Netflix wrzucił dziś arcydzieło z 2 Oscarami. Sławny Polak gra tu innego sławnego Polaka
"Pewnego razu... w Hollywood" to hołd dla odchodzącej w przeszłość złotej ery Fabryki Snów. W swoim dziewiątym filmie reżyser i scenarzysta Quentin Tarantino zaprasza widzów do Los Angeles 1969 roku, gdzie wszystko niespodziewanie zaczyna się zmieniać... Jeśli jeszcze nie mieliście okazji obejrzeć tego oscarowego hitu z Leonardo DiCaprio, Bradem Pittem i Margot Robbie w rolach głównych, teraz nadarza się znakomita okazja. Produkcja 1 lutego zasiliła bibliotekę Netflixa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- O jakich wydarzeniach opowiada film "Pewnego razu... w Hollywood".
- Kto zagrał w produkcji Quentina Tarantino.
- Jakie nagrody trafiły w ręce twórców i obsady.
Netflix wrzucił oscarową perełkę. Wielki hit Tarantino już dostępny
Jeden z największych filmowych hitów ostatniej dekady od dziś dostępny na Netfliksie! Mowa o kolejnym arcydziele Quentina Tarantino, czyli "Pewnego razu... w Hollywood", które kilka lat temu zdominowało sezon nagród, zdobywając m.in. 2 Oscary (z aż 10 nominacji), 3 Złote Globy, BAFTA i 3 Saturny. Produkcję doceniono m.in. za scenariusz, scenografię oraz drugoplanową kreację Brada Pitta. Wielu widzów i krytyków rozpływało się także nad występami Leonardo DiCaprio, Margot Robbie, czy Ala Pacino. Swój udział w filmie miały również takie gwiazdy, jak Margaret Qualley, Kurt Russell, Austin Butler, Dakota Fanning, czy Sydney Sweeney, a niewielką cegiełkę do całości dołożył... Rafał Zawierucha, który wcielił się w Romana Polańskiego.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o amerykańskie filmy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Szybki test z amerykańskich filmów. Te klasyki mogliście widzieć na kasetach
"Pewnego razu... w Hollywood" to pełna anegdot i elektryzujących dygresji historia aktora grającego w westernach, który próbuje wrócić na szczyt (DiCaprio) oraz jego wiernego dublera (Pitt). Artyści po powrocie do Hollywood próbują odnaleźć się w gwałtownie zamieniającym się przemyśle filmowym końca lat 60. XX wieku. W tle czasy kontestacji, ruch hipisów, zmierzch epoki klasycznego Hollywoodu i złotej ery telewizji. Poza tym Steve McQueen, Bruce Lee, spaghetti westerny, a także piękna Sharon Tate i wiwatujący sukces "Dziecka Rosemary" Roman Polański.
List miłosny do Hollywood
Zdjęcia do filmu kręcono głównie w Los Angeles. Założeniem twórców było przeobrażenie miasta w Los Angeles z 1969 roku bez korzystania z komputerowych efektów specjalnych. Filmowy wygląd Hollywood jest tutaj w sporej części oparty na wspomnieniach Tarantino z czasów jego dzieciństwa. "Fascynuje mnie idea eksploracji tamtego czasu, tamtej ery Los Angeles, Hollywood. Ten film jest częścią mojej pamięci. Mieszkałem w Los Angeles County, w Alhambrze, w 1969 roku. Pamiętam, jakie filmy były wtedy w kinach, pamiętam, co leciało w telewizji, pamiętam dzieciaki, które prowadziły programy, zyskując chwilową sławę. Pamiętam radio KHJ, które grało właściwie bez przerwy. Pamiętam, jak ludzie słuchali radia w samochodach – nie przełączało się piosenki, szukając następnej. Miałeś tylko jedną stację i słuchałeś tego, co zaproponowano. Głośno, z zachwytem, nie wyłączając, nie ściszając, kiedy prezentowano reklamy. Część tego wszystkiego ukształtowała mój umysł, przeorała mózg." - mówił Tarantino, przyznając, że jego dziewiąty film jest pewnego rodzaju listem miłosnym do tamtego okresu.
Źródło: Radio ZET/Filmweb/ Wikipedia/sfp.org.pl