Była dziecięcą gwiazdą „Rodziny zastępczej”. Czym się dziś zajmuje?
“Rodzina zastępcza” to serial, który lata temu wykreował kilka dziecięcych gwiazd. Choć przed każdym z młodych aktorów kariera stała otworem, praktycznie każde z nich wybrało inną ścieżkę zawodową. Misheel Jargalsaikhan, która wcielała się w postać Zosi, szczególnie zaskoczyła decyzją na temat swojej przyszłości.
Co dziś robia dzieci z “Rodziny zastępczej”?
Choć od czasów emisji nowych odcinków “Rodziny zastępczej” minęło już dwadzieścia lat, Polacy do dziś mają w pamięci tę produkcję. Perypetie rodziny Kwiatkowskich, którzy mając dwójkę biologicznych dzieci, decydują się na adopcję kolejnych trzech oraz ich ekscentrycznych sąsiadów “Alutki” i “Jędruli” bawiły, ale i wzruszały. I jak to w branży filmowej bywa, po latach widzowie ciekawią się, co się stało z dziecięcymi gwiazdami ich ukochanej produkcji.
Na ekranie poznaliśmy nastoletnich wówczas Monikę Mrozowską (grała Majkę), Sergiusza Żymełkę (wcielał się w Filipa), Aleksandra Ihtanowicza (grał Romka) oraz Misheel Jargalsaikhan (Zosia) i Aleksandrę Szwed (Eliza). Co ciekawe, choć każde z nich mogło rozwinąć swoją aktorską karierę, to tylko Monika Mrozowska i Aleksandra Szwed zdecydowały się na dłużej pozostać w przestrzeni publicznej. Obie panie rozwijają się jako instagramowe influencerki, Aleksandra Szwed pojawia się sporadycznie na małym i dużym ekranie lub w teatrze wcielając się w drugoplanowe role.
Czym dziś zajmuje się Misheel Jargalsaikhan?
Aleksander Ihnatowicz oraz Sergiusz Żymełka zajęli się informatyką, a Misheel Jargalsaikhan zdecydowała się zostać lekarzem. Ukończyła Akademię Medyczną im. Piastów Śląskich we Wrocławiu i postanowiła zająć się medycyną naturalną, tak, jak jej mama, która z wykształcenia jest z kolei internistką. Misheel Jargalsaikhan nadal udziela się w przestrzeni publicznej, gdy ma na to czas. Brała udział w “Tańcu z Gwiazdami” czy “Celebrity Splash!”. Jej poczynania można śledzić za pośrednictwem Instagrama, co robi ponad 36 tysięcy obserwatorów.
Czy rozpoznawalność pomogła lekarce w karierze w gabinecie medycznym? W jednym z wywiadów przyznała, że wręcz przeciwnie. - Bywały takie momenty, że ktoś mówił, że chce „prawdziwego lekarza”. To jest trudne. Nie bulwersowałam się jednak, bo mam świadomość, że w szpitalach, chociażby na oddziałach onkologicznych, gdzie pacjenci leczą się bardzo długo i to leczenie jest bardzo trudne, to nie chcesz ryzykować kontaktu z lekarzem, który, na twoje oko, być może nie ma doświadczenia - mówiła Jargalsaikhan w rozmowie ze “Światem Gwiazd”.
- Teraz mam 33 lata i widzę, że nie trzeba wybierać pomiędzy różnymi, nawet skrajnymi rzeczami. Na studiach poznałam kilku lekarzy, którzy dyskryminowali mnie ze względu na to, że wcześniej byłam aktorką. Widocznie uważali, że aktor może być tylko aktorem, a lekarz tylko lekarzem. A tak nie jest. Trzeba iść swoją drogą, jeśli ona pozwala na takie połączenie. Nie jest to proste, ale, jak widać, możliwe - mówiła z kolei dla “Vivy!”.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/LinkedIn/Świat Gwiazd/“Viva!”