Cytat z „M jak miłość”, który daje do myślenia. Do dziś chwyta za serce
„M jak miłość” świętowało niedawno swoje 25. urodziny. Aż trudno uwierzyć, że mimo tylu lat emisji, produkcja Dwójki wciąż pozostaje najchętniej oglądanym polskim serialem. Co zatem złożyło się na tak wielki sukces hitu TVP? Wielu Polaków wskazałoby pewnie na ciekawe i wyraziste postaci, których nie brakuje w serialowym uniwersum. Część z nich, jak Hanka Mostowiak, czy Waldemar Jaroszy, bezpowrotnie zniknęła z ekranów, pozostawiając w sercach widzów pustkę… Choć wątek tej dwójki budził w fanach produkcji mieszane odczucia, dziś jest wspominany z nostalgią. Wszystko za sprawą tego poruszającego cytatu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy serial „M jak miłość” debiutował na ekranach.
- Kim dla rodziny Mostowiaków był Waldemar Jaroszy.
- Jakie były ostatnie słowa tego bohatera.
„M jak miłość” hitem TVP
Serial „M jak miłość” to jedna z najdłużej emitowanych polskich produkcji telewizyjnych. Pierwsze odcinki pojawiły się na ekranach w 2000 roku i z miejsca skradły serca widzów. Polacy pokochali historię rodziny Mostowiaków i ich przyjaciół, kilkukrotnie przyznając serialowi Telekamerę. O fenomenie produkcji mogą świadczyć także wyniki oglądalności. Według danych AGB Nielsen Media Research, odcinki z marca 2005 roku oglądało aż 12,5 miliona widzów, co było absolutnym rekordem na polskim rynku.
Rozwiąż test z polskich seriali. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 procent! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Najlepsze polskie seriale w historii. Ile z nich znasz? Młodzież nie da rady
Jeden z najbardziej emocjonujących wątków
To właśnie w tym czasie fani produkcji z zapartym tchem śledzili m.in. perypetie Hanki (Małgorzata Kożuchowska) i Marka Mostowiaków (Kacper Kuszewski). Choć parze z czasem udało się stworzyć zgrane małżeństwo i szczęśliwą rodzinę dla syna Mateusza oraz adoptowanych córek – Uli i Natalki, początki ich związku nie należały do najłatwiejszych. Kobieta zdecydowała się uwieść Mostowiaka, by… zemścić się na jego rodzicach, którzy – jak sądziła wówczas – odpowiadali za śmierć jej rodziców. Hanka była małą dziewczynką, kiedy straciła bliskich w wypadku samochodowym. Kiedy po opuszczeniu domu dziecka dowiedziała się, że na miejscu zdarzenia znaleźli się też Mostowiakowie, była przekonana, że to oni ponoszą winę.
Nie wiedziała wówczas, że auto tak naprawdę prowadził niepełnoletni chłopak, którego jej ojciec poprosił o podwózkę. Nastolatek, nieposiadający jeszcze prawa jazdy, zgodził się pomóc wracającej z imprezy parze, jednak ostatecznie doszło do tragedii. Dopiero po latach okazało się, że kierowcą był… Waldemar Jaroszy, postać dobrze znana fanom serialowego uniwersum. Bohater, w którego wcielał się Maciej Kozłowski, powrócił po latach do Lipnicy i nieoczekiwanie zbliżył się do… Hanki. Oczarowany kobietą robił wszystko, by skraść jej serce, jednak szybko wyszło na jaw, że pod płaszczykiem uprzejmości skrywa mroczną stronę. Jaroszy prowadził brudne interesy, co ostatecznie doprowadziło do upadku fundacji, w której zatrudnił Mostowiakową. Mocno namieszał też w życiu Marii i Michała, wstrzymując wydobycie Daru Grabiny oraz przejmując należącą do rodzeństwa przetwórnię.
Dopiero oskarżony o wypadek, w wyniku którego ranny został Lucjan Mostowiak, Jaroszy przeszedł przemianę. Nie tylko postanowił pomóc rodzinie Hanki, ale i wyznał kobiecie miłość. Tuż przed śmiercią, zmienił także testament, uwzględniając przyjaciółkę. W jednej z ostatnich scen tego wątku mogliśmy zobaczyć poruszający moment, w którym zapłakana kobieta, czyta pożegnalny list. Słowa bohatera granego przez Macieja Kozłowskiego poruszyły wówczas również miliony widzów przed telewizorami. „Każdy, absolutnie każdy, dzień jest jak podarunek i należy tak żyć, jakby każdy dzień był ostatnim.” – przekazał jej mężczyzna.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/mjakmilosc.fandom.com