Najdroższy polski film w historii. Wcześniej adaptację lektury zrobili… Amerykanie
Henryk Sienkiewicz dał Polakom wiele genialnych dzieł, jednak jego największym arcydziełem bez wątpienia pozostaje "Quo Vadis". Niewiele osób wie, że przed filmem Jerzego Kawalerowicza, będącym do tej pory najdroższą produkcją w historii polskiej kinematografii, powstały dwa filmy zainspirowane polską powieścią historyczną.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto jako pierwszy stworzył filmową adaptację kultowej powieści Henryka Sienkiewicza.
- Co o najdroższym filmie w historii polskiej kinematografii sądzili krytycy.
- Który polski uwielbiany aktor został doceniony za swój występ w "Quo Vadis".
Henryk Sienkiewicz dał światu literackie arcydzieło
Tę powieść historyczną znają wszyscy. "Quo Vadis" to opowieść o czasach starożytnego Rzymu, gdy w państwie panował cesarz Neron. Dzieło Henryka Sienkiewicza zachwyciło czytelników na całym świecie, choć początkowo było publikowane w odcinkach w warszawskiej "Gazecie Polskiej". Ostatecznie powieść została przetłumaczona na na ponad 50 języków i wydana w ponad 70 krajach, stanowiąc także trampolinę do sławy polskiego pisarza nagrodzonego Literacką Nagrodą Nobla za całokształt twórczości. Niewiele osób wie, że polskie arcydzieło doczekało się licznych ekranizacji, także poza granicami kraju.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o trylogię Henryka Sienkiewicza. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka z trylogii Sienkiewicza. Polaku, tutaj musisz mieć choć 50% punktów
Po raz pierwszy za dzieło Henryka Sienkiewicza w kontekście ekranizacji sięgnięto w 1901 roku. Wówczas francuski reżyser Ferdinand Zecca stworzył nieco ponad minutową produkcję będącą adaptacją fragmentów powieści polskiego pisarza. W rolę Marka Winicjusza wcielił się aktor Albert Lambert. To nie ostatnia zagraniczna produkcja będąca adaptacją polskiego arcydzieła - w 1912 roku Enrico Guazzoni nakręcił włoską wersję "Quo Vadis". Produkcja okazała się dużym sukcesem artystycznym i komercyjnym. Do stworzenia sceny pożaru Rzymu wykorzystano taśmę barwioną na czerwono. W pracach nad filmem brał udział polski specjalista Ryszard Ordyński. W Polsce obraz pokazano w 1913 roku w krakowskim kinie "Uciecha”. Kolejną głośną adaptacją "Quo Vadis” była hollywoodzka superprodukcja z 1951 roku w reżyserii Mervyna LeRoya. Film zrealizowany w technikolorze, przy użyciu aż 32 tysięcy kostiumów i budżecie sięgającym 8 milionów dolarów, okazał się ogromnym sukcesem kasowym. Krytycy zwracali jednak uwagę, że nie oddał w pełni ideowego przesłania powieści Sienkiewicza.
Polskie "Quo Vadis" pobiło rekord kinematografii
Ponad pół wieku później, w 2001 roku, swoją wersję powieści nakręcił Jerzy Kawalerowicz. Polską produkcję przygotowywano z wielką starannością – konsultantami byli m.in. prof. Aleksander Krawczuk i ks. prof. Waldemar Chrostowski. Budżet "Quo Vadis" wyniósł około 76 milionów złotych, stanowiąc najdroższy film w historii polskiej kinematografii. Zdjęcia do produkcji realizowano w Polsce, Tunezji i Francji z udziałem ponad 2000 statystów. W obsadzie znaleźli się Paweł Deląg (Winicjusz), Magdalena Mielcarz (Ligia), Bogusław Linda (Petroniusz) i Michał Bajor (Neron), a także plejada polskich aktorów drugoplanowych.
Światowa premiera odbyła się w Watykanie 30 sierpnia 2001 roku, a do polskich kin film trafił we wrześniu. Produkcja wywołała mieszane reakcje – chwalono kostiumy, scenografię i role Lindy oraz Bajora, krytykowano natomiast brak dynamiki, scenę pożaru Rzymu oraz nieprzekonujące kreacje głównych bohaterów. Mimo to film stał się ważnym wydarzeniem kulturalnym i na nowo zwrócił uwagę na ponadczasowe przesłanie powieści.
5 wciągających polskich książek, które każdy powinien przeczytać choć raz w życiu
Źródło: Radio ZET/Film WP