Pokażą to dziś równo o 20:00. Przez ten film Brad Pitt miał zakaz wstępu do tego kraju

3 min. czytania
29.03.2026 08:08
Obserwuj nas na Google

Gratka dla fanów produkcji poruszających tematykę odległej Azji. Już dzisiaj wieczorem Polacy będą mogli całkowicie za darmo obejrzeć kontrowersyjny film, który skomplikował życie Brada Pitta. To przez tę produkcję aktor nie mógł wjeżdżać do jednego kraju. 

Mężczyzna w kapeluszu, patrzy w górę, w tle jasne niebo i rozmyte zarysy krajobrazu.
fot. Mandalay Entertainment/Collection Christophel/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gdzie i o której będzie można obejrzeć kontrowersyjną produkcję. 
  • Dlaczego Brad Pitt otrzymał zakaz wjazdu do światowego mocarstwa. 
  • O czym opowiada produkcja. 
Nie przegap

Co stanowiło inspirację do nakręcenia kontrowersyjnego filmu?

Już dzisiaj wieczorem Polki i Polacy będą mogli całkowicie za darmo obejrzeć wyjątkową, amerykańsko-brytyjską produkcję. Kanał TVP Kultura o 20.00 pokaże film "Siedem lat w Tybecie". Filmowe dzieło to coś znacznie więcej niż klasyczny dramat biograficzny czy kino przygodowe. To opowieść o przemianie człowieka skonfrontowanego z obcą kulturą, historią i - ostatecznie - własnym sumieniem. Reżyser Jean-Jacques Annaudsięgnął po autobiograficzną książkę Heinricha Harrera z 1952 roku, by stworzyć film, który do dziś budzi emocje nie tylko ze względu na swoją treść, ale i kontekst polityczny.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o amerykańskie filmy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka

1/13 Don Vito Corleone zagrał:

Już sama produkcja filmu pokazuje, jak bardzo temat Tybetu pozostaje niewygodny dla światowych mocarstw. Początkowo zdjęcia miały powstać w Indiach, jednak naciski ze strony władz chińskich sprawiły, że ekipa musiała przenieść się aż do Argentyny. Tam, w prowincji Mendoza, od podstaw zbudowano filmową Lhasę. Co ciekawe, część materiału udało się nakręcić potajemnie w samym Tybecie, pod przykrywką dokumentu. Ta kulisowa historia mówi wiele o napięciach politycznych, które - paradoksalnie - stanowią jeden z głównych tematów filmu. Konsekwencje były realne: reżyser oraz aktorzy, w tym Brad Pitt i David Thewlis, otrzymali zakaz wjazdu do Chin (w przypadku Pitta później cofnięty). To pokazuje, że "Siedem lat w Tybecie” nie jest tylko filmem - to także głos w sporze o pamięć, narrację i historię.

Redakcja poleca

O czym opowiada wybitny dramat biograficzno-przygodowy?

Fabuła rozpoczyna się w cieniu wielkiej historii. W 1939 roku, po anschlussie Austrii, egocentryczny alpinista Harrer wyrusza na wyprawę w Himalaje, pozostawiając ciężarną żonę. Wkrótce jednak II wojna światowa zmienia wszystko - zamiast zdobywać szczyty, trafia do obozu jenieckiego w Indiach Brytyjskich. Ucieczka staje się początkiem jego prawdziwej podróży - nie tylko geograficznej, ale przede wszystkim wewnętrznej.

Oglądaj

To właśnie w Tybecie Harrer przechodzi przemianę. Początkowo arogancki i skupiony na sobie, stopniowo uczy się pokory, empatii i zrozumienia dla innej kultury. Kluczowym momentem jest spotkanie z młodym XIV Dalajlamą, które nadaje jego życiu nowy sens. Relacja ta została w filmie ukazana z dużą wrażliwością - jako spotkanie dwóch światów, które wzajemnie się zmieniają. Co dzieje się potem? Tego już dzisiaj wieczorem dowiedzą się Polacy, którzy zdecydują się na seans "Siedmiu lat w Tybecie". 

Jak na "Siedem lat w Tybecie" zareagowali widzowie i krytycy?

Film Siedem lat w Tybecie wchodził na ekrany bez wielkiego rozgłosu - najpierw pokazano go na Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Toronto, a dopiero później trafił do kin w USA i Kanadzie. Start był skromny, ale dzięki szybkiemu rozszerzeniu dystrybucji produkcja ostatecznie zarobiła ponad 131 milionów dolarów na świecie. Finansowo więc się obroniła, choć nie był to spektakularny blockbuster.

Znacznie bardziej podzielone były opinie krytyków. W serwisach takich jak Rotten Tomatoes czy Metacritic film oceniano raczej jako poprawny niż wybitny. Roger Ebert zwracał uwagę, że to "ambitne i piękne” kino, ale zbyt skupione na samej przygodzie, a nie na jej znaczeniu: "'Siedem lat w Tybecie' to ambitny i piękny film, który ma wiele do zaoferowania cierpliwemu widzowi, ale popełnia powszechny błąd wielu filmów o podróżnikach i odkrywcach: bardziej interesuje się ich przygodami niż tym, co odkrywają". Podobnie Derek Elley podkreślał, że przy całym rozmachem brakuje tu większej dramaturgicznej siły: "jak na historię z całym potencjałem rozległego, emocjonalnego dramatu osadzonego w wspaniałych plenerach, zbyt często ma się ochotę, by film uwolnił się od etnograficznego podejścia i poprawnych postaw oraz poszedł w stronę dramatyzmu w stylu dawnego Hollywood".

Nieprzypadkowo film został doceniony między innymi nominacją do Złotego Globu za muzykę autorstwa John Williams. To właśnie ona - subtelna, a jednocześnie podniosła - podkreśla melancholijny charakter całej historii.

Dziś "Siedem lat w Tybecie” można oglądać nie tylko jako kino przygodowe czy biograficzne, ale również jako ważny komentarz polityczny. To przypomnienie, że za wielkimi wydarzeniami historycznymi zawsze stoją konkretni ludzie - ich wybory, błędy i przemiany.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia