`

Nie żyje gwiazdor z serialu HBO. Aktor miał 96 lat

2 min. czytania
25.08.2025 11:52
Obserwuj nas na Google

Smutna wiadomość dla fanów amerykańskiej kinematografii. W wieku 96 lat odszedł Jerry Adler, znany między innymi z roli doradcy Hermana "Hesha” Rabkina w "Rodzinie Soprano". Informację o śmierci aktora przekazała jego rodzina. 

Nie żyje gwiazdor "Rodziny Soprano". Aktor miał 96 lat
fot. RW/Associated Press/East News

Gwiazdor "Rodziny Soprano" nie żyje

Fani "Rodziny Soprano" oraz "Żony idealnej" pogrążyli się w żałobie. W sobotę 23 sierpnia, w wieku 96 lat odszedł Jerry Adler, amerykański aktor, który karierę rozpoczął w wieku 65 lat. Informację o śmierci artysty przekazała rodzina artysty, która zamieściła w internecie multimedialny nekrolog. Dzięki niemu fani, znajomi oraz bliscy Adlera mogą dzielić się wspomnieniami z gwiazdą  "Rodziny Soprano". W oświadczeniu dla mediów bliscy dodali, że Jerry Adler "odszedł spokojnie we śnie". 

 

Jerry Adler urodził się 4 lutego 1929 roku w Nowym Jorku w rodzinie migrantów z terenów dzisiejszej Ukrainy. Zarówno aktor, jak i jego bliscy, byli Żydami. Ojciec aktora był kierownikiem teatru dla kilkudziesięciu przedstawień, między innymi na Broadwayu. Jerry również poszedł w ślady rodzica, stając się menadżerem teatru. W 1974 roku Adler zaliczył swój reżyserski debiut dzięki sztuce "Words and Music".

Kariera Jerry'ego Adlera rozpoczęła się bardzo późno

Jerry Adler po raz pierwszy wystąpił na przed kamerami w 1991 roku, mając już 65 lat. Aktor pojawił się w serialu "Brooklyn Bridge". Rok później artysta zagrał w filmie "The Public Eye", w którym wcielił się w postać Arthura Nablera. Od tego czasu jego filmowa i telewizyjna kariera nabrała rozpędu. Największą popularność przyniosła gwiazdorowi postać Hermana "Hesha" Rabkina w serialu "Rodzina Soprano". Aktor wystąpił także w serialach "Żona idealna" i jego spin-offie "Sprawa idealna", w którym wcielił się w postać prawnika Howarda Lymana. 

Oglądaj

Przyjaciel Jerry'ego Adlera, Frank J. Reilly, pożegnał swojego znajomego za pomocą portalu X. Mężczyzna zamieścił w internecie post, w którym napisał: "Wielki aktor, mój przyjaciel Jerry Adler, zmarł dziś w wieku 96 lat. Znacie go z jego ikonicznych ról i licznych występów gościnnych. Nieźle jak na kogoś, kto zaczął aktorstwo dopiero w wieku 65 lat". 

Aktora wspomina także Robert King, producent wykonawczy "Żona idealna" i jego spin-offu "Sprawa idealna". Mężczyzna napisał na portalu X: "Jerry Adler zmarł wczoraj. Zamierzano go zatrudnić tylko na jeden odcinek, ale był tak zabawny w scenie w knajpie, kiedy krzyczał: 'Powiedziałem lody, ty głupia s**o', że wróciliśmy do niego na sześć lat w 'Żonie idealnej' i trzy lata w 'Sprawie idealnej'".

Źródło: Radio ZET/ BBC/ Wikipedia