Rodzina polskiej lekarki pozywa Netflixa za ten sławny serial. Domagają się ogromnej kwoty

3 min. czytania
29.09.2026 13:30
Obserwuj nas na Google

Fikcyjna bohaterka czy portret prawdziwej osoby? Wokół serialu „Ołowiane dzieci” narasta spór, który znalazł finał w sądzie. Rodzina prof. Bożeny Hager-Małeckiej twierdzi, że jedna z postaci do złudzenia przypomina zmarłą lekarkę, a jej przedstawienie jest krzywdzące. Bliscy domagają się od Netflixa sprostowania oraz 100 tys. zł na cel społeczny.

Kobieta w jasnym żakiecie siedzi przy biurku, na tle drewnianych mebli. Wygląda na zamyśloną.
fot. Netflix Media Centre/ Robert Palka

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto pozwał Netfliksa i dlaczego to zrobił.
  • Jakie jest żądanie rodziny wobec Netfliksa.
  • Które postacie serialu są problematyczne dla rodziny.
  • Jakie działania podjęła rodzina przed procesem sądowym.
Nie przegap

Kto pozwał Netfliksa?

Polski oddział Netfliksa ma powody do zmartwienia. Popularna platforma streamingowa mierzy się z pozwem związanym z serialem „Ołowiane dzieci”. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, uważa, że jedna z bohaterek produkcji może być jednoznacznie kojarzona z jego babcią, a sposób jej przedstawienia jest krzywdzący. Rodzina lekarki domaga się sprostowania, które miałoby pojawić się na końcu serialu, oraz 100 tysięcy złotych na cel społeczny.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskie produkcje Netfliksa. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem..

Quiz: Jak dobrze znasz polskie produkcje Netflixa? Te 20 pytań zaskoczy nawet ekspertów [Quiz]

Materiały prasowe Netfliksa/Robert Palka
1/20 W jakim mieście rozgrywa się akcja "Wielkiej Wody”?

Pozew przeciwko Netfliksowi złożył Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej. Dokument trafił 23 września do Sądu Okręgowego w Gliwicach. Rodzina nie żąda usunięcia „Ołowianych dzieci” z platformy. Chce natomiast, aby produkcja została uzupełniona o sprostowanie dotyczące działalności lekarki. W pozwie znalazło się również żądanie przekazania 100 tysięcy złotych na rzecz fundacji „Dwie Głowy”.

Redakcja poleca

Serial opowiada o działaniach dr Jolanty Wadowskiej-Król, która zajmowała się przypadkami zatrucia ołowiem wśród dzieci mieszkających w katowickich Szopienicach. W produkcji pojawia się również prof. Krystyna Berger, graną przez Agatę Kuleszę. Zdaniem Stanisława Torbusa sposób skonstruowania tej postaci sprawia, że widz może utożsamiać ją z jego babcią.

Dlaczego rodzina prof. Hager-Małeckiej pozywa Netfliksa?

Bliscy prof. Hager-Małeckiej twierdzą, że serialowa historia pomija ważne elementy jej działalności. Lekarka kierowała Kliniką Pediatrii Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu. W latach 70. zajmowała się wynikami badań przekazywanymi przez dr Wadowską-Król. Według rodziny miała również odegrać istotną rolę w rozpoznaniu przypadków przewlekłego zatrucia ołowiem u dzieci oraz zwróceniu uwagi na skalę problemu.

Tymczasem, zdaniem Torbusa, serialowa prof. Berger została przedstawiona jako osoba skoncentrowana przede wszystkim na własnej karierze i korzyściach. Bohaterka ma również funkcjonować w luksusowych warunkach. Rodzina prof. Hager-Małeckiej stanowczo sprzeciwia się takiemu obrazowi. Według wnuka lekarki jej rzeczywiste życie wyglądało zupełnie inaczej. Prof. Hager-Małecka miała być związana ze skromnym środowiskiem lekarskim, a jej zasługi powinny - zdaniem rodziny - zostać odpowiednio uwzględnione w historii walki z ołowicą na Śląsku.

Oglądaj

W jaki sposób rodzina prof. Hager-Małeckiej chciała rozwiązać problem?

Spór dotyczący serialu rozpoczął się jeszcze przed skierowaniem sprawy do sądu. W marcu rodzina przesłała Netfliksowi pismo, w którym domagała się zaprzestania naruszania dóbr osobistych prof. Hager-Małeckiej.

Platforma miała odpowiedzieć, że nie dostrzega związku pomiędzy fikcyjną postacią a rzeczywistą lekarką. Według Netfliksa utożsamianie obu bohaterek miało być efektem działań samej rodziny. Stanisław Torbus nie zgadza się z takim stanowiskiem. Zwraca uwagę, że w przypadku produkcji inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami szczególnie istotne jest rozgraniczenie fikcji od faktów historycznych. „Ludzie nie będą sięgać do źródeł historycznych. Uwierzą w to, co zostało im podane w sposób atrakcyjny, ale nieprawdziwy” – argumentuje.

Gdzie na Śląsku można znaleźć miejsca związane z profesor Hager-Małecką?

Rodzina wskazuje także na miejsca w Zabrzu, które są związane z lekarką. Jej imię nosi jedno z miejskich rond, a przy ul. Bytomskiej w Zabrzu-Biskupicach nadal działa poradnia, w której przez lata pracowała. Bliscy i znajomi prof. Hager-Małeckiej podkreślają, że nie kojarzą jej z życiem w luksusie. Ich wspomnienia mają znacząco odbiegać od obrazu przedstawionego w serialu.

Na razie nie wyznaczono terminu rozprawy. Sprawa sądowa może więc stać się kolejnym głosem w dyskusji o granicach twórczej swobody przy ekranizowaniu historii opartych na prawdziwych wydarzeniach - szczególnie wtedy, gdy przedstawione osoby mają żyjących bliskich.

Źródło: Radio ZET/Film WP