TVP pokaże dziś jeden z lepszych polskich filmów. Adaptacja kultowej lektury
Choć "Lalka" w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa w latach 60. podzieliła widzów i krytyków, dziś uznawana jest za udaną adaptację prozy Bolesława Prusa. Film często pojawia się w ramówkach stacji telewizyjnych. Jeszcze dziś będzie go można obejrzeć w TVP Historia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty wobec dzieła Hasa mieli widzowie i krytycy.
- Które gwiazdy wcieliły się w głównych bohaterów.
- Kiedy i gdzie będzie można obejrzeć film w telewizji.
Kultowa adaptacja znów na ekranach
„Lalka” to jedna z najsłynniejszych polskich powieści. Utwór Bolesława Prusa od dekad inspiruje nie tylko czytelników, ale i twórców filmowych. Już niebawem na ekranach mają zadebiutować dwie kolejne adaptacje uwielbianego arcydzieła. Zanim to jednak nastąpi, wierni fani tej historii chętnie wracają do dobrze znanych wersji z lat 60. i 70. Pierwsza – w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa – miała swoją premierę 7 listopada 1968 roku. Dziś film będzie można obejrzeć w TVP Historia (godz. 14:30).
Jak dobrze znasz adaptacje polskich książek? Sprawdź swoją wiedzę! Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Ekranizacje polskiej literatury. Będziesz mistrzem, jeśli odpowiesz na 4. pytanie
Dzieło Hasa podzieliło widzów i krytyków
Choć twórca „Pożegnań” i „Jak być kochaną” zrealizował swój obraz z rozmachem, wydając 35 milionów złotych, widzowie i krytycy mieli sporo zastrzeżeń, co do ostatecznego kształtu filmu. Has, wraz ze scenarzystą Kazimierzem Brandysem, zdecydowali się uszczuplić produkcję o kilka wątków, odchodząc od literackiego pierwowzoru. Ich „Lalka” to przede wszystkim historia nieszczęśliwej miłości zamożnego kupca warszawskiego Stanisława Wokulskiego (Mariusz Dmochowski) do pięknej, choć zubożałej arystokratki Izabeli Łęckiej (Beata Tyszkiewicz); rzecz o ogromnym uczuciu, ale i karierze człowieka, który wydobywa się z dołów społecznych, jednocześnie walcząc z barierą konwenansu, snobizmu i przesądu.
Has – zdaniem części krytyków – zbyt mocno skupił się na przedstawieniu romansu, niewiele miejsca poświęcając problemom społecznym, które absorbowały Prusa. Recenzentom nie podobał się także sposób ukazania XIX-wiecznej Warszawy. „Hasowi nigdy nie darowano lalek-manekinów i wystawy okropności zamiast warszawskiego Powiśla.” – pisał o produkcji Tadeusz Sobolewski.
Zarówno widzowie, jak i krytycy chwalili zaś kreacje aktorskie, głównie rolę Beaty Tyszkiewicz, która uczyniła z Łęckiej bohaterkę pełną kobiecości, wyniosłości, ale i ciepła oraz uczucia. W filmie poza słynną aktorką i Mariuszem Dmochowskim, wcielającym się w Wokulskiego, możemy podziwiać jeszcze m.in. Tadeusza Fijewskiego, Aleksandra Fogiela, Wiesława Gołasa, Kalinę Jędrusik i Annę Seniuk. Obraz, mimo mało pochlebnych recenzji od polskich krytyków, osiągnął sukces za granicą, zdobywając aż 4 statuetki na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Panamie.
Źródło: Radio ZET/Film Polski/Wikipedia