Wybrano najgorszy polski film roku. Adaptacja „obrzydza” arcydzieło noblisty
Popkulturowa Akademia Wszystkiego przyznała Węże 2025, czyli statuetki „honorujące” najgorsze polskie produkcje. Bezsprzecznym zwycięzcą tegorocznej edycji okazała się animacja „Quo Vadis”. W ręce twórców trafiło aż 7 słynnych antynagród.
- Poznaliśmy tegorocznych laureatów Węży – polskich antynagród filmowych.
- Tytuł najgorszego filmu roku przypadł „Quo Vadis”, pierwszej w historii animowanej adaptacji słynnej powieści Henryka Sienkiewicza.
- Produkcja była bezkonkurencyjna także w sześciu innych kategoriach.
Węże. Co to za nagrody?
Amerykanie mają Złote Maliny, my – zdecydowanie mniej słodko brzmiące – Węże. Filmowe „wyróżnienia” dla najgorszych polskich produkcji przyznawane są od 2013 roku przez Polską Akademię Wszystkiego (PAW), gremium składające się z blisko 200 osób, zajmujących się działalnością kulturalną, dziennikarzy, twórców, czy animatorów kultury.
Dotychczas konkursowe jury przyznało Węże takim hitom, jak: „Wyjazd integracyjny” (2012), „Kac Wawa” (2013), „Ostra randka” (2014), „Obce ciało” (2015), „Ostatni klaps” (2016), „Smoleńsk” (2017), „Botoks” (2018), „Studniówk@” (2019), „Futro z misia” (2020), „365 dni” (2021). „Ściema po polsku” (2022), „Niewidzialna wojna” (2023), „Blef doskonały” (2024).
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskie filmy. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Mało kto zdobędzie w tym filmowym quizie aż 100% punktów
Kto zdobył Węże w 2025 roku?
Teraz do tego "znakomitego" grona dołączyło „Quo Vadis” – animowana adaptacja kultowej powieści Henryka Sienkiewicz. Obraz zdobył statuetki w aż 7 kategoriach:
- Najgorszy film (Wielki Wąż) - za absolutnie profesjonalną próbę obrzydzenia całemu światu polskiej powieści nagrodzonej literackim Noblem.
- Najgorsza reżyseria: Anira Wojan, Subarkan Roy – „Quo Vadis” - otwieramy granice dla profesjonalistów z zagranicy i witamy na liście laureatów Węży twórcę z dalekich Indii.
- Najgorszy duet: Sobota i byk – „Quo Vadis” - za to że do walki Ursusa z bykiem wprowadzili napięcie i chemię, która zaskoczyłaby samego Henryka Sienkiewicza.
- Najgorszy sequel, prequel, bądź remake - za nieudolny film tworzony li tylko pod tezę „szkoły i tak pójdą”. No i ewentualnie parafie.
- Efekt specjalnej troski: Całokształt - "Quo Vadis" - za rozciągnięcie złego efektu specjalnego do rozmiarów pełnego metrażu.
- Najgorszy plakat - za ciekawą koncepcję, by na plakacie oddać poziom załamania widza po zakończonym seansie.
- Najgorszy teledysk: „Do miłości” - Sobota. Z filmu „Quo Vadis” - za niepowtarzalne ciarki żenady na plecach podczas oglądania i słuchania.
PAW nagrodziła ponadto jeszcze „Akademię Pana Kleksa” (występ poniżej talentu – Tomasz Kot, najbardziej żenująca scena: wszystkie żarty o kupie Ptaka Mateusza), „Wieczór kawalerski” (najgorsza rola żeńska: Joanna Opozda), „Jak ukradłem 100 milionów” (najgorsza rola męska: Antoni Królikowski) oraz „Dziewczyna influencera” (najgorszy scenariusz).
Źródło: Radio ZET/Interia Film/Film Polski