Ten film pobił niechlubny rekord. W PRL-u został uznany za „niesłuszny ideologicznie”

2 min. czytania
21.06.2026 10:02
Obserwuj nas na Google

Zrealizowany w 1958 roku film „Ósmy dzień tygodnia” na swoją premierę w Polsce musiał czekać aż 25 lat. Produkcja Aleksandra Forda nie przypadła do gustu prlowskiej cenzurze, która nie tylko zablokowała debiut obrazu, ale i wycofała go z festiwalu w Cannes. Skąd taka zawziętość władz? Najprawdopodobniej ze względu na materiał źródłowy, którym była powieść znienawidzonego przez komunistów Marka Hłaski.

Kadr z filmu "Ósmy dzień tygodnia"
fot. Film Polski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego 'Ósmy dzień tygodnia' nie trafił na polskie ekrany przez 25 lat.
  • Jak cenzura PRL wpłynęła na odbiór filmu Aleksandra Forda.
  • Co sprawiło, że scenariusz filmu został uznany za 'niesłuszny ideologicznie'.
  • W jaki sposób film był pokazywany mimo cenzury w Polsce.
Redakcja poleca

„Ósmy dzień tygodnia” na celowniku cenzury

„Ósmy dzień tygodnia” to film, który mógł być hitem. Sprzyjało temu wiele okoliczności – przede wszystkim ceniony reżyser u steru projektu (Aleksander Ford), scenariusz oparty o książkę Marka Hłaski, jednego z najwybitniejszych polskich twórców XX wieku oraz doborowa obsada na czele ze Zbigniewem Cybulskim. O tej produkcji, nagrywanej pod koniec lat 50. dziś jednak już nikt nie pamięta. Dzieło Forda spotkał niezwykle smutny los.

Choć podczas realizacji obrazu ekipa nie zmagała się z większymi trudnościami, problemy rozpoczęły się w momencie, kiedy film oczekiwał na swoją premierę. Szybko okazało się, że debiut będzie musiał zostać przesunięty, bo jak zawyrokowały władze PRL produkcja była „niesłuszna ideologicznie”. Do takiej decyzji cenzury miał się przyczynić mit Marka Hłaski, czołowego przedstawiciela „czarnej” literatury, portretującej świat wysoce zdemoralizowany. Sam pisarz pod koniec lat 50. opuścił Polskę.

Quiz: Musisz mieć wielką wiedzę, aby zdobyć w naszym quizie filmowym 100%

1/15 W którym filmie Alfreda Hitchocka odbyła się scena pod prysznicem:

Produkcja trafiła na cenzorską półkę na aż 25 lat. Nie oznacza to jednak, że nie była pokazywana światu. Film, określany mianem „pułkownika” (obraz, którego rozpowszechnianie w PRL-u zostało uniemożliwione przez cenzurę prewencyjną), mimo sprzeciwu polskiego rządu wyświetlono na Międzynarodowym Festiwalu w Wenecji. Potem emitowano go również w Niemczech Zachodnich.

O czym jest „Ósmy dzień tygodnia”?

Na polskie ekrany „Ósmy dzień tygodnia” trafił dopiero w 1983 roku. Mimo interesującej fabuły i gwiazd w obsadzie przeszedł jednak właściwie bez echa. Po spędzeniu 25 lat na cenzorskiej półce (rekord w historii polskiej kinematografii) szybko stało się jasne, że jego czas przeminął. Dziś o tym filmie prawie nikt już nie pamięta. Można go jednak obejrzeć za darmo – na platformie 35mm.online.

Redakcja poleca

Akcja produkcji toczy się u schyłku lat 50. w Warszawie. Głównymi bohaterami są Piotr (Zbigniew Cybulski) i Agnieszka (Sonja Ziemann), zakochana para, która napotyka na swojej drodze wiele przeciwności. Nie mogą znaleźć spokojnego kąta, żeby choć przez chwilę pobyć sam na sam. On nie ma dachu nad głową, ona natomiast mieszka w małym, obskurnym mieszkanku z rodzicami, bratem alkoholikiem i sublokatorem. Piotr robi wszystko, by znaleźć im jakieś wspólne lokum. Kiedy szczęście się do nich uśmiecha Agnieszka popełnia błąd, który wystawia ich miłość na próbę.

Muzeum Kinematografii w Łodzi
Fot.
Mężczyzna obejmuje kobietę z krótkimi włosami. Oboje mają poważne wyrazy twarzy.
6 Zobacz galerię
fot. Screen z filmpolski.pl

Źródło: Radio ZET/Film Polski/Wikipedia