Sławny pisarz był pewny, że Lem nie istnieje: „Raz zna niektóre obce języki, a raz...”
Philip K. Dick był przekonany, że Stanisław Lem nie istnieje jako jedna osoba. W 1974 roku amerykański pisarz opisał swoje podejrzenia w donosie skierowanym do FBI, twierdząc, że za nazwiskiem polskiego autora kryje się grupa ludzi. Ta niezwykła historia do dziś pozostaje jednym z najbardziej zaskakujących epizodów w dziejach literatury.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Philip K. Dick zwątpił w istnienie Stanisława Lema.
- Co napisał amerykański pisarz w donosie do FBI.
- Jakie miejsce w historii literatury zajmuje autor „Solaris”.
Co napisał amerykański pisarz w donosie do FBI?
Relacje między twórcami i artystami bywały pełne wzajemnej fascynacji, ale również nieporozumień i sporów. Jednym z najbardziej niezwykłych epizodów w historii gatunku była sytuacja związana z Philipem K. Dickiem i Stanisławem Lemem. Amerykański autor, znany z nieufności wobec instytucji oraz skłonności do teorii spiskowych, w latach 70. nabrał przekonania, że polski pisarz nie jest w rzeczywistości pojedynczą osobą. Swoje podejrzenia opisał nawet w piśmie skierowanym do FBI, gdzie przedstawił własną interpretację działalności Lema i środowiska literackiego zza żelaznej kurtyny.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz z literatury. Przypiszesz pisarza do książki? Wstyd mieć mniej niż 50%
W 1974 roku Dick wysłał do Federalnego Biura Śledczego obszerny donos, w którym twierdził, że Stanisław Lem może być jedynie nazwą używaną przez grupę osób. Amerykański pisarz argumentował, że różnorodność stylów obecnych w tekstach przypisywanych Lemowi jest zbyt duża, aby mogła być dziełem jednego autora. Zwracał również uwagę na rozległą wiedzę polskiego twórcy oraz jego działalność krytycznoliteracką. Według Dicka za nazwiskiem Lem miała stać zorganizowana struktura mająca wpływać na odbiór literatury science fiction i kształtować opinie czytelników oraz krytyków.
Lem jest najprawdopodobniej wieloosobowym komitetem, a nie pojedynczym osobnikiem, gdyż pisze wieloma stylami i raz zna niektóre obce języki, a raz nie – dąży do zdobycia monopolistycznej pozycji pozwalającej kontrolować opinię poprzez krytykę i artykuły pedagogiczne, stanowiąc zagrożenie dla całej naszej dziedziny science fiction z jej swobodną wymianą poglądów i myśli
Spór między Stanisławem Lemem a Philipem K. Dickiem
Poglądy Dicka nie były jednak traktowane poważnie przez badaczy literatury ani służby, do których kierował swoje oskarżenia. Autor „Ubika” i „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” przechodził wówczas trudny okres życia, naznaczony problemami zdrowotnymi i narastającą podejrzliwością wobec otoczenia. Jedno z wyjaśnień zachowania Dicka dotyczyło polskiego wydania „Ubika” z 1972 roku. Kiedy amerykański pisarz uznał, że został pozbawiony części należnych mu pieniędzy przez wydawcę, odpowiedzialnością obarczył również Stanisława Lema, który odpowiadał za publikację książki w Polsce.
Philip K. Dick
Stanisław Lem pozostaje jednym z najwybitniejszych pisarzy science fiction w historii światowej literatury. Urodzony we Lwowie autor zdobył międzynarodową sławę dzięki takim książkom jak „Solaris”, „Cyberiada”, „Księga robotów” czy „Głos Pana”. Jego utwory łączyły naukową wyobraźnię z filozoficzną refleksją nad naturą człowieka, technologią i granicami poznania. Książki Lema zostały przetłumaczone na dziesiątki języków i sprzedały się w milionach egzemplarzy na całym świecie. Do dziś jest uznawany za jednego z najważniejszych europejskich autorów XX wieku oraz jednego z najbardziej wpływowych twórców literatury fantastycznonaukowej.
Wybrane dzieła Stanisława Lema
- „Astronauci”
- „Solaris”
- „Powrót z gwiazd”
- „Cyberiada”
- „Dzienniki gwiazdowe”
- „Księga robotów”
- „Summa technologiae”
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia