Odkryto ją, gdy miała tylko 16 lat. Jako 18-latka była już sławna na całą Polskę
Teresa Tuszyńska miała zaledwie 16 lat, gdy jej urodą i charyzmą zachwycili się fotografowie, a krótko później także filmowcy. Wchodząc w dorosłość była uznawana nie tylko za jedną z najpiękniejszych Polek, ale i utalentowaną aktorkę, która ma szansę podbić polskie i zagraniczne kino. Żadna z tych przepowiedni niestety nigdy się nie spełniła. Artystka po pamiętnej roli w filmie "Do widzenia, do jutra", wpadła w sidła problemów, które doprowadziły do jej zupełnego upadku. Zmarła w zapomnieniu, bez przyjaciół i dzieci, po długoletniej walce z nałogiem. Jej historia do dziś porusza wielu widzów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak zaczynała karierę Teresa Tuszyńska.
- Dlaczego Teresa Tuszyńska nie skorzystała z ofert zagranicznych.
- Co przeszkodziło Teresie Tuszyńskiej w karierze aktorskiej.
Wróżono jej wielki sukces
Ceniona aktorka przyszła na świat 5 września 1942 roku w Warszawie. Swoją karierę zaczynała od modelingu – jej fotografie znalazły się m.in. w magazynie "Kobieta i Życie", a na początku lat 60. trafiła także na okładkę prestiżowego amerykańskiego magazynu "Show". Wielu było przekonanych wówczas, że Teresa Tuszyńska ma szansę stać się najpopularniejszą polską gwiazdą na obczyźnie i że podbije nie tylko polskie, ale i zagraniczne kino. Była atrakcyjna fizycznie, miała talent i charyzmę – wszystkie składniki potrzebne do tego, by odnieść sukces. "Dziewczyna nieprzeciętnej urody, bajecznie zbudowana, o nogach długich jak samej Marleny Dietrich. Do tego bajeczna cera, wspaniałe ciemne oczy i uśmiech, który zjednywał rzesze wielbicieli" – pisała o aktorce Wiesława Czapińska.
Kiedy zagrała ze Zbigniewem Cybulskim w filmie "Do widzenia, do jutra", wydawało się, że nic nie stanie na jej drodze do kariery. Zwłaszcza, że po premierze mogła przebierać w propozycjach, również tych z Zachodu. Zgłaszali się do niej twórcy z Włoch, Francji, czy Austrii. „Gdyby żyła na Zachodzie i zagrała po takim debiucie w kilku filmach, byłaby milionerką” – wspominał po latach operator Jan Laskowski.
Teresa Tuszyńska jednak nie skorzystała z żadnej z nadesłanych ofert. Już wtedy zmagała się z problemami, które ostatecznie, zaledwie po kilku latach od jej debiutu, doprowadziły do smutnego końca jej zawodowej ścieżki.
Jak dobrze znasz polskie filmy? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.
Quiz: Najwspanialsze filmy z okresu PRL. Poznasz wszystkie po 1 kadrze? [Quiz]
Nałóg przejął kontrolę nad życiem aktorki
"Pojawia się na kilka lat w polskim filmie, potem znika. Tak samo z byciem modelką: objawia się na pokazach, piękna, dystyngowana, a następnie rezygnuje z paradowania po wybiegach świata. (...) Został ślad na czarno-białym celuloidzie, kilka ról. (...) Jej przyjaciółka mawiała często, że gdyby tylko Teresie się chciało, mogłaby zajść tak daleko jak Pola Negri. Bo propozycje były. Ale wszystkie konsekwentnie odrzucała." – pisał w portrecie prasowym "Teresa Tuszyńska znika" Marcin Kowalski.
Tuszyńska mogła mieć wszystko. Po świetnie przyjętej roli Francuzki Margueritte w filmie "Do widzenia, do jutra" Janusza Morgensterna, zyskała miano jednej z najbardziej utalentowanych i obiecujących aktorek młodego pokolenia. Choć miała już na koncie niewielkie role w filmach "Ostatni strzał" i "Biały niedźwiedź", to właśnie udział w „Do widzenia, do jutra" uznaje się za jej pełnoprawny debiut.
Teresa Tuszyńska
Co ciekawe, wielu uważa, że występ w tym filmie, bardziej zaszkodził niż pomógł młodziutkiej gwiazdce w aktorskiej karierze. „Wbrew pozorom ten debiut filmowy bardzo Tuszyńską skrzywdził. Przez kilka miesięcy realizacji filmu wszyscy traktowali ją jak gwiazdę. Tymczasem jej honorarium za rolę wynosiło tysiąc trzysta złotych! Kierownictwo uznało, że ma do czynienia z niezawodową aktorką, więc rozliczono ją jak statystkę!!! Potem po filmie, który przyniósł jej ogromną popularność, Tuszyńska musiała wrócić do szarej rzeczywistości, w której nie za bardzo potrafiła się odnaleźć” - opowiedział Jan Laskowski.
Aktorka w branży uchodziła za osobę lekkomyślną, mało ambitną i nieposiadającą żadnych autorytetów. W rozwijaniu kariery nie pomagały także problemy osobiste – w tym toksyczne relacje, a wreszcie uzależnienie od alkoholu.
Choć trzy razy wychodziła za mąż, prawdziwie kochała tylko raz. Marzyła, by spędzić życie u boku 17 lat starszego Adama Pawlikowskiego. Ten związek nie był jednak szczęśliwy. „Związek z Pawlikowskim był nieudany i toksyczny. Niby była jego dziewczyną, ale jakby nią nie była. Trzymali się luźno, schodzili i rozchodzili, choć w głębi duszy Teresa bardzo pragnęła, żeby się w niej zakochał, jak ona w nim. W końcu tak się stało, ale było już za późno” – opowiadał Kazimierz Kutz.By zrobić na złość Pawlikowskiemu, Tuszyńska w 1962 roku wyszła za mąż za jego przyjaciela, Jana Rafała Floriana Zamoyskiego herbu Jelita. Podobno ślub brała, będąc na rauszu. Małżeństwo przetrwało tylko rok, a aktorka coraz częściej wpadała w wir imprez.
Bywała w bardzo dziwnych miejscach, gdzie normalni ludzie nie chodzili. Jeździła tam na picie
Alkohol niszczył nie tylko jej związki, ale także wpływał na życie zawodowe. W połowie lat 60. przestała pracować jako modelka, a na początku lat 70. zniknęła z ekranów. Jej współpracownicy nie mogli znieść tego, że przychodziła do pracy pijana i nie wywiązywała się z obowiązków. Przez picie omal nie trafiła do więzienia – po tym, jak będąc pod wpływem alkoholu, zaatakowała milicjanta. Piła dużo i regularnie, razem z młodszą siostrą i trzecim mężem – robotnikiem Janem Perzyną. W latach 90. w ich mieszkaniu na Górczewskiej odbywały się trwające nawet po kilka dni libacje.
Teresa Tuszyńska zmarła 19 marca 1997 roku, w wieku 54 lat. Jej rodzina nigdy nie poznała przyczyny śmierci dawnej gwiazdy. „Teresa nie chorowała. Ale prawdopodobnie dostała wylewu. Albo zawału serca. Nie wiem. Wynik sekcji odebrał jej mąż, Perzyna” – opowiadał brat aktorki, Bogdan Tuszyński.
Najlepsze adaptacje Polski Ludowej. Te filmy przeniosły bestsellery na ekran kina
Źródło: Radio ZET/Interia Film/Plejada/ Wikipedia