Rodzina polskiej lekarki pozywa Netflixa za ten sławny serial. Domagają się ogromnej kwoty
Fikcyjna bohaterka czy portret prawdziwej osoby? Wokół serialu „Ołowiane dzieci” narasta spór, który znalazł finał w sądzie. Rodzina prof. Bożeny Hager-Małeckiej twierdzi, że jedna z postaci do złudzenia przypomina zmarłą lekarkę, a jej przedstawienie jest krzywdzące. Bliscy domagają się od Netflixa sprostowania oraz 100 tys. zł na cel społeczny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto pozwał Netfliksa i dlaczego to zrobił.
- Jakie jest żądanie rodziny wobec Netfliksa.
- Które postacie serialu są problematyczne dla rodziny.
- Jakie działania podjęła rodzina przed procesem sądowym.
Kto pozwał Netfliksa?
Polski oddział Netfliksa ma powody do zmartwienia. Popularna platforma streamingowa mierzy się z pozwem związanym z serialem „Ołowiane dzieci”. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, uważa, że jedna z bohaterek produkcji może być jednoznacznie kojarzona z jego babcią, a sposób jej przedstawienia jest krzywdzący. Rodzina lekarki domaga się sprostowania, które miałoby pojawić się na końcu serialu, oraz 100 tysięcy złotych na cel społeczny.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskie produkcje Netfliksa. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem..
Quiz: Jak dobrze znasz polskie produkcje Netflixa? Te 20 pytań zaskoczy nawet ekspertów [Quiz]
Pozew przeciwko Netfliksowi złożył Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej. Dokument trafił 23 września do Sądu Okręgowego w Gliwicach. Rodzina nie żąda usunięcia „Ołowianych dzieci” z platformy. Chce natomiast, aby produkcja została uzupełniona o sprostowanie dotyczące działalności lekarki. W pozwie znalazło się również żądanie przekazania 100 tysięcy złotych na rzecz fundacji „Dwie Głowy”.
Serial opowiada o działaniach dr Jolanty Wadowskiej-Król, która zajmowała się przypadkami zatrucia ołowiem wśród dzieci mieszkających w katowickich Szopienicach. W produkcji pojawia się również prof. Krystyna Berger, graną przez Agatę Kuleszę. Zdaniem Stanisława Torbusa sposób skonstruowania tej postaci sprawia, że widz może utożsamiać ją z jego babcią.
Dlaczego rodzina prof. Hager-Małeckiej pozywa Netfliksa?
Bliscy prof. Hager-Małeckiej twierdzą, że serialowa historia pomija ważne elementy jej działalności. Lekarka kierowała Kliniką Pediatrii Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu. W latach 70. zajmowała się wynikami badań przekazywanymi przez dr Wadowską-Król. Według rodziny miała również odegrać istotną rolę w rozpoznaniu przypadków przewlekłego zatrucia ołowiem u dzieci oraz zwróceniu uwagi na skalę problemu.
Tymczasem, zdaniem Torbusa, serialowa prof. Berger została przedstawiona jako osoba skoncentrowana przede wszystkim na własnej karierze i korzyściach. Bohaterka ma również funkcjonować w luksusowych warunkach. Rodzina prof. Hager-Małeckiej stanowczo sprzeciwia się takiemu obrazowi. Według wnuka lekarki jej rzeczywiste życie wyglądało zupełnie inaczej. Prof. Hager-Małecka miała być związana ze skromnym środowiskiem lekarskim, a jej zasługi powinny - zdaniem rodziny - zostać odpowiednio uwzględnione w historii walki z ołowicą na Śląsku.
W jaki sposób rodzina prof. Hager-Małeckiej chciała rozwiązać problem?
Spór dotyczący serialu rozpoczął się jeszcze przed skierowaniem sprawy do sądu. W marcu rodzina przesłała Netfliksowi pismo, w którym domagała się zaprzestania naruszania dóbr osobistych prof. Hager-Małeckiej.
Platforma miała odpowiedzieć, że nie dostrzega związku pomiędzy fikcyjną postacią a rzeczywistą lekarką. Według Netfliksa utożsamianie obu bohaterek miało być efektem działań samej rodziny. Stanisław Torbus nie zgadza się z takim stanowiskiem. Zwraca uwagę, że w przypadku produkcji inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami szczególnie istotne jest rozgraniczenie fikcji od faktów historycznych. „Ludzie nie będą sięgać do źródeł historycznych. Uwierzą w to, co zostało im podane w sposób atrakcyjny, ale nieprawdziwy” – argumentuje.
Gdzie na Śląsku można znaleźć miejsca związane z profesor Hager-Małecką?
Rodzina wskazuje także na miejsca w Zabrzu, które są związane z lekarką. Jej imię nosi jedno z miejskich rond, a przy ul. Bytomskiej w Zabrzu-Biskupicach nadal działa poradnia, w której przez lata pracowała. Bliscy i znajomi prof. Hager-Małeckiej podkreślają, że nie kojarzą jej z życiem w luksusie. Ich wspomnienia mają znacząco odbiegać od obrazu przedstawionego w serialu.
Na razie nie wyznaczono terminu rozprawy. Sprawa sądowa może więc stać się kolejnym głosem w dyskusji o granicach twórczej swobody przy ekranizowaniu historii opartych na prawdziwych wydarzeniach - szczególnie wtedy, gdy przedstawione osoby mają żyjących bliskich.
Top 10 Netflixa wszech czasów. Te filmy oglądały miliony na całym świecie
Źródło: Radio ZET/Film WP