To najlepszy film tego miesiąca. Nic lepszego w kinie nie zobaczycie

3 min. czytania
27.03.2025 20:09
Obserwuj nas na Google

Widziałam ten film trzy razy i zobaczyłabym czwarty. “Operacja Maldoror” to jedna z ciekawszych premier tego miesiąca, a uwierzcie mi, obejrzałam w ostatnio naprawdę dużo nowości i wiem, co mówię. Dlaczego nowy film Fabrice’a du Welza jest tak dobry? Zapraszam na recenzję filmu “Operacja Maldoror” bez spojlerów. 

"Operacja Maldaror" kadr z filmu
fot. Materiały dystrybutora Velvet Spoon
  • “Operacja Maldoror” to jedna z najgorętszych kinowych premier tego miesiąca.
  • Film był inspirowany jednym z największych belgijskich skandali. 
  • Recenzja “Operacja Maldoror” bez spojlerów. 

Czy “Operacja Maldoror” jest na faktach?

Gdyby nie przypadek to straciłabym bardzo dobry seans, a właściwie to kilka seansów. Sprawdzając marcowe premiery filmowe, nie zwróciłam uwagi na “Operację Maldoror”, może tego dnia nie miałam na nosie okularów, a może myślałam o niebieskich migdałach. Na szczęście produkcja trafiła w moje ręce i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że dawno nie widziałam tak dobrego thrillera. 

Ale od początku. Film jest oparty na wydarzeniach, które naprawdę miały miejsce w Belgii w latach 90. Cały kraj żył wtedy sprawą pedofila i seryjnego mordercy Marca Dutroux. Nie chodzi tylko o okrutne zbrodnie, których dokonywał, ale i o to, że działania policji w tej sprawie były, delikatnie mówiąc, nieudolne. Dutroux i współpracujący z nim ludzie długo byli bezkarni, co niezwykle poruszało obawiającą się o bezpieczeństwo swoich pociech opinię publiczną.

Musicie jednak wiedzieć, że du Welz nie nagrał filmu dokumentalnego i po jego obejrzeniu nie będziecie znali prawdziwej historii, która wydarzyła się w Belgii w latach 90. Wspomniana sprawa była jedynie inspiracją do stworzenia świata, w którym młody żandarm, Paul Chartier (w tej roli Anthony Bajon),  rozpoczyna walkę z.. i tu możemy przejść do recenzji. 

Fot.

Recenzja filmu “Operacja Maldoror” 

Porwanie dwóch dziewczynek rozbudza całe miasto. Sprawą interesuje się też młody żandarm Paul, który stawia w policji swoje pierwsze kroki. Jest chłopakiem z trudną przeszłością - pochodzi z patologicznej rodziny, która była związana z lokalnym gangiem. Paul nie chcąc iść w ślady ojca, który w końcu wylądował w więzieniu, postanawia iść w przeciwną stronę - do policji. Zaginięcie dziewczynek przejmuje go nie tylko personalnie, ale i zawodowo. Postanawia zaangażować się w sprawę i tak zostaje zaciągnięty do ultratajnej “Operacji Maldoror”. Tak tajnej, że nie ma dowodów na to, że Paul brał w niej udział. 

Wszystko układa się dobrze, bo choć sprawa jest dramatyczna, to Paul w końcu został zauważony i ma szansę na danie popisu swoich umiejętności, by dostać upragniony awans. Poza pracą młody żandarm też nie ma na co narzekać - ma piękną żonę i upragnioną rodzinę, której nie miał w dzieciństwie. Dom, dziecko, wszystko idzie tak, jak powinno. 

 

Musicie wiedzieć, że du Welz “Operację Maldoror” skonstruował przewrotnie. Dość szybko dowiadujemy się, kto jest porywaczem, z kim współpracuje i gdzie są dzieci. Rozwiązanie zagadki nie jest tym, co trzyma widza przed ekranem, a tak zazwyczaj działają thrillery. Historia nie jest więc o samym porwaniu, a o Paulu, który zmienia się na naszych oczach nie do poznania. I nie ma się co dziwić - znalazł się w sytuacji, w której trudno nie oszaleć. 

Fabrice du Welz raczy nas klimatycznymi kadrami, świetnie komponującymi się z muzyką, mieszanką emocji i nietypową dynamiką akcji. My tu nie czekamy na rozwiązanie jakiejś zagadki, obserwujemy zmiany, które zachodzą w Paulu. Młody, ambity żandarm marzący o innym życiu, niż to, które  prowadzili jego rodzice, w końcu musi zmierzyć się ze swoimi cieniami. Fabrice du Welz zagłębia się w te mroczne zakamarki psychiki głównego bohatera, pokazując nam, że nic w życiu nie trwa wiecznie i niczego nie możemy być pewni. Nawet, a może przede wszystkim, siebie. “Operacja Maldoror” trwa ponad dwie godziny i co ciekawe, nawet się tego nie odczuwa. Tu wszystko zagrało, jak trzeba. Daję 8/10.

Oglądaj

Źródło: RadioZET