz na kolana
Po przerwie reklamowej prowadzący sprostowali pomyłkę i wręczyli nagrodę liderowi zespołu Zakopower. Sebastian Karpiel-Bułecka był zażenowany całym zajściem. Odbierając nagrodę, zadeklarował, że odda ją Kasi Cerekwickiej. Pokrzywdzona piosenkarka jednak nie przyjęła statuetki i w dodatku popłakała się za kulisami koncertu. – Mam nadzieję, że ktoś mnie za tę całą sytuację chociaż przeprosi, bo to jest totalne dno – mówiła wtedy dziennikarzom.
Jak TVP wytłumaczyła się ze skandalu?
Publiczny nadawca przeprosił za całą sytuację, choć jego przedstawiciele usiłowali tłumaczyć się z wpadki. – Zawiodła komunikacja. Przy przepisywaniu nazwiska laureata, ktoś widocznie źle usłyszał i wpisał nie to nazwisko co trzeba. Może zawinił stres, a może zmęczenie – przyznał Radek Brzózka, rzecznik festiwalu w Opolu.
O całej sprawie wypowiadał się także Sebastian Karpiel-Bułecka. Uznał, że należą się osobiste przeprosiny dla Kasi Cerekwickiej. – Niestety czuję niesmak. To, co się stało, jest bardzo żenujące. Kasia Cerekwicka na pewno czuje się z tym wszystkim bardzo źle, to przykre. Ona została ośmieszona, a ja zbieram laury. Bez żadnych wątpliwości organizatorzy powinni ją oficjalnie przeprosić – powiedział lider Zakopower „Gazecie Wyborczej”. Pokrzywdzona artystka otrzymała jednak nagrodę specjalną koncertu „Dobre, bo (o)polskie”.
Źródło: Radio ZET/media2.pl/kultura.onet.pl/muzyka.interia.pl