Uważa, że popełnił wielki błąd. Mieszkanie z nim to „prawdziwy horror”

3 min. czytania
05.05.2026 12:18
Obserwuj nas na Google

Polacy pokochali go jako Gruchę w kultowym "Chłopaki nie płaczą". Nie każdy wie jednak, że życie Mirosława Zbrojewicza nie było usłane różami. Ceniony aktor po latach przyznał, że ma do siebie żal. Dlaczego artystę męczą wyrzuty sumienia?

Mężczyzna w okularach, w czarnej koszulce, siedzi na niebieskiej kanapie, z zamyśloną miną.
fot. Michal Wozniak/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jakich filmowych hitach zagrał Mirosław Zbrojewicz. 
  • Dlaczego aktor ma do siebie żal. 
  • Jak obecnie wygląda relacja artysty z jego córką. 
Nie przegap

W jakich kultowych produkcjach zagrał Mirosław Zbrojewicz?

Choć od premiery "Chłopaki nie płaczą" minęło już ponad 25 lat, film wciąż cieszy się statusem kultowego, a widzowie bez trudu przywołują dialogi Gruchy i innych bohaterów. Mirosław Zbrojewicz, który wcielił się w jedną z najbardziej charakterystycznych postaci, rzadko dzieli się szczegółami ze swojego życia prywatnego. Tym bardziej zaskakiwać może fakt, że dziś na co dzień współpracuje zawodowo z własną córką.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o kultowe polskie komedie. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Kultowe polskie komedie. Ile poznasz po jednym cytacie? [Quiz]

FilmPolski.pl
1/15 "Może powtórzymy angielski? Odmień „być”/No, daj spokój"

Artysta, który debiutował na scenie teatru w Zielonej Górze w 1981 roku, ma na koncie liczne role - od "Psów 2. Ostatniej krwi", przez "Kilera", aż po serial "Minuta ciszy". Choć często obsadzany jest w rolach czarnych charakterów, niezmiennie cieszy się sympatią publiczności. Jednocześnie jego życie rodzinne przez lata pozostawało na uboczu zainteresowania mediów. Po latach Zbrojewicz przyznał, że ten rozdział jego biografii wywołuje u niego poczucie żalu.

Redakcja poleca

Dlaczego ceniony polski aktor ma do siebie żal?

Sam aktor przyznawał, że początkowo nie planował zakładania rodziny - liczyła się przede wszystkim kariera. Wszystko zmieniło się, gdy poznał Beatę, młodą inspicjentkę teatralną. - "Myślałem o wszystkim, tylko nie o zakładaniu rodziny. Rodzina, jakoś tak się stało, że się założyła” - wspominał w programie "Demakijaż" Krzysztofa Ibisza. Z czasem nabrał przekonania, że to właśnie dzięki żonie udało się ją utrzymać: - "Potem ta rodzina miała szansę przetrwać tyle lat. Dzisiaj naprawdę mam wrażenie, że tylko dzięki mojej żonie”.

Kiedy para brała ślub, Beata wychowywała już syna Mateusza, którego Zbrojewicz szybko uznał za własne dziecko. Niedługo później na świat przyszła ich córka Katarzyna. Po latach aktor nie ukrywał jednak, że ma wobec siebie wiele zastrzeżeń jako ojciec, co przyznał w rozmowie z Onetem. - "Mam do siebie bardzo dużo żalu i pretensji, że za mało starałem się być dobrym ojcem. A kim powinien być dobry ojciec? Dobry ojciec powinien zapewnić dzieciom szczęśliwe dzieciństwo i umiejętność śmiałego patrzenia w przyszłość” - mówił w jednym z wywiadów. Przyznawał też, że w okresie największej aktywności zawodowej życie pod jednym dachem z nim bywało trudne - określał je wręcz jako "prawdziwy horror”. Duża ilość pracy, stres i problemy z alkoholem sprawiały, że często reagował zbyt impulsywnie i rzadko bywał w domu.

Perspektywę dorastania w takiej rzeczywistości przybliżyła jego córka Katarzyna. - "Rodzice bardzo dużo pracowali. Ta praca w teatrze była naprawdę tak obciążająca, że ich praktycznie w ogóle nie było w domu. Myśmy zostawali z babcią lub z siostrą taty” - wspominała. Jak jednak podkreślała, miało to również swoje dobre strony: - "Ale jak już rodzice pojawiali się w domu, to było zawsze pełno ludzi, było zawsze wesoło i dużo się działo. Dom był zawsze otwarty i to było fajne”.

Oglądaj

Jak dzisiaj wyglądają relacje Mirosława Zbrojewicza z córką?

Dziś ich relacja wygląda zupełnie inaczej - łączy ich nie tylko silna więź prywatna, ale i współpraca zawodowa. Katarzyna Zbrojewicz została menedżerką ojca i współprowadzi agencję aktorską Dream Team. Co ciekawe, w młodości nie zapowiadała takiej drogi - miała problemy z nauką, a rodzice obawiali się nawet o jej maturę. - "Żona przypomniała mi, że kiedyś mawiałem ‘Jeśli Kasia zda maturę, to mi kaktus na dłoni wyrośnie’, a dziś to właśnie ona jako menedżerka zapewnia mi pracę” - przyznawał aktor z wyraźną dumą.

W życiu prywatnym Katarzyny również nie brakuje zmian. W lipcu 2023 roku wyszła za mąż za Otara Saralidze, znanego między innymi z ekranizacji "365 dni" oraz produkcji takich jak "Mecenas Porada", "O mnie się nie martw" czy "Barwy szczęścia". W maju 2025 roku na świat przyszedł syn pary, Konstanty. 

Źródło: Radio ZET/Kultura Gazeta