Jeden z Avengersów nie powróci w kolejnym filmie Marvela. „Nie zadzwonili do mnie”
Fani Marvela mogą być zaskoczeni. Jeremy Renner potwierdził, że nie zobaczymy go w „Avengers: Doomsday”, a przy okazji wbił szpilę twórcom filmu. Aktor nie ma wątpliwości, że bez jego udziału superbohaterowie mogą mieć poważne kłopoty. „Przegrają” - skwitował.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Jeremy Renner nie zagra w „Avengers: Doomsday”.
- Jakie uwagi miał Renner na temat nieobecności jego postaci.
- Kiedy film „Avengers: Doomsday” trafi do kin.
- Jakie były skutki wypadku Rennera i jego powrót do zdrowia.
Kiedy nowi „Avengersi" trafią do kin?
Smutna wiadomość dla fanów kultowego uniwersum. Jeremy Renner nie pojawi się w „Avengers: Doomsday” i już ma teorię, jak skończą się losy superbohaterów. Aktor, który przez lata wcielał się w Hawkeye’a, nie gryzł się w język, komentując brak zaproszenia do nowej produkcji Marvela. Jego zdaniem Avengersi mogą pożałować tej decyzji. „Przegrają” - rzucił z przekonaniem.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o filmy Marvela. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem..
Quiz: Quiz dla superbohaterów. Jak dobrze znasz te filmy Marvela? Już 3. pytanie będzie wyzwaniem
Fani Marvela wciąż próbują ustalić, kto pojawi się w „Avengers: Doomsday”. Jedno jest już jednak pewne: na ekranie zabraknie Jeremy’ego Rennera, który przez lata należał do grona superbohaterów ratujących świat. Aktor nie ukrywa rozczarowania brakiem zaproszenia, ale zamiast użalać się nad sytuacją, postanowił obrócić ją w żart. I przy okazji rzucił Avengersom niezbyt optymistyczną przepowiednię. Kto zatem wystąpi w wyczekanej produkcji? Tego widzowie dowiedzą się już 16 grudnia - to właśnie wtedy „Avengers: Doomsday" trafi na ekrany kin.
Jak Jeremy Renner skomentował swój udział w filmie „Avengers: Doomsday"?
Podczas niedawnego wywiadu Renner został zapytany, czy ponownie wcieli się w Hawkeye’a w nadchodzącym widowisku. Odpowiedział krótko, ale później rozwinął myśl, nie pozostawiając wątpliwości, co sądzi o nieobecności swojej postaci. „Nie, nie, nie, nie. Nie w tym filmie” - stwierdził. „Nie ma mnie w 'Doomsday', więc Avengersi prawdopodobnie przegrają, tak tylko mówię… Nie zadzwonili do mnie, więc to ich wina. Przegrają”.
Wygląda na to, że zdaniem aktora twórcy Marvela popełnili poważny błąd! Na razie nie wiadomo, czy Hawkeye faktycznie nie odegra żadnej roli w nadchodzącej historii, ale Renner z pewnością nie zamierza przemilczeć faktu, że tym razem zabraknie go w obsadzie.
Nie oznacza to jednak, że gwiazdor całkowicie odwrócił się od filmowego uniwersum. Wręcz przeciwnie. Renner z entuzjazmem przyjął wiadomość o ponownym wprowadzeniu do kin filmu „Avengers: Koniec gry”. Produkcja z 2019 roku wróciła na duże ekrany przed premierą „Avengers: Doomsday”, zaplanowaną na 18 grudnia. To właśnie w „Avengersach”, „Avengers: Czasie Ultrona” i „Avengers: Końcu gry” Renner wcielał się w Hawkeye’a. Pojawiał się także w innych filmach Marvela, między innymi w „Thorze” i „Kapitanie Ameryce: Wojnie bohaterów”.
Co o swojej gotowości do powrotu na plan mówił amerykański gwiazdor?
Co ciekawe, jeszcze w 2025 roku aktor otwarcie mówił o gotowości do powrotu do MCU. Nie wykluczał ani drugiego sezonu serialu „Hawkeye”, ani udziału w innych projektach. W rozmowie z magazynem „Empire” dał jasno do zrozumienia, że wciąż darzy tę produkcyjną rodzinę dużą sympatią. „Zawsze chętnie wracam do tego świata, stary. Uwielbiam tych wszystkich ludzi, uwielbiam tę postać” - przyznał. „Jestem pewien, że w końcu zrobimy drugi sezon ['Hawkeye’a'] i inne rzeczy. Chętnie w tym wezmę udział. Moje ciało przygotowuje się na coś takiego. Nie wiem, czy ktokolwiek chce oglądać mnie w obcisłym kostiumie, ale moje ciało będzie w nim dobrze wyglądać”.
Renner zapewniał wówczas również, że po dramatycznym wypadku w 2023 roku wrócił do formy w imponującym stopniu. Jak sam mówił, odzyskał sprawność na poziomie „ponad 150 proc.” i był gotowy ponownie wykonywać własne sceny kaskaderskie w filmach Marvela.
Z jakimi problemami zdrowotnymi zmagał się kinowy Hawkeye?
Droga do powrotu do zdrowia była jednak wyjątkowo trudna. Aktor trafił do szpitala po tym, jak przejechała po nim ciężka maszyna odśnieżająca Sno-Cat, ważąca co najmniej 14 330 funtów, czyli około 6,5 tony. Skutki wypadku były dramatyczne: Renner doznał między innymi złamania ośmiu żeber w 14 miejscach, prawego kolana i kostki, kości piszczelowej lewej nogi, lewej kostki, prawego obojczyka oraz prawego barku. Obrażenia były rozległe, a sam wypadek stanowił poważne zagrożenie dla jego życia.
Dziś aktor deklaruje gotowość do powrotu przed kamerę, ale w przypadku „Avengers: Doomsday” nie pozostaje mu nic innego, jak oglądać rozwój wydarzeń z boku. Jeśli wierzyć jego słowom, superbohaterowie powinni mieć się na baczności. W końcu zabraknie człowieka, który - jak sam żartuje - mógłby uratować im skórę.
5 złotych myśli Beaty Tyszkiewicz. Jej cięte riposty do dziś szokują Polaków
Źródło: Radio ZET/ Variety