Kultowy film PRL miał być znacznie dłuższy. Te sceny zniknęły na zawsze
W czasach PRL powstała cała masa filmów, które, choć były tworzone w zupełnie innych realiach, do dziś bawią i często poruszają nadal aktualne problemy. Jednak twórcy filmowi musieli się mocno gimnastykować, by ich dzieła mogły być publikowane. To oczywiście za sprawą obowiązującej wtedy cenzury, przez którą wiele rzeczy albo nie wyszło wcale, albo wyszło po czasie, albo było mocno zmienionych. Dotyczy to również pewnego kultowego filmu z czasów PRL, który na pewno znacie.
Cenzura w PRL
Film „Przesłuchanie” w reżyserii Ryszarda Bugajskiego z 1982 roku swoją premierę miał dopiero po 1989, czyli po reformacji ustroju kraju. Cenzorzy byli tak rozzłoszczeni produkcją z Krystyną Jandą i Januszem w rolach głównych, że domagali się zniszczenia taśm i ukarania twórców filmu. Bugajski zaryzykował i zachował film, który okazał się bardzo ważnym i docenionym dziełem.
Nieco przychylniejszym okiem władza spojrzała na kultową dziś komedię „Miś” w reżyserii Stanisława Barei. Historię o Ryszardzie Ochódzkim, prezesie Klubu Sportowego „Tęcza”, który lawirował między absurdami systemowymi PRL-u, zna chyba każdy Polak. Niewiele osób jednak wie, że produkcja początkowo wyglądała inaczej.
Quiz: Bohaterowie filmów dla dzieci z PRL. Młodzież nie ma szans na 100%
Cenzura filmu „Miś”
Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk miał zastrzeżenia aż do ponad 30 scen z filmu. Stanisław Bareja wyliczył, że długość zakwestionowanych scen wynosiła 700 metrów, co stanowiło 1/4 filmu. Cenzura kwestionowała między innymi sceny kupowania mięsa w kiosku, obiadu w barze mlecznym, wręczania paszportu i występu estradowego. Nie podobało się jej też zdanie „Film jest najważniejszą ze sztuk”. Twórcy musieli bronić dzieła, a za „Misiem” wstawił się nawet Andrzej Wajda. Bareja robił wszystko, by jego film nie stracił na wartości i przekazie, co finalnie udało mu się wywalczyć.
„Miś” nie był pierwszym i jedynym filmem w karierze Stanisława Barei, który był naznaczony licznymi walkami z cenzorami. Wieloletni i długotrwały stres odbił się na zdrowiu reżysera, który miał problemy z sercem. Zmarł z powodu udaru i wylewu krwi w 1987 roku. Uważany jest za mistrza satyry i komedii.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia