Grała Jagodę w „Czterdziestolatku”. Tak wygląda dziś

3 min. czytania
20.01.2025 09:27
Obserwuj nas na Google

Mirella Olczyk-Kurkowska była jedną z największych dziecięcych gwiazd w okresie PRL-u. Miliony Polaków do dziś wspominają jej występ w serialu „Czterdziestolatek”, w którym wcieliła się w Jagodę, córkę państwa Karwowskich. Mimo że zyskała wiele ciekawych doświadczeń i sympatię widzów, po zakończeniu pracy na planie serialu, nie zdecydowała się kontynuować aktorstwa. W dorosłym życiu postawiła na zawód niezwiązany z show-biznesem. Czym się dziś zajmuje?

Mirella Olczyk w serialu "Czterdziestolatek"
fot. Screen, TVP, "Czterdziestolatek"
  • Mirella Olczyk-Kurkowska zyskała sławę dzięki roli w serialu „Czterdziestolatek”.
  • W kultowym hicie PRL wcielała się w Jagodę, córkę państwa Karwowskich.
  • Po zakończeniu przygody z produkcją nie zdecydowała się kontynuować kariery aktorskiej.

O roli w kultowym serialu PRL marzyło z pewnością wiele dzieciaków. Kiedy okazało się, że produkcja poszukuje kolejnej odtwórczyni roli Jagody Karwowskiej (pierwsza z dziewczynek musiała zrezygnować z występów), Mirella Olczyk-Kurkowska bez wahania zgłosiła się na casting. „Chodziłam do szkoły podstawowej w Wilanowie,  przeczytałam w gazecie o zdjęciach próbnych, więc na nie poszłam. W  końcu z Wilanowa na Chełmską, gdzie mieści się wytwórnia, to dwa kroki” -  opowiadała w rozmowie z „Życiem Warszawy” w 2006 roku. Rolę udało jej się ostatecznie zdobyć, choć jak wspominała później, były momenty, że żałowała swojej decyzji. Młoda aktorka miała sporo kłopotów, zwłaszcza, gdy o jej pracy dowiedzieli się rówieśnicy i nauczyciele.

Jagoda z „Czterdziestolatka” była jej przeciwieństwem

Olczyk-Kurkowska nie kryje, że choć przeżyła fajną przygodę, nie do końca polubiła się ze swoją bohaterką. Zdecydowanie bliżej było jej bowiem do energicznego i pełnego życia Mareczka niż spokojnej i wycofanej Jagody. „Ta  rola jest tak na przekór mojemu charakterowi, że bałam się, żeby  nie być z nią utożsamiana. Że jestem taka mało energiczna, powolna. Ja  byłam i jestem typem Mareczka. Po pewnym czasie takie elementy większego  temperamentu były dopuszczalne. Np. kiedy rodzice jadą do dziadka  pożyczyć pieniądze, my wchodzimy do budynku i kopnęłam Mareczka, czego  nie było w scenariuszu, ale zostało to zaakceptowane” - mówiła w  rozmowie z Onetem w 2015 roku.

Quiz: Kultowe seriale z czasów PRL. Jeśli rozpoznasz 15/20, to jesteś mistrzem [Quiz]

1/20 Która aktorka wcieliła się w Marusię w serialu „Czterej pancerni i pies”?

Jeszcze trudniej było jej zaakceptować reakcję, z jaką spotkała się w szkole. Okazuje się, że wielu nauczycielom nie podobało się jej nowe zajęcie. Niektórzy mówili wprost, że powinna zająć się nauką, a nie aktorstwem i mocno dali jej odczuć swoją niechęć. „Zwłaszcza pani od geografii starała się mi to  gwiazdorstwo wytępić - byłam na każdej lekcji pytana, na każdej lekcji  dostawałam tę samą ocenę. Dlatego w paru ujęciach mam rozłożony atlas do  geografii i zakuwam tę geografię. Albo w odcinku dotyczącym Szekspira  poprosiłam reżysera, żeby zamienił, że dostałam pałę nie z matematyki,  ale - zgodnie z prawdą - kolejną pałę z geografii” – mówiła w tym samym wywiadzie.

 

Zakończyła przygodę z aktorstwem

Mimo tych przykrości, Mirella Olczyk-Kurkowska była zdecydowana kontynuować karierę. Na kolejne występy nie zgodzili się już jednak jej rodzice. „Bali się o mnie. Nie chcieli, żeby filmowy blichtr zawrócił mi w głowie” — powiedziała w wywiadzie dla „Życia Warszawy” - tłumacząc przerwanie kariery. Choć już jako dorosła kobieta zatrudniła się nawet w Teatrze Żydowskim (pracowała jako adept mim), ostatecznie nie udało jej się powrócić na ekrany. Wybrała rodzinę – wyszła za mąż i została mamą trójki dzieci. Najpierw urodziła córkę Malinę, a później bliźniaków: Jakuba i Macieja.

Aktorka wróciła też do pracy. Dziś wciąż jest związana z branżą filmową, mimo że raczej trzyma się z daleka od blasku fleszy. Od lat wykłada w Centrum Europejskim Uniwersytetu Warszawskiego, a jej specjalności to „Film jako źródło wiedzy o świecie” i „Dzieje kultury europejskiej”. „Jestem historykiem, a że nie próbowałam zostać aktorką, to jedna z moich lepszych decyzji. Ale film jest dla mnie przedmiotem badań naukowych - zajmuję się bowiem dziejami kultury popularnej i masowej w XIX i XX w.” – tłumaczyła w rozmowie z PAP.

Jan Bogacz/TVP/East News
Fot.

Źródło: Radio ZET/Pomponik/Plejada