Urodził się 121 lat temu i został legendą Polski. Mało kto wie, że zmienił nazwisko

3 min. czytania
18.05.2026 06:09
Obserwuj nas na Google

18 maja 1905 roku przyszedł na świat Władysław Hańcza - wybitny aktor teatralny i filmowy, pedagog, odtwórca kultowych ról. To on zagrał Macieja Borynę w ekranizacji "Chłopów", Janusza Radziwiłła w "Potopie" i Kargula w trylogii "Sami swoi". Z okazji rocznicy urodzin tego znakomitego artysty przypominamy jego niezwykły życiorys. 

Zdjęcie czarno-białe przedstawiające mężczyznę z intensywnym spojrzeniem.
fot. Materiały prasowe, IMDb

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak brzmi rodowe nazwisko Władysława Hańczy.
  • Kiedy artysta rozpoczął karierę aktorską.
  • Które kreacje przyniosły mu największą sławę i uznanie publiczności. 
Nie przegap

Z miłości do teatru został aktorem

Władysław Hańcza, a właściwie Władysław Tosik – bo tak brzmiało jego rodowe nazwisko - urodził się w Łodzi. Jego rodzina związana była z przemysłem włókienniczym i początkowo wiele wskazywało na to, że chłopak także pójdzie tą drogą. Zamiast studiów w Belgii, które miały go przygotować do zawodu fabrykanta, wybrał jednak Poznań i... polonistykę oraz filozofię. Mieszkając w stolicy Wielkopolski, nawiązał kontakty ze środowiskiem kulturalnym (Emil Zegadłowicz, Stanisława Wysocka), dzięki któremu zainteresował się teatrem. Fascynacja ta pochłonęła go na tyle, że zrezygnował ze studiów i rozpoczął naukę zawodu w znajdującej się obok poznańskiego Teatru Polskiego Szkole Dramatycznej.

Jak dobrze znasz polskie filmy? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.

Quiz: Czy "Znachor" to adaptacja? Ten filmowy quiz pokona nawet najlepszych w Polsce

Materiały prasowe, Film Polski
1/13 Jakie imię nosi główna bohaterka "Chłopów"?

Na scenie debiutował w 1927 roku rolą Hermesa w przedstawieniu "Noc listopadowa" według Wyspiańskiego. Dwa lata później zdał egzamin kwalifikacyjny ZASP-u i stał się pełnoprawnym aktorem. Przed wybuchem wojny grał głównie w teatrze - jego talent można było podziwiać, przychodząc na spektakle do Teatru Śląskiego w Katowicach, Teatru Miejskiego w Toruniu, czy łódzkich teatrów - Kameralnego i Miejskiego. W 1939 roku miał rozpocząć pracę w Teatrze Narodowym, jednak po napaści Niemiec na Polskę, zawiesił karierę. Do 1944 roku pracował jako magazynier i konwojent, następnie wziął udział w powstaniu warszawskim, a po jego klęsce został wywieziony do obozu pracy w Chociebużu, gdzie przebywał do maja 1945 roku.

Zobacz także

Widzowie pokochali go za filmowe kreacje

Po powrocie do kraju wznowił działalność artystyczną. Występował m.in. w Teatrze Wojska Polskiego w Łodzi, a następnie - aż do śmierci - w Teatrze Polskim w Warszawie. Dopiero w 1946 roku upomniało się o niego kino. Zagrał wówczas w filmie "Dwie godziny" Stanisława Wohla - pierwszej polskiej produkcji zrealizowanej po wojnie. Obraz nie został jednak wówczas rozpowszechniony - na ekrany trafił dopiero 11 lat później, w 1957 roku. W oczekiwaniu na premierę, Hańcza wystąpił jeszcze m.in. w "Stalowych sercach" i "Żołnierzu zwycięstwa". Żadna z tych produkcji nie uczyniła z niego gwiazdy. Na swoje pięć minut musiał poczekać jeszcze kilkanaście lat - sława przyszła, gdy był już po 60. To właśnie z tego późnego okresu jego kariery pochodzą tak znakomite kreacje, jak Władysław Kargul (trylogia "Sami swoi" Sylwestra Chęcińskiego), generał Schulenburg ("Hrabina Cosel" Jerzego Antczaka), Nowowiejski ("Pan Wołodyjowski" Jerzego Hoffmana), Maciej Boryna ("Chłopi" Jana Rybkowskiego), książę Jerzy Radziwiłł ("Potop" Jerzego Hoffmana), czy Jan Łada ("Noce i dnie" Jerzego Antczaka). Pod koniec swojej kariery zagrał też w kilku serialach. Wielu widzów zapamiętało go ze "Stawki większej niż życie", "Stawiam na Tolka Banana", czy "Czterdziestolatka". 

"Przyglądając się moim bohaterom, doszedłem do wniosku, że zwykle gram cztery rodzaje ról: królów, profesorów, duchownych i gangsterów. Jeden z recenzentów dopowiedział – jeszcze chłopów, po czym dodał, że w każdym moim chłopie jest coś z króla, a w każdym królu coś z chłopa" - mówił aktor, celebrując 30-lecie pracy artystycznej. Swoją wiedzą chętnie dzielił się z młodymi adeptami aktorstwa. Przez wiele lat był wykładowcą warszawskiej PWST. 

Choć w latach 70. jego kariera nabrała ogromnego rozpędu, dość mocno zaczęło dokuczać mu zdrowie. Krótko po wakacjach na Sycylii, w 1977 roku, trafił do szpitala, gdzie zmarł 19 listopada - miał 72 lata. Został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim, gdzie 13 lat później - w kwaterze obok - spoczęła także jego żona, Barbara Ludwiżanka (również aktorka). 

Na zdjęciu mężczyzna w białej koszuli z czerwonym detalem, z brodą i zmarszczkami, z poważnym wyrazem.
Fot. Film Polski, \"Chłopi\"
Władysław Hańcza jako Maciej Boryna, \"Chłopi\"

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/dzieje.pl