Zakazany romans PRL trwał dekadę. Dlaczego aktor nie dotrzymał obietnicy?

2 min. czytania
22.10.2024 14:04
Obserwuj nas na Google

Spotkali się na planie filmu „Ojciec królowej” i z miejsca się sobie spodobali. On był już znanym i cieszącym się powodzeniem u kobiet artystą, ona początkującą aktorką. Romans Jana Englerta i Doroty Pomykały, choć początkowo skrupulatnie ukrywany, w sumie trwał 10 lat. Mimo tak płomiennego uczucia gwiazdor ostatecznie nie zdecydował się zostawić żony dla kochanki, czym złamał jej serce. Przypominamy historię jednego z najsłynniejszych trójkątów miłosnych PRL-u.

Dorota Pomykała
fot. Film Polski

Aktorką została z przypadku

Dorota Pomykała w ubiegłym roku rozbiła bank nagród rolą w dramacie „Kobieta na dachu”. Od zawsze była jednak skromna i niepewna swoich umiejętności. W wielu wywiadach przyznawała, że egzaminy do szkoły aktorskiej zdawała tylko po to, by przekonać się, że rzeczywiście ma talent. Kiedy dostała się na studia i przyszły pierwsze zaliczenia, robiła wszystko, żeby nie przyciągać uwagi znajomych.

- Jestem aktorką z przypadku, ale ja się naprawdę wstydzę innych aktorów. Dopiero niedawno w teatrze odważyłam się na to nie zwracać uwagi. Na studiach dawałam koleżankom i kolegom z grupy pieniądze, żeby poszli na herbatę do bufetu. Wolałam zostawać na zaliczeniu sama, inaczej się krępowałam - wspominała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Filmowcy szybko dostrzegli jednak jej charyzmę i wielki potencjał. Jeszcze nim skończyła naukę na krakowskiej PWST, zaczęły spływać pierwsze propozycje. Debiutowała epizodycznymi rolami w filmach „Aktorzy prowincjonalni” i „Biały Mazur”, a w 1979 roku udała się na plan produkcji Wojciecha Solarza – „Ojciec królowej”, gdzie miała się wcielić  Helenę Pogorzelską. Nie przypuszczała pewnie wówczas, że praca nad filmem odmieni jej życie.

Film Polski, Dorota Pomykała i Jan Englert
Fot.

Zakazany romans trwał dekadę

Wystarczyło kilka chwil, by zauroczyła się ekranowym partnerem – Janem Englertem. Aktor, 13 lat starszy od Pomykały, miał już wówczas żonę i trójkę dzieci, mimo to nie potrafił oprzeć się rodzącemu się uczuciu. Parę połączył romans, który przetrwał kolejnych dziesięć lat.

Para spotykała się w tajemnicy przed całym światem. Englert podróżował między Warszawą, w której mieszkała jego rodzina, a Krakowem, do którego przyjeżdżał, by spotkać się z kochanką. Pomykała głęboko wierzyła, że jej ukochany wreszcie zdecyduje się na odważny krok i zostawi dla niej żonę. Plotkowano, że była w stanie poświęcić wiele ról, by móc spędzać ze swoim wybrankiem jak najwięcej czasu, kiedy ten wpadał do stolicy Małopolski.

 

Ostatecznie jej marzenia legły w gruzach. Englert ani myślał o rozwodzie i w pewnym momencie zdecydował o zakończeniu relacji z kochanką. Pomykała była zdruzgotana. „Dorota bardzo to przeżyła. Czuła się w pewnym sensie oszukana, bo przez wiele lat była zwodzona. Janek z jednej strony chciał z nią być, a z drugiej nie mógł zostawić rodziny” - cytował znajomego pary tygodnik „Świat i ludzie”.

Po bolesnym rozstaniu, aktorka rzuciła się w wir pracy – przyjmowała kolejne propozycje i z pomocą siostry ruszyła także z własnym biznesem. Założyła Studio Aktorskie oraz Policealną Szkołę Aktorką Art. Po 11 latach samotności wreszcie odnalazła też miłość. Do dziś jest w szczęśliwym związku.

Źródło: Radio ZET/Pomponik/WP Film