Epicki obraz w siedmiu odcinkach. Polacy już zapomnieli o tym kultowym serialu
Jeśli lubisz kultowe polskie produkcje, to o tym serialu musisz wiedzieć. Kiedyś był prawdziwym hitem, który okazał się trampoliną do kilku naprawdę ugruntowanych dziś karier, dziś już mało kto o nim pamięta. A można go obejrzeć za darmo w sieci.
- “Sława i chwała” to 7-odcinkowa adaptacja powieści Jarosława Iwaszkiewicza o tym samym tytule.
- Produkcja z 1997 roku w reżyserii Kazimierza Kutza została stworzona tak, by jak najwierniej oddać prozę Iwaszkiewicza.
- Serial został obsadzony znanymi nazwiskami oraz tymi najlepiej rokującymi. Jakie sławne dziś osoby zaczynały na planie tej produkcji?
“Sława i chwała” - zapomniany polski serial, który warto znać
“Sława i chwała” to polska serialowa produkcja, o której zdecydowanie za mało się dziś wspomina. Nie jest to co prawda ani ekranizacja dzieła żadnego z wieszczy, ani lektury szkolnej, ale jest to adaptacja najobszerniejszego dzieła polskiego pisarza, którego chociaż jedno dzieło wypada przeczytać. I nie jest to szczególnie wymagające wyzwanie, bo Jarosław Iwaszkiewicz ma na swoim koncie również opowiadania i taką “Brzezinę” da się przeczytać w jeden wieczór. A “Sławę i chwałę”, można z kolei po prostu obejrzeć.
Quiz: Quiz z literatury. Przypiszesz pisarza do książki? Wstyd mieć mniej niż 50%
Zacznijmy jednak od początku, o czym właściwie jest “Sława i chwała”? Powieść przedstawia losy kilku rodzin inteligenckich i ziemiańskich na tle przełomowych wydarzeń historycznych w Polsce i Europie w latach 1914–1947. Ukazuje zmieniające się społeczeństwo polskie, konflikty pokoleniowe, ewolucję idei patriotyzmu i tożsamości narodowej, pokazuje również dramat jednostek rozdartych między obowiązkiem wobec ojczyzny a własnymi pragnieniami.
Choć ujęcie tysiąca pięciuset stron prozy w siedmiu godzinnych odcinkach wydawało się zadaniem trudnym, nie było niemożliwym. Reżyser Kazimierz Kutz starał się oddać powieść jak najwierniej, choć z oczywistych przyczyn z niektórych wątków musiał zrezygnować. Jednak na aktorach już oszczędzać nie chciał.
Polski serial historyczny, który trzeba znać
“Sława i chwała” nie była powieścią najłatwiejszą do zekranizowania. Przymierzać się do niej miał Jerzy Hoffman, który w pewnym momencie porzucił pomysł, pozostawiając go Kutzowi. Ten się już nie poddał, choć musiał się niekiedy ostro gimnastykować. Na przykład Kraków “przystroił” na Paryż, a Bałtyk na Morze Czarne. Budżet produkcji nie pozwalał na tak odległe podróże w celu nakręcenia kilku scen, dlatego radzono sobie, jak tylko się dało.
O ile na tych kwestiach zaoszczędzić się dało, o tyle już na aktorach Kutz oszczędzać nie chciał. W serialu pojawiły się takie nazwiska jak: Joanna Szczepkowska, Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Olgierd Łukaszewicz, Zbigniew Zamachowski, Jan Frycz czy Krzysztof Globisz. Kutz zatrudnił też mniej wtedy znanych, ale obiecujących aktorów, jak Anna Radwan, Małgorzata Foremniak, Michał Żebrowski czy Piotr Adamczyk. W siedmiu odcinkach "Sławy i chwały" zgrało ok. 150 aktorów, nie licząc w tym statystów.
Jeśli lubisz klimaty jak “Noce i dnie” czy “Lalka”, to “Sława i chwała” na pewno ci się spodoba. Serial jest dostępny za darmo na vod.tvp.pl.
Źródło: Radio ZET/Film Polski/Wikipedia